fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Prawo karne: Informacje o skazanych za jazdę po alkoholu coraz częściej podawane są do wiadomości publicznej

Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek
Informacje o skazanych za jazdę po alkoholu coraz częściej podawane są do wiadomości publicznej
Policyjne statystyki nie napawają optymizmem. Mimo surowych kar, w tym  więzienia, jakie grożą za prowadzenie po pijanemu, liczba zatrzymywanych kierowców rośnie. W 2010 r. było ich 137 tys., a rok temu już ponad 149 tys. Podobnie wyglądają liczby skazań.
2 lata więzienia grozi pijanemu kierowcy
W sądowych statystykach widać jednak zmiany. Otóż jeszcze kilka lat temu zaledwie 4 proc. wyroków na pijanych kierowców, rowerzystów, motocyklistów decyzją sądu było podawanych do publicznej wiadomości. Dwa lata temu w Internecie i mediach znaleźć można było już co 11. wyrok, rok temu już co szósty. Są jednak miejsca w kraju, w których do wiadomości publicznej trafia 100 proc. wyroków na pijanych kierowców. Tak jest np. na terenie Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
– Dziś na naszej stronie internetowej wisi 390 takich orzeczeń – mówi „Rz" prokurator Grzegorz Szklarz, rzecznik tamtejszej prokuratury.
To  90 proc. wszystkich orzeczeń o podaniu wyroku do publicznej wiadomości. Reszta zostaje wywieszona na specjalnych tablicach w budynku sądu. W okręgu zielonogórskim widać, że upublicznienie wyroków działa. Do 31 maja   w prokuraturach tamtejszego okręgu zarejestrowano 1394 sprawy dotyczące kierowania pod wpływem alkoholu. To o 419 mniej niż w tym samym czasie roku ubiegłego. Spadek wynosi 23 proc. Podobne dane widać też w kilku prokuraturach Małopolski i na Śląsku. Tam spadki są o 17 proc. Wszystko to za sprawą specjalnej polityki karnej, którą wdrożyły jednostki.
– Podawanie wyroku do wiadomości publicznej, częstsze składanie wniosków o tymczasowe aresztowanie, wnoszenie do sądów o surowszy wymiar kary (bezwzględne pozbawienie wolności) oraz apelowanie od zbyt łagodnych wyroków – wylicza działania prokurator Grzegorz Szklarz.
145,5 tys. osób złapała w 2011 r. policja na prowadzeniu w stanie nietrzeźwości
Podobne linki funkcjonują na stronach policyjnych komend i samych sądów. O tym, w jakim miejscu znajdzie się wyrok, decyduje sąd. Do niego należy także ustalenie czasu, przez jaki ma wisieć. Są sądy, które uznają, że wystarczy miesiąc, a inne orzekają minimum pół roku upublicznienia.
– Nie możemy oceniać, że sądy, które decydują się na krótszy czas upublicznienia wyroku, są zbyt łagodne dla pijanych kierowców – zastrzega sędzia Rafał Węgrzyn i tłumaczy, że każda sprawa jest indywidualna i kara dla skazanego po raz pierwszy za taki czyn nie może być najsurowsza. Inaczej  jest z recydywistami. Zdaniem policjantów jednak nadal największym problemem na drodze jest społeczne przyzwolenie na jazdę z kierowcą, który pił alkohol. Dotyczy to często całych rodzin z dziećmi.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA