Reklama

Spór o przepisy antynikotynowe na szczycie WHO w Genewie

Na szczycie WHO w Genewie doszło do poważnego sporu wewnątrz Unii Europejskiej. Duńska prezydencja, wspierana przez Komisję Europejską, poparła propozycje obejmujące zakaz nowych produktów nikotynowych, mimo że państwa członkowskie nie udzieliły na to zgody.

Publikacja: 21.11.2025 14:57

Genewa, Szwajcaria

Genewa, Szwajcaria

Foto: Bloomberg

Podczas obrad COP11 Konwencji Ramowej WHO ds. Ograniczenia Użycia Tytoniu (FCTC) doszło do napięć, gdy Dania przedstawiła propozycję wprowadzenia całkowitego zakazu produkcji, importu, sprzedaży i stosowania „wszystkich nowych i powstających produktów nikotynowych”. Rozwiązanie to, jak podkreślają państwa UE, stoi w sprzeczności z uzgodnionym mandatem negocjacyjnym przyjętym przez COREPER.

Duńska inicjatywa poza mandatem UE

Według informacji ujawnionych m.in. przez włoski portal TeleBorsa, duńska prezydencja, przy wsparciu Komisji Europejskiej, zgłosiła w Genewie poprawki do projektu decyzji dotyczącej wdrażania art. 5.2(b) i 5.3 Konwencji FCTC. Poprawki te zakładają możliwość „zakazu produkcji, importu, dystrybucji, prezentacji, sprzedaży i stosowania wszystkich nowych i powstających produktów nikotynowych, w tym e-papierosów, podgrzewaczy i saszetek nikotynowych”.

Propozycja zaskoczyła wiele państw członkowskich UE, ponieważ w ubiegły piątek COREPER I jednomyślnie ustalił, że mandat Unii nie obejmuje popierania zakazów dotyczących takich wyrobów. Decyzja Danii została więc odebrana jako złamanie wspólnego stanowiska.

Rosnące protesty państw UE

Propozycja Danii, która została rozesłana do państw członkowskich w ostatnich godzinach szczytu, spotkała się z szeroką krytyką. Część państw wskazuje, że brak jest analiz ekonomicznych, a tak daleko idące ograniczenia mogą doprowadzić do wzrostu szarej strefy. Pojawiają się również głosy, że podejście promowane przez Kopenhagę i Brukselę ignoruje różnice między produktami tradycyjnymi a alternatywnymi oraz stoi w sprzeczności z dotychczasową praktyką UE.

Zgodnie z unijnym stanowiskiem negocjacyjnym UE miała poprzeć tylko takie brzmienie decyzji, które nie wprowadza automatycznych zakazów, lecz jedynie wskazuje, że państwa mogą, zgodnie z prawem krajowym, stosować środki regulacyjne wobec produktów nikotynowych. W dokumencie UE wprost zapisano, że wsparcie dotyczy wyłącznie treści „zbliżonej lub zgodnej z unijnymi poprawkami”.

Reklama
Reklama

Wpływ na Polskę i głos rolników

W Polsce propozycja Danii spotkała się z ostrą krytyką ze strony organizacji producentów tytoniu. Sektor ten zatrudnia ponad 20 tys. osób, a krajowy eksport wyrobów tytoniowych przekracza 5 mld euro rocznie. Minister rolnictwa, Stefan Krajewski, jeszcze przed szczytem deklarował, że resort „opowiada się za rozwiązaniami, które nie pogarszają warunków gospodarowania rolników”.

Głos zabrał także były wicepremier Janusz Piechociński, pytając na platformie X, czy polski rząd monitoruje działania Danii i Komisji Europejskiej, oraz czy dba o interes polskiej produkcji tytoniowej.

Co dalej z negocjacjami?

Unia Europejska utrzymuje w dokumentach tzw. „fallback positions”, wskazujące, że państwa członkowskie nie zablokują przyjęcia decyzji, jeśli finalny tekst nie będzie sprzeczny z pozostałymi unijnymi stanowiskami. Jednocześnie delegacje podkreślają, że nie mogą poprzeć zakazów, które nie znajdują umocowania w mandacie uzgodnionym przez wszystkie kraje UE.

Negocjacje w Genewie trwają, a spór o granice unijnego mandatu stał się jednym z głównych tematów COP11. Wiele wskazuje, że działania duńskiej prezydencji mogą wywołać polityczne reperkusje także po zakończeniu obrad.

Biznes
Rekordowy rok na polskim rynku samochodów
Biznes
USA przejmują rosyjski tankowiec, polityka rynku pracy i spór o Mercosur
Biznes
Kinowe podsumowanie 2025 roku w Polsce. Cztery polskie produkcje w TOP10
Biznes
Strategiczny dla Polski przemysł wciąż się chwieje
Biznes
InPost na celowniku. Czeski miliarder, Amazon czy Chińczycy?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama