Takie jest stanowisko rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE Giovanniego Pitruzzelli w belgijskiej sprawie nr C-817/19.
Stowarzyszenie LDH wniosło do belgijskiego trybunału konstytucyjnego sprawę o stwierdzenie nieważności ustawy, która transponowała do prawa tego państwa dwie dyrektywy: w sprawie wykorzystywania danych dotyczących przelotu pasażera (danych PNR) w celu zapobiegania przestępstwom terrorystycznym i poważnej przestępczości, ich wykrywania, prowadzenia postępowań przygotowawczych w ich sprawie i ich ścigania (dyrektywa PNR) oraz w sprawie zobowiązania przewoźników do przekazywania danych pasażerów (dyrektywa API).
Przyjęta w 2016 r. dyrektywa PNR umożliwia funkcjonariuszom policji i wymiaru sprawiedliwości dostęp do danych pasażerów lotów do i z UE w celu zapobiegania poważnym przestępstwom. Wywołała krytykę ze strony organizacji broniących praw człowieka, w tym belgijskiego LDH.
Belgijski trybunał zwrócił się z pytaniami prejudycjalnymi do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a ten poprosił o opinię rzecznika generalnego.
Czytaj więcej
Ogólne i masowe przechowywanie danych o ruchu i lokalizacji użytkowników telefonii komórkowej czy internetu jest dozwolone tylko w przypadku poważ...
W wydanej w czwartek opinii Giovanni Pitruzzella uznał, że dyrektywa PNR nie narusza unijnego prawa o ochronie danych ani Karty praw podstawowych. Jego zdaniem istnieją wystarczające zabezpieczenia, aby zapewnić bezpieczeństwo i poufność danych. Służy temu monitorowanie przez niezależny organ nadzorczy ustanowiony dyrektywą, do którego kompetencji należy sprawdzanie zgodności z prawem przetwarzania danych, prowadzenie dochodzeń, inspekcji i audytów, a także rozpatrywanie skarg złożonych przez osoby, których dane dotyczą.
Pitruzzella dodał jednak, że służby powinny mieć możliwość zatrzymywania tych informacji tylko wtedy, gdy można ustalić związek tych danych z walką z terroryzmem lub innymi poważnymi przestępstwami, i to przez okres ograniczony do koniecznego minimum.
TSUE wyda wkrótce orzeczenie w tej sprawie. Opinia rzecznika generalnego nie jest dla niego wiążąca.