Reklama
Rozwiń
Reklama

Surowce będą drożały

Tani dolar i niepewność na rynkach będą napędzały ceny surowców. Jeszcze w tym roku baryłka ropy może zdrożeć do 100 dol. – przewidują eksperci. Polskich konsumentów chroni mocny złoty

Aktualizacja: 08.11.2010 03:15 Publikacja: 08.11.2010 03:12

Surowce będą drożały

Foto: Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak

Decyzja Fedu o wpompowaniu w gospodarkę kolejnych 600 mld dol., osłabienie dolara i obawy przed inflacją to główne powody hossy na rynkach surowcowych. Ekonomiści ostrzegają: ceny będą nadal rosły. I zastanawiają się, czy już możemy mówić o kolejnej bańce spekulacyjnej.

To, w jakim tempie będą drożały surowce, w dużej mierze zależy od decyzji, jakie zapadną pod koniec tego tygodnia podczas szczytu G20 w Seulu. Oczekuje się, że szefowie państw i rządów krajów kluczowych dla światowej gospodarki ostatecznie zgodzą się, że wojna walutowa nie jest w niczyim interesie. Komunikat z Seulu może wpłynąć na sytuację na światowych rynkach.

[srodtytul]Złoty ratuje polskich kierowców[/srodtytul]

Dziś ropa naftowa jest najdroższa od dwóch lat i baryłka kosztuje już 88 dol. Tylko w ostatnim tygodniu podrożała o 5,42 dol. Średnia cena koszyka gatunków wydobywanych przez Organizację Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) wynosi już 84,33 dol. wobec 79,42 tydzień wcześniej. Ze swojej strony OPEC robi wszystko, by jeszcze w tym roku cena podskoczyła do 100 dol. – To bardzo przyjazna cena dla producentów – uważa Szokri Ghanem, przedstawiciel Libii w kartelu. Po jego wypowiedzi ceny skoczyły o ponad 4 dol. Ghanem sądzi, że ropa musi być droga, bo producenci też drogo płacą za żywność i inne surowce.

– Fed kupi od inwestorów obligacje USA. Będą więc mieli pieniądze i kupią za nie pewnie także surowce. Wielu uczestników rynku czekało na ten moment i od ostatniej środy widzimy kolejną rundę zwyżek cen – wskazuje Szymon Araszkiewicz z firmy analitycznej e-petrol. Jego zdaniem ropa może drożeć do 94 – 98 dol. za baryłkę.

Reklama
Reklama

Dzięki umocnieniu złotego na razie na polskim rynku sytuacja przedstawia się mniej dramatycznie. Zdaniem Araszkiewicza na stacjach paliw możliwe są nawet obniżki cen. Ale gdyby złoty osłabł, nie ma co liczyć, że paliwa w Polsce będą tanieć.

– Ali al Naimi, saudyjski minister ds. ropy, po raz pierwszy kilka dni temu powiedział o widełkach dla cen ropy w granicach 70 – 90 dol. Te 90 dol. będzie szybko przekroczone, jeśli Naimi powie, że trzeba ściśle przestrzegać limitów wydobycia. Mimo słabego dolara cena zaczyna być wysoka, zwłaszcza dla Amerykanów. Teraz największym ryzykiem jest wymknięcie się jej spod kontroli – mówi Francisco Blanch, szef analityków surowcowych w Merrill Lynch. Jego prognoza jest taka:

90 dol. za baryłkę już wkrótce. – Potem 100 dol. pod koniec roku. Nie wydaje mi się jednak, żeby ropa mogła podrożeć do 130 – 140 dol. za baryłkę – dodaje Blanch.

[srodtytul]Złoto o krok od rekordu[/srodtytul]

– Nie mamy co liczyć na trwałe wzmocnienie dolara. W tym kwartale z pewnością będziemy świadkiem słabości tej waluty. Co za tym idzie, surowce będą drożały, zwłaszcza ropa, ale i metale – uważa Peter Fertig, analityk Quantative Commodity Research.

Niepewność na rynkach od dłuższego czasu napędza ceny metali szlachetnych. Złoto jest już tylko o krok od kolejnego rekordu – 1400 dol. za uncję. Na razie cena waha się w okolicach 1385 dol. Cały czas widać też związanie cen metalu z kursem dolara: kiedy dolar drastycznie tanieje, ceny złota rosną. Złoto nadal cieszy się popytem w Indiach, gdzie trwa sezon jesiennych świąt i „monsunowych wesel”, podczas których pannę młodą wypada obdarować biżuterią. To między innymi dlatego srebro, nazywane złotem ubogich, jest dziś najdroższe od 30 lat. Za uncję trzeba zapłacić ponad 26 dol.

Reklama
Reklama

Z kolei ceny miedzi uparcie zdążają do 8,8 tys dol. za tonę, co w ostatnim czasie napędzało także giełdowe notowania polskiego KGHM. Rozwój Chin, strajki w Chile, słaby dolar – powodów wzrostu cen miedzi jest aż nadto. To doskonała pozycja do wyższych notowań – oceniają analitycy Credit Suisse. Ich koledzy z Societe Generale wskazują, że „gospodarce amerykańskiej wiedzie się nie najgorzej, co będzie bodźcem dla cen miedzi”.

Jakby tego było mało, do rekordowych poziomów wzrosły także ceny bawełny (tylko w tym roku zyskała 86 proc.). A to oznacza, że także za odzież przyjdzie płacić więcej niż dziś. Zdaniem Ilse Metchek, szefującej California Fashion Association, do dzisiejszych cen T-shirtów trzeba będzie dodać 2 – 12 dol.

[ramka][srodtytul]Opinia: Fatih Birol, główny ekonomista Międzynarodowej Agencji Energii[/srodtytul]

Kiedy pojawiają się sygnały o coraz lepszej kondycji gospodarki na świecie, może się okazać, że rzeczywiście ceny ropy będą wyższe, niż to było w minionych miesiącach 2010 r. To zły sygnał, bo nie cały świat już wyszedł z kryzysu. Jest wiele krajów, w których ożywienie, i to bardzo kruche, pojawiło się dopiero teraz. Myślę przede wszystkim o europejskich krajach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Ale drogie paliwa są nie bez znaczenia także dla Japonii i USA. Międzynarodowa Agencja Energii zakłada, że nominalnie w roku 2015 średnia cena ropy wyniesie 105 dol. za baryłkę. Ten wzrost będzie spowodowany głównie rosnącym popytem ze strony Chin, krajów Bliskiego Wschodu oraz Indii. Za tym popytem nie będzie nadążała podaż. W tej sytuacji trzeba się nauczyć jeszcze bardziej oszczędzać energię. W takich krajach jak Polska są jeszcze ogromne możliwości. Trzeba pomyśleć i o tym, aby nauczyć się korzystać z innych źródeł energii – takich jak energia odnawialna, czysty węgiel oraz biopaliwa, których rola w światowej gospodarce będzie rosła.

[i]—d.w.[/i][/ramka]

[i]masz pytanie wyślij e-mail do autora

Reklama
Reklama

[mail=p.rudzki@rp.pl]p.rudzki@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
Rada Przyszłości, boom na secondhandy i rekordy spółek z WIG20
Biznes
Biznes o cyrkularności – rozmowy z liderami zmian
Biznes
Korupcja na świecie trzyma się mocno. Najszybciej rośnie w Rosji
Biznes
Wzrosła liczba upadłości polskich firm. Najgorzej jest w budownictwie i usługach
Materiał Promocyjny
Z Filipin przez Japonię do Polski. Droga Mylene i Christilyn
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama