Polska od lat plasuje się w czołówce państw najmniej przyjaznych biznesowi. Raport TMF Global Business Complexity Index 2025 nie pozostawia złudzeń: jesteśmy krajem „przeregulowanym”, w którym wadliwe czy niepełne regulacje prawne są na porządku dziennym. Jedną z takich regulacji Ministerstwo Finansów sprezentowało przedsiębiorcom tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Takie posunięcia nie poprawią pozycji Polski w globalnych rankingach państw, w których warto inwestować.
Chodzi o kolejną już propozycję nowelizacji ustawy akcyzowej. Ta konkretna zmiana (UD308) wymierzona jest wyłącznie w niespełna 1 proc. rynku akcyzowego na rynku e-papierosów. Z tego też powodu w dalszej części tekstu nazywamy ją: Lex 1 procent.
Przepisy akcyzowe. Dlaczego ustawodawca adresuje nowelizację do marginalnej części rynku?
Już sam fakt adresowania tej nowelizacji do marginalnej części rynku i jednego produktu jest zastanawiający z punktu widzenia sztuki legislacyjnej oraz zasad stanowienia prawa.
Ad rem. W projekcie UD308, opublikowanym przez Ministerstwo Finansów 22 grudnia 2025 r. resort zapowiada zmianę przepisów akcyzowych dotyczących e-papierosów działających w oparciu o zasadę indukcji, twierdząc, że przyjęte jeszcze w marcu 2025 r. przepisy nie uwzględniały „ich specyfiki”.
Według intencji ustawodawcy zawartej w Ocenie Skutków Regulacji (OSR), Lex 1 procent ma doprowadzić do wyrównania poziomu obciążenia podatkowego między jednorazowymi i wielorazowymi papierosami elektronicznymi, działającymi w oparciu o grzałkę elektryczną i urządzeniami działającymi na zasadzie indukcji elektromagnetycznej. Dla przypomnienia – przepisy funkcjonujące na tym polu nakładają na dystrybutorów e-papierosów dodatkową opłatę akcyzową w kwocie 40 zł za tzw. urządzenie do waporyzacji. Co istotne konsumenci, którzy nabyli już takie urządzenie w cenie uwzględniającej 40 zł podatku, będą obciążeni dodatkowym podatkiem 40 zł ponownie – tym razem za tzw. pod. Łącznie zapłacą więc za ten produkt 80 zł samych tylko podatków. Konsumenci innych podobnych wyrobów – o połowę mniej, a niektórzy – w ogóle.