Wizytacja ad hoc w prowizorycznym obozowisku uchodźców odbyła się we wtorek 24 sierpnia 2021 r. Celem przedstawicieli Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur było sprawdzenie sytuacji przebywających tam osób, a także związanej z tym jurysdykcji państwowej.

Wizytujący przeprowadzili rozmowę z 32 cudzoziemcami zamieszkującymi prowizoryczne obozowisko, otoczone przez polskie i białoruskie służby mundurowe. Z uzyskanych informacji wynika, iż osoby te (27 mężczyzn i 5 kobiet, w tym najmłodsza w wieku 15 lat) są bardzo złym stanie fizycznym i psychicznym.

- Taki stan rzeczy nie może dziwić zważywszy na warunki, w których przebywają: co prawda od kilku dni korzystają z siedmiu przekazanych im namiotów turystycznych, niemniej jednak ponad tydzień spędzili na terenie bez zadaszenia, w żaden sposób niechroniącym ich przed zmiennymi warunkami atmosferycznymi. Nie mają także dostępu do sanitariatów, potrzeby fizjologiczne załatwiać muszą w pobliżu obozowiska. Ze względów kulturowych skutkuje to wstrzymywaniem naturalnych procesów fizjologicznych przez przebywające tam kobiety. Grupa nie ma dostępu do wody pitnej, spożywają wodę z płynącego w pobliżu strumienia. Minimalne ilości pożywienia dostarczone zostały przez służby białoruskie - napisał do szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego RPO Marcin Wiącek.

Czytaj też:

Trybunał: tak Polska ma pomóc uchodźcom na granicy

Prezes NRA domaga się wyjaśnień od Straży Granicznej

Przedstawicieli Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur poinformowano o braku dostępu cudzoziemców do jakiejkolwiek pomocy medycznej czy leków. Z przekazanych relacji wynika m.in., iż najstarsza z osób, 53-letnia kobieta ma poważne problemy z nerkami, ma także objawy depresji. Kobieta pomimo prób nie mogła wstać. Przebywające w obozie osoby zgłosiły również, że uniemożliwiono im kontakt z polskimi prawnikami, którym udzielili pełnomocnictw.

W ocenie Rzecznika warunki, w których przebywają cudzoziemcy oraz fakt, iż odmawia się im możliwości realizacji najbardziej podstawowych, fizjologicznych potrzeb oraz dostępu do opieki lekarskiej, prawnej i procedury uchodźczej noszą znamiona nieludzkiego i poniżającego traktowania.

Jak pisze RPO, z ustaleń poczynionych przez przedstawicieli KMPT wynika, iż z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, obóz zlokalizowany jest po białoruskiej stronie granicy. Fakt ten wskazuje, że odpowiedzialność za zdrowie i bezpieczeństwo przebywających tam osób leży po stronie władz Republiki Białorusi.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

- Nie można jednak pominąć kluczowej kwestii, związanej z deklarowanym wielokrotnie funkcjonariuszom Straży Granicznej, także w obecności pracowników Biura RPO, zamiarem ubiegania się w Polsce o nadanie statusu uchodźcy. Każda osoba, która przebywając na granicy RP zgłosi funkcjonariuszowi SG wykonującemu wobec niej jakiekolwiek czynności służbowe zamiar przekroczenia granicy w celu ubiegania się w Polsce o ochronę międzynarodową, powinna zostać wpuszczona na terytorium Polski, a funkcjonariusze właściwej miejscowo Placówki Straży Granicznej zobowiązani są przyjąć od niej odpowiedni wniosek - podkreśla RPO.

Dodaje, że w tej sytuacji nie ma znaczenia, iż deklaracja o zamiarze zwrócenia się do władz polskich o udzielenie ochrony została złożona poza wyznaczonymi przejściami granicznymi. Z przepisu art. 5 ust. 3 kodeksu granicznego Schengen wynika bowiem, że jakiekolwiek sankcje związane z niedozwolonym przekraczaniem granic zewnętrznych w miejscach innych niż przejścia graniczne lub w godzinach innych niż ustalone godziny otwarcia, pozostać muszą bez uszczerbku dla zobowiązań państwa w zakresie ochrony międzynarodowej.

- Dalsze niewywiązywanie się przez Straż Graniczną z obowiązku przyjęcia wniosków o udzielenie statusu uchodźcy i umożliwienia cudzoziemcom dostępu do przewidzianej przepisami prawa procedury, może narazić Polskę na odpowiedzialność przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, z tytułu naruszenia m.in. zakazu stosowania tortur z art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka - zaznacza RPO w piśmie do szefa MSWiA.

Apeluje o zobowiązanie Straży Granicznej do umożliwienia cudzoziemcom dostępu do procedury uchodźczej, w oparciu o obowiązujące przepisy prawa krajowego oraz  zawarte przez Polskę umowy międzynarodowe.

- W szczególności zwracam się o podjęcie działań w duchu art. 30 i 56 ust. 2 Konstytucji RP, umożliwiających zakończenie impasu, którego stawką jest życie i zdrowie osób przebywających w przygranicznym obozowisku - pisze RPO Marcin Wiącek.