Sejm pracuje nad budżetem na 2024 rok. Ustawa okołobudżetowa już gotowa

W Sejmie odbyły się we wtorek drugie czytania ustawy budżetowej oraz ustawy okołobudżetowej na ten rok. W wieczornych głosowaniach, tę drugą posłowie uchwalili ponownie, po tym jak jej pierwszą wersję zawetował prezydent.

Aktualizacja: 16.01.2024 20:07 Publikacja: 16.01.2024 14:34

Sejm pracuje nad budżetem na 2024 rok. Ustawa okołobudżetowa już gotowa

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Parlament musi się spieszyć, bo ustawa budżetowa powinna trafić na biurko prezydenta przed końcem stycznia. Gdyby tak się nie stało, prezydent mógłby rozwiązać parlament i potrzebne byłyby kolejne wybory. Tymczasem PiS i Andrzej Duda starają się utrudnić zadanie Koalicji 15 października. Najpierw maksymalnie opóźnili powołanie rządu Donalda Tuska. Następnie prezydent zawetował uchwaloną przez parlament ustawę okołobudżetową, która jest swego rodzaju uszczegółowieniem ustawy budżetowej.

Ten ruch nie prowadzi wprawdzie do rozwiązania parlamentu, ale wprowadził zamieszanie do prac nad ustawą budżetową i utrudnia prace rządowi oraz Sejmowi. Rząd przygotował nowy, lekko zmieniony projekt ustawy okołobudżetowej i skierował go do Sejmu. We wtorek posłowie debatowali nad sprawozdaniem sejmowych komisji z prac nad tym projektem, a także z prac nad projektem ustawy budżetowej. To tzw. drugie czytanie tych projektów. 

Co jest w ustawie budżetowej na 2024 rok?

W projekcie ustawy budżetowej, przejętej po rządzie Mateusza Morawieckiego i z braku czasu tylko nieco poprawionej, nowy rząd zapisał, że dochody kasy państwa ukształtują się na poziomie 682,4 mld zł, w tym dochody podatkowe na poziomie 603,9 mld zł, co oznacza wzrost o około 17 proc. w porównaniu z 2023 r. Limit wydatków budżetowych wyniesie 866,4 mld zł.

Czytaj więcej

Inflacja bazowa spadła dziewiąty miesiąc z rzędu. NBP podał najnowsze dane

Pozwoli to na sfinansowanie podwyżek dla nauczycieli i budżetówki, a także żołnierzy i funkcjonariuszy służb mundurowych. W budżecie jest też 500 mln zł na finansowanie in vitro, 180 mln zł subwencji na działalność Polskiej Akademii Nauk, 150 mln zł na finansowanie remontów domów studenckich i 10 mln zł na telefon zaufania dla dzieci. Rząd zabezpieczył pieniądze na realizację programów społeczno-gospodarczych, czyli m.in. 800+ oraz 13. i 14 emerytury, a także na nowy program, czyli na babciowe.

Deficyt budżetu w 2024 r. nie może być wyższy niż 184 mld zł. Natomiast deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych, a więc deficyt finansów publicznych, wyniesie według definicji unijnej 5,1 proc. PKB. To więcej od dopuszczalnych w UE 3 proc. PKB, dlatego rząd zapowiedział podjęcie działań na rzecz dalszego obniżenia deficytu w latach kolejnych. Wydatki na obronę narodową w 2024 r. zaplanowano na 118 mld zł, czyli na 3,1 proc. PKB. W stosunku do 2023 r. oznacza to wzrost o 20,7 mld zł. Wydatki na obronność mają być przy tym specjalnie traktowane w procedurze nadmiernego deficytu.

Rekordowe 192 mld zł (łącznie z NFZ-em) pójdą na ochronę zdrowia. Ponad 117,9 mld zł rząd przeznaczył na subwencję ogólną dla samorządów (wzrost o 18,4 proc.).

Państwowy dług publiczny liczony według definicji krajowej ma w tym roku wynieść 42,5 proc. PKB, a dług sektora finansów publicznych według definicji unijnych 54,2 proc. PKB.

Ustawa okołobudżetowa z poprawkami. Bez zapisów, które nie spodobały się prezydentowi. Budżetowa jeszcze czeka

Nowy projekt ustawy okołobudżetowej, nad którym we wtorek pracowali posłowie, powtarza większość zapisów ustawy zawetowanej przez prezydenta. Nie ma w nim już jednak zapisów, które nie spodobały się Andrzejowi Dudzie, a które pozwalały ministrowi finansów na przekazanie mediom publicznym obligacji o wartości 3 mld zł.

W nowej wersji projektu ustawy okołobudżetowej rząd zapisał, że papiery wartościowe o takiej wartości zasilą Narodowy Fundusz Zdrowia z przeznaczeniem na psychiatrię i onkologię dziecięcą oraz na diagnostykę onkologiczną lub leczenie onkologiczne pozostałych pacjentów. Natomiast pozbawione tych pieniędzy media publiczne rząd postawił w stan likwidacji, co pozwoliło na zmiany w ich kierownictwie.

Rząd liczy na to, że prezydent podpisze tak poprawioną ustawę okołobudżetową. Tym bardziej, że to tu znajdują się też zapisy precyzujące wypłatę podwyżek nauczycielom, budżetówce i służbom mundurowym. 

We wtorek wieczorem Sejm ponownie uchwalił ustawę okołobudżetową, która teraz trafi do Senatu.

Projekt ustawy jeszcze trochę na to poczeka. - W projekcie budżetu udało nam się zrealizować najważniejsze nasze zobowiązania wobec Polaków, czyli podwyżki dla nauczycieli i sfery budżetowej, refundację in vitro, babciowe, wsparcie samorządu, telefon zaufania, zwiększenie środków na oświatę, ochronę zdrowia i obronność – mówił w czasie wtorkowego drugiego czytania projektu ustawy budżetowej Andrzej Domański, minister finansów.

Zaapelował też o ważenie słów i odpowiedzialność w dyskusji na temat finansów publicznych. Przekonywał, że finanse publiczne to nasze wspólne dobro, a nieodpowiedzialne słowa mają wpływ na rentowności obligacji, przekładają się więc bezpośrednio na koszty obsługi długu, za które podatnicy płacą ponad 60 mld zł. - Nieodpowiedzialne słowa, jakie padły w ciągu ostatnich dni, kosztują nas wszystkich – mówił Andrzej Domański, minister finansów.

W czasie debaty nad sprawozdaniem komisji z prac nad projektem ustawy budżetowej Koalicja Obywatelska zapowiedziała zgłoszenie doń ośmiu poprawek. Mniej pieniędzy mają dostać m.in. KRRiT i IPN, więcej biuro rzecznika praw obywatelskich.

PiS chciałby zwiększenia o 7 mln zł budżetu kancelarii prezydenta i wyrzucenia z projektu 500 mln zł przeznaczonych na program in vitro.

W związku ze zgłoszonymi poprawkami Sejm ponownie odesłał projekt ustawy budżetowej do komisji. Nie przeszkodzi to jednak w ich uchwaleniu jeszcze w tym tygodniu. Ostateczne głosowania zaplanowano na czwartek. Potem ustawa budżetowa trafi do Senatu. Koalicja rządząca zapewnia, że gotowa ustawa budżetowa trafi do prezydenta przed końcem miesiąca.

Parlament musi się spieszyć, bo ustawa budżetowa powinna trafić na biurko prezydenta przed końcem stycznia. Gdyby tak się nie stało, prezydent mógłby rozwiązać parlament i potrzebne byłyby kolejne wybory. Tymczasem PiS i Andrzej Duda starają się utrudnić zadanie Koalicji 15 października. Najpierw maksymalnie opóźnili powołanie rządu Donalda Tuska. Następnie prezydent zawetował uchwaloną przez parlament ustawę okołobudżetową, która jest swego rodzaju uszczegółowieniem ustawy budżetowej.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Budżet i podatki
Polska w piątce krajów UE o najwyższym deficycie. Będzie reakcja Brukseli
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Budżet i podatki
Ponad 24 mld zł dziury w budżecie po I kwartale. VAT w górę, PIT dołuje
Budżet i podatki
Francja wydaje ciągle za dużo z budżetu
Budżet i podatki
Minister finansów: Budżet wygląda całkiem dobrze
Budżet i podatki
Polacy zmienili nastawienie do podatków. Zawinił Polski Ład