Nowelizacja jest reakcją na głośne przypadki fizycznych ataków na ratowników medycznych. Jednym z nich była tragedia, do której doszło w kwietniu ubiegłego roku w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Napastnik wtargnął do gabinetu cenionego ortopedy i zadał mu serię ciosów nożem. W rezultacie lekarz zmarł.
Ministerstwo Sprawiedliwości, które przygotowało nowelę kodeksu karnego, kodeksu wykroczeń oraz kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia argumentowało, że "wzmocnienie ochrony funkcjonariuszy publicznych oraz innych osób, które, chroniąc porządek publiczny, stają się obiektem agresji o takim nasileniu, że prowadzi to do narażenia tych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jest dla państwa polskiego zadaniem priorytetowym". Jak przy tym zaznaczono, "ta wzmocniona ochrona będzie służyć także wszystkim osobom wykonującym działania ratownicze, takim jak ratownicy górscy, wodni czy medyczni, a także obywatelom, którzy podejmują interwencję w obronie innych, czy po prostu udzielają pomocy ludziom na ulicy".
Czytaj więcej
Po atakach na lekarzy MS zapowiedziało zwiększenia kar za naruszenie nietykalności cielesnej funk...
Jakie kary grożą za atak na policjanta, strażaka czy ratownika medycznego
Zgodnie z wchodzącymi w życie przepisami za atak na policjanta, strażaka, ratownika medycznego lub osobę ratującą innych (np. powstrzymuje napastnika, rozdziela bójkę, ratuje w pożarze), grozić będzie kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Taką samą ochroną jak funkcjonariusze publiczni zostali objęci także obywatele podejmujący interwencję. Jak podkreśla w komunikacie Ministerstwo Sprawiedliwości, to bardzo ważna zmiana. Dotychczas maksymalna kara za naruszenie nietykalności funkcjonariusza wynosiła 3 lata, a w przypadku obywatela ratującego innych 2.
Co więcej, sądy zostaną zobligowane do publikacji wyroków, tj. będą ujawniały osobę sprawcy (np. na stronie internetowej) – na wniosek pokrzywdzonego – jeśli sprawca zostanie skazany za przemoc wobec funkcjonariusza lub osoby ratującej innych. Z kolei jeśli ktoś zostanie przyłapany na gorącym uczynku, a do ataku dojdzie w szpitalu, przychodni, urzędzie lub w trakcie akcji medycznej, to policja będzie miała obowiązek, a nie tylko możliwość, zatrzymać go i doprowadzić do sądu, który osądzi sprawcę w trybie przyspieszonym.