Reklama

Kinowe podsumowanie 2025 roku w Polsce. Cztery polskie produkcje w TOP10

Rok 2025 polskie kina zakończyły wynikiem wyższym niż w roku 2024. Wzrost nie jest jednak duży, a nowy rok może go nie przynieść wcale.

Publikacja: 08.01.2026 05:05

Kinowe podsumowanie 2025 roku w Polsce. Cztery polskie produkcje w TOP10

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie były kluczowe wydarzenia i osiągnięcia w polskiej branży kinowej w 2025 roku?
  • Jakie czynniki wpłynęły na frekwencję i przychody kin w Polsce w 2025 roku?
  • Jakie zmiany można zaobserwować w strukturze rynku kinowego w Stanach Zjednoczonych i jakie są ich przyczyny?
  • Jaki wpływ mają platformy streamingowe na rynek kinowy i jakie prognozy w związku z tym można postawić?
  • Jak wyglądał światowy ranking najpopularniejszych filmów i jakie znaczenie ma w nim rynek chiński?
  • Jakie są przewidywania dotyczące repertuaru kinowego i frekwencji w Polsce i na świecie na rok 2026?

W połowie minionego roku nastroje w polskiej branży kinowej w Polsce były iście minorowe: frekwencja spadła rok do roku o 6 proc. Jednak cały 2025 r. polskie kina zakończyły wynikiem wyższym niż w roku 2024. 

Frekwencja w kinach w Polsce w 2025 r. urosła. Pomogły „Dom dobry” i „Avatar 3”

W 2025 r. kina w Polsce sprzedały 50,9 mln biletów za około 1,16 mld zł – wynika z danych, które opisujemy jako pierwsi. W 2026 r. ma być podobnie. O takiej frekwencji mówią szacunki sieci kin Helios (Grupa Agora) przygotowane m.in. na podstawie wewnętrznych danych firmy oraz danych dostarczanych przez kina do platformy Boxoffice.pl. Przypomnijmy: w 2024 r. wg szacunków Heliosa kina sprzedały około 50,8 mln wejściówek.

Czytaj więcej

„Chopin, Chopin” podkopał oczekiwania kin co do frekwencji. Co wypełni lukę?
Reklama
Reklama

Na ostatniej prostej do wyniku sektora w 2025 r. przyczyniła się polska produkcja w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego – „Dom dobry” oraz trzecia część serii Jamesa Camerona „Avatar: Ogień i Popiół” (dalej: „Avatar 3”). „Dom dobry”, obraz o przemocy w polskich domach, wszedł na ekrany pod koniec trzeciego kwartału i od tego czasu przyciągnął prawie 2,4 mln widzów. Z kolei „Avatar 3” miał premierę w drugiej połowie grudnia i zaledwie w ciągu kilkunastu dni zobaczyło go w naszym kraju ponad 1,2 mln osób. W skali globalnej tytuł ten uzyskał już ze sprzedaży biletów ponad 1 mld dol.

Oba tytuły trafiły do TOP10 najpopularniejszych filmów kinowych 2025 r. w Polsce. Na czele tego zestawienia mamy „Minecraft: Film” (ponad 2,8 mln widzów, dystrybucja Warner Bros.). Za nim uplasował się „Dom dobry” (także WB), a na miejscu trzecim „Zwierzogród 2”, baśniowa animacja ze stajni Disneya.

W pierwszej dziesiątce najpopularniejszych kinowych produkcji w ub.r. znalazły się w sumie cztery polskie tytuły. Poza „Domem dobrym”, to komedia „Teściowie 3” oraz filmy dla młodszych i starszych uczniów: „Kleks i wynalazek Filipa Golarza” oraz „100 dni do matury”.

Ruszyła fala zamknięć multipleksów

Choć frekwencja i wpływy z biletów urosły, to ogólnie nie był to dla kin rok łatwy. Sytuacja w branży deweloperskiej (nie powstają nowe galerie handlowe, a stare są wyburzane i zastępowane przez osiedla mieszkaniowe) i poszukiwanie oszczędności sprawiły, że zaczęło ubywać wielosalowych kin. W ub.r. Helios zamknął kino w Rzeszowie.

– Kino to miało 4 sale. Skończyła się nam umowa najmu i nie przedłużyliśmy jej. W 2026 r. zamierzamy zamknąć jedno kino w Gdańsku. Mamy w tym mieście jeszcze dwa obiekty, nie dzieje się zatem nic strasznego. Rynek wymaga korekty. Mieliśmy do tej pory na nim do czynienia z nadekranowaniem w niektórych miejscowościach – wyjaśnił Tomasz Jagiełło, prezes Heliosa.

Najwięcej kin zamyka Multikino:  w Poznaniu już dwa, jedno w Warszawie, a w pierwszy poniedziałek 2026 r. zapowiedziało zamknięcia także w Sopocie i Białej Podlaskiej, o czym poinformowały lokalne serwisy informacyjne.

Reklama
Reklama

W Warszawie możliwe jest wyburzenie Cinema City w dzielnicy Bemowo: deweloper planuje na gruntach galerii handlowej, parkingu i kina budowę osiedla mieszkaniowo-usługowego. 

Mniejsza liczba nowych pozycji w repertuarze sprawiła, że kina częściej uciekały się do powtórek starszych produkcji – tzw. wznowień – i organizacji seansów specjalnych, zwracając się silniej do kinomanów, osób wiernych tej formie rozrywki. 

– Od kilku lat liczba nowych filmów wchodzących na ekrany jest mniejsza niż przed COVID-em. Podaż filmów spadła m.in. dlatego, że zmienił się rynek studiów producenckich. Mniej – szacowałbym, że o około 20 proc. – jest filmów średnich i małych (chodzi o budżet – red.) – mówi Tomasz Jagiełło.

– Jako branża radzimy sobie z repertuarowymi lukami organizując pokazy specjalne, podczas których widzowie oglądają wznowienia starszych produkcji, maratony czy koncerty na dużym ekranie. Szacuję, że widownia pozarepertuarowa odpowiada za około 8 proc. frekwencji w 2025 r. – mówi szef Heliosa.

Analizy Heliosa mówią, że w 2025 r. odbyło się 348 premier, z czego 18 to wznowienia. Rok wcześniej było to odpowiednio 347 i 5 wznowień.

Sale kinowe ogarnęła też fala modernizacji, na co kina raczej nie decydują się wtedy, gdy biznes idzie pełną parą.

Reklama
Reklama

Bohaterowie Marvela w niełasce

W Stanach Zjednoczonych niedostatek dobrych rodzimych produkcji, które mogłyby być powodem, by ruszyć się do kina, jest dużo bardziej odczuwalny. Choć organizacja Cinema United przekonuje, że przybyło osób regularnie chodzących do kina (wzrost o 8 proc.), to szacunki wpływów kasowych sugerują, że widownia ogółem była niższa niż w 2024 r. Przychody kas z biletów miały bowiem spaść i nie osiągnąć pułapu 9 mld dol. z roku poprzedniego.

Amerykanie wystawili nienajlepszą notę studiu Marvela (należy do The Walt Disney Company), z którego w ostatnich latach niemal co roku wychodziły kolejne części przygód bohaterów i antybohaterów o specjalnych mocach. To dlatego – uważają dziennikarze branżowego serwisu „Variety” – „miniony rok był dla kin w Stanach Zjednoczonych rozczarowaniem i nic tego nie zmieni”.

Marvelowskie „Kapitan Ameryka: Nowy Wspaniały Świat” i „Thunderbolts” miały nawet przynieść straty z tytułu dystrybucji w kinach, a „Fantastyczna Czwórka: Pierwsze Kroki” ledwie wyjść na plus.

Z kolei filmy stanowiące kontynuację opowieści o bohaterach, które radzą sobie na ekranach całkiem dobrze, nie zarobią tyle, co poprzednie części. Dotyczyć ma to „Wicked: Na dobre” (premiera miała miejsce w listopadzie 2025 r.; do tej pory wynik to około 250 tys. widzów), „Jurassic World Odrodzenie” (w Polsce frekwencja to 0,81 mln widzów), czy nawet „Avatara 3” (już ponad 1,2 mln widzów). 

Co zrobi Netflix? Obawy o repertuar kin po gigantycznym przejęciu

Kina czują nadal na plecach oddech platform streamingowych: wygodniejszej i tańszej formy rodzinnej rozrywki wideo. Ted Sarandos, szef Netfliksa, który zamierza przejąć Warner Bros. Discovery, powiedział analitykom na Wall Street, że ma nadzieję, iż zasady sterujące kalendarzem premier na platformach i w kinach będą „ewoluowały” w stronę „przyjaznych konsumentowi”.

Reklama
Reklama

W branży filmowej został zrozumiany w jednoznaczny sposób. Portal Deadline podał, że może chodzić o skrócenie tzw. „okna” do 17 dni. Kiniarze obawiają się także, że stracą dostęp do części repertuaru w ogóle. Wspomniana organizacja Cinema United zaprotestowała przeciwko głośnej transakcji wartej prawie 83 mld dol., argumentując, że na duży ekran trafia niewielka część produkcji Netfliksa i wyliczając, że kina mogą stracić 25 proc. przychodów z biletów.

Czytaj więcej

Netflix przejmuje właściciela HBO Max i grupy TVN. To szok dla polskiego rynku

Nie wiadomo, na jak długo, ale w sukurs studiom hollywoodzkim przyszły kina w Chinach, które zagrały największe amerykańskie hity: „Zwierzogród 2” (numer dwa na świecie w rankingu Boxoffice Mojo w 2025 r. z 1,59 mld dol. wpływów) czy „Avatara 3” (numer 3 z 1,1 mld dol.). Oba te filmy zawdzięczają widowni w Chinach istotną część wpływów z biletów: odpowiednio 561 mln dol. (35 proc. kwoty ogółem) i 100 mln dol. (10 proc.).

Animowane filmy z Chin i Japonii ograły Hollywood 

W Państwie Środka nie były to jednak najpopularniejsze tytuły. Największą widownię w Chinach (i w ogóle na świecie) zgromadził i najwięcej zarobił w 2025 r. sequel animowany „Ne Zha 2” (2,2 mld dol. w Chinach, 2,24 mld dol. ogółem). Chiny należały w ub.r. do najszybciej rosnących rynków kinowych na świecie. Frekwencja w tamtejszych multipleksach miała sięgnąć 1,24 mld widzów, a wpływy z biletów 7,4 mld dol. W obu wypadkach to wzrost o około 20 proc. rok do roku (za Variety).

Z ciekawostek, w ogólnoświatowym rankingu najwięcej zarabiających filmów kinowych w 2025 r. uplasowała się produkcja japońska (Sony), nieznana polskiemu widzowi. Chodzi o „Demon Slayer: Kimetsu no Yaiba Infinity Castle”. W Japonii na bilety na tę animację z gatunku thriller wydano 247 mln dol., a na świecie – ponad 740 mln dol. Jej sukces wynikać miał nie tylko z rzeszy fanów stylu anime, ale również z zainteresowania, jakie wzbudził w przedstawicielach młodszego pokolenia (tzw. Gen Z).

Reklama
Reklama

Prognoza dla kin: w Polsce czwarty rok bez wzrostu

Jaki będzie 2026 r. dla kin w Polsce? – W 2026 r. repertuar hollywoodzkich będzie dużo silniejszy niż w 2025 r. Spodziewałbym się 10-proc. wzrostu widowni na filmach amerykańskich. Natomiast na polskich filmach spodziewam się widowni o 25 proc. niższej niż w ubiegłym roku. W sumie moim zdaniem czwarty rok z rzędu możemy mieć do czynienia z płaskim rynkiem. Oceniam przy tym, że to dobra wiadomość. 50-milionowy rynek kinowy to zdrowy rynek – mówi Tomasz Jagiełło.

– Wśród filmów, które mogą zgromadzić ponad 2 mln widzów wymieniłbym nowych „Avengersów” i kolejną część „Diuna”. Hitem powinna być także „Odyseja” – uważa szef Heliosa. 

Biznes
Rekordowy rok na polskim rynku samochodów
Biznes
USA przejmują rosyjski tankowiec, polityka rynku pracy i spór o Mercosur
Biznes
Strategiczny dla Polski przemysł wciąż się chwieje
Biznes
InPost na celowniku. Czeski miliarder, Amazon czy Chińczycy?
Biznes
Oferta przejęcia InPostu, e-commerce 2026 i nowe chipy Nvidii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama