Moskiewski sąd przedłużył o dwa miesiące areszt Kseni Graszczenkowej, byłej dyrektorki ds. zaopatrzenia i logistyki w koncernie Kałasznikow, największym rosyjskim producencie broni strzeleckiej (wchodzącym w skład państwowej korporacji zbrojeniowej Rostech objętej sankcjami). Jak przypomina „The Moscow Times”, Graszczenkowa została aresztowana w grudniu 2025 r. Informacje o szczegółach oskarżenia nie były podawane do publicznej wiadomości.
Części z Chin montowane w Kałasznikowie
Teraz pojawiło się więcej szczegółów. Aresztowana menedżerka jest oskarżona o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i wielomilionowej defraudacji pieniędzy, które resort obrony przekazywał koncernowi na realizację zamówień publicznych – produkcji broni dla armii agresora. Grozi jej do 10 lat więzienia.
Czytaj więcej
Rosyjski automat AK-15 dostał drugie życie. Dwie nowe modyfikacje mają odpowiadać „wymogom nowocz...
Według rosyjskich śledczych, przedstawiciele kontrahenta z obwodu iwanowskiego zakupili z Chin „półprodukty o konstrukcji podobnej i identycznej z przedmiotem kontraktu” po obniżonej cenie i dostarczyli je do koncernu, „świadomie wiedząc, że jakość tych części nie spełnia wymagań technicznych”. Różnicę w cenie kontraktu i w zakupie chińskich części zabierali sobie. Według lokalnych mediów, Kałasznikow wniósł pozew o 30,06 mln rubli przeciwko spółce Intertechnika LLC, należącej do rodziny Mai Silkiny, szefowej departamentu turystyki obwodu iwanowskiego.
Menedżer sypie w prokuraturze
Koncern później zwiększył swoje roszczenie wobec firmy z Iwanowa do blisko 36 mln rubli (1,67 mln zł). Sąd aresztował męża Silkiny, Aleksieja Morochowa – dyrektora technicznego Intertechnologiki, oskarżając go o oszustwo i wyrządzenie szkody firmie Kałasznikow na łączną kwotę ponad 32 milionów rubli.