Reklama

Rynek piwa: 2011 r. nie przyniesie ożywienia

W 2010 roku rynek piwa skurczy się o minimum 2 proc. Przyszły rok nie przyniesie ożywienia

Publikacja: 30.11.2010 05:03

Rynek piwa: 2011 r. nie przyniesie ożywienia

Foto: Fotorzepa, Bartłomiej Sadowski BS Bartłomiej Sadowski

Podwyżka akcyzy, drożejące surowce i nasycenie rynku – te czynniki powodują, że rynek piwa przeżywa obecnie trudności. Zdaniem ekspertów i przedstawicieli branży przyszły rok też nie przyniesie ożywienia.

– Nadal obserwować będziemy spadek popytu na piwo. Jednak jego tempo już nieco wyhamowało. Sytuacja względem bieżącego roku nie ulegnie zdecydowanej poprawie, ponieważ wzrost kosztów i wzrost stawki VAT uderzą w konsumentów i utrudnią powrót do dynamicznych zwyżek sprzed lat – mówi Wojciech Mrugalski, kierownik ds. komunikacji Kompanii Piwowarskiej. Dodaje, że pocieszający jest fakt, iż resort finansów nie przewiduje podwyżki akcyzy w 2011 r.

Kompania Piwowarska jest liderem polskiego rynku piwa. Drugą pozycję zajmuje grupa Żywiec. – Trudno oszacować, jakim wynikiem zakończy się ten rok. Obecnie mamy do czynienia z trendem spadkowym. Nagły atak zimy raczej nie wpłynie pozytywnie na jego zmianę – zauważa Sebastian Tołwiński, rzecznik grupy Żywiec. Dodaje, że rynek spada już drugi rok z rzędu. – Dużo mówi się o tym, że nawet przy 90 litrach na jedną osobę na polskim rynku piwa można dostrzec oznaki nasycenia. A przecież dwa lata temu było to rekordowe 94 – przypomina.

[srodtytul]Koszty idą w górę[/srodtytul]

Dużym wyzwaniem dla producentów piwa są drogie surowce. Przedstawiciele Kompanii Piwowarskiej wskazują, że np. ceny rynkowe jęczmienia są obecnie wyższe o około 50 proc. niż przed rokiem. – Podwyżka ta przekłada się na mniej więcej 15 – 20-proc. wzrost cen słodu – mówi Mrugalski. Dodaje, że o 20 – 40 proc. podrożał papier, co przełoży się na ceny kartonów, tacek i etykiet.

Reklama
Reklama

Ceny chmielu na razie pozostają na poziomach zbliżonych do ubiegłorocznych. Warto jednak podkreślić, że tegoroczna powódź zniszczyła wiele upraw, m.in. w gminie Wilków – lubelskim zagłębiu chmielowym.

[wyimek]32,3 mln hektolitrów piwa sprzedały browary w Polsce w 2009 roku[/wyimek]

Przedstawiciel Kompanii Piwowarskiej podkreśla, że wzrost cen surowców nie przekłada się automatycznie na zwyżkę cen piwa. Wiele zależy od poziomu akceptacji cen przez konsumentów. – Nasze badania wskazują, że dalsze podnoszenie cen piwa na pewno znacznie bardziej zredukuje wolumen, niż to się działo w przeszłości – mówi Mrugalski.

[srodtytul]Nowe smaki podbijają sprzedaż[/srodtytul]

Kryzys najmocniej bije w duże koncerny. Jednak w niektórych segmentach firmy notują wzrost. Chodzi m.in. o piwa smakowe. Są one obecne na polskim rynku od ponad dziesięciu lat. Ich sprzedaż z roku na rok rośnie. Nadal jednak jest to segment niszowy. Od początku tego roku do końca września stanowił według firmy Nielsen 3,8 proc. całego rynku piwa w ujęciu ilościowym, a 5,3 proc. w ujęciu wartościowym. W okresie od stycznia do sierpnia sprzedaż piw smakowych wzrosła o prawie 9 proc., licząc rok do roku.

– Piwa smakowe są odpowiedzią na potrzeby kobiet – uważa Beata Pawłowska, dyrektor generalna Royal Unibrew Polska. Firma w tym roku odświeżyła markę Cooler. Wprowadziła też na rynek na sezon jesienno-zimowy nowy wariant piwa smakowego Cooler Flames.

Reklama
Reklama

Przedstawiciele Royal Unibrew twierdzą, że świetnie sobie też radzą piwa regionalne. W ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy tego roku sprzedaż Łomży poszła w górę o 30 proc. Sebastian Tołwiński podkreśla, że Polacy będą sięgać po piwo z wyższej półki, jeśli tylko otrzymają atrakcyjną propozycję. – W segmencie premium wyróżnia się Desperados, jedyne piwo o smaku tequili – wskazuje. Dodaje, że dużą popularnością cieszą się też marki regionalne, takie jak np. Leżajsk czy Królewskie.

[ramka]

[b]Wielka trójka rządzi w Polsce[/b]

Duże browary na całym świecie produkują setki milionów hektolitrów piwa rocznie. Jednak notują spadek sprzedaży. W 2009 r. w Europie wyprodukowały 561,5 mln hl, czyli o 25 mln hl mniej niż w 2008 r. Polski rynek piwa charakteryzuje się wysokim stopniem koncentracji. Trzy największe koncerny – Kompania Piwowarska, grupa Żywiec i Carlsberg Polska – kontrolują w sumie około 90 proc. udziału w rynku. Małe browary opanowały około 4 proc. Dla porównania, w Niemczech jest łącznie 1412 browarów. 11 największych ma 70 proc. rynku.

Ciekawą niszą jest segment restauracji z minibrowarem. Lider tego rynku w Polsce, Bierhalle, w tym roku obchodzi swoje piąte urodziny. Na razie prowadzi sześć lokali. Do 2015 r. zamierza otwierać od czterech do sześciu nowych rocznie. Czy Kompania Piwowarska, lider rynku piwa w Polsce, nie boi się rosnących w siłę małych browarów? – Stanowią one interesujące dopełnienie kultury piwnej i wzbogacają ofertę branży. Rzeczywiście, w ostatnich miesiącach rola małych i średnich browarów nieco wzrosła. Czas pokaże, na ile trwała jest to tendencja – mówi Wojciech Mrugalski z Kompanii Piwowarskiej. [/ramka]

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki:

Reklama
Reklama

[mail=k.kucharczyk@rp.pl]k.kucharczyk@rp.pl[/mail]

Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama