Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki miały wpływ na zmianę stopy bezrobocia w styczniu?
- Jaka jest różnica między stopą bezrobocia rejestrowanego a stopą bezrobocia według BAEL?
- W jaki sposób zmiany na rynku pracy wpływają na wskaźnik aktywności zawodowej?
- Jakie są perspektywy dla polskiego rynku pracy w obliczu obecnych wyzwań i danych?
Stopa bezrobocia rejestrowanego 6 proc. w styczniu to odczyt zbieżny ze średnią prognoz ekonomistów dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”. Zgodnie z danymi GUS, w styczniu br. mieliśmy 934,5 tys. zarejestrowanych bezrobotnych, o 96,5 tys. więcej niż przed rokiem. Względem końca 2025 r., stopa bezrobocia podniosła się o 0,3 pkt proc., co jest standardowym czynnikiem sezonowym. W styczniu w porównaniu z grudniem w urzędach pracy przybyło 46,2 tys. bezrobotnych, co jest wynikiem wpisującym się w trendy z poprzednich lat (wzrosty o około 45-55 tys. osób; wyraźnie mniej tylko w 2022 r. – około 32 tys. – w szczycie ożywienia pocovidowego).
– Wzrost bezrobocia należy komentować ostrożnie, biorąc pod uwagę specyfikę tego konkretnego miesiąca – mówi Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan. – To pierwszy miesiąc po wejściu w życie nowych regulacji, na co nałożył się ewidentny element budżetowy: urzędy pracy zmagały się z przestojami w finansowaniu programów aktywizacyjnych z Funduszu Pracy, co drastycznie ograniczyło liczbę subsydiowanych ofert pracy. Gdy dodamy do tego wyjątkowo chłodny styczeń, który fizycznie zamroził branżę budowlaną i wygasił zapotrzebowanie na roboty publiczne, otrzymujemy statystyczną, niekorzystną kumulację – wyjaśnia.
Dane wróciły już raczej do wzorca sezonowego sprzed wejścia w życie reformy urzędów pracy z czerwca 2025 r. Podniosła ona skokowo w górę stopę bezrobocia, gdyż ujawniła te osoby bez pracy, które wcześniej miały utrudniony dostęp do urzędów pracy. Nowe przepisy umożliwiły m.in. rejestrację w miejscu zamieszkania, a nie tylko zameldowania, otworzyły też rejestry urzędów pracy na rolników. Te zmiany, jeszcze w połączeniu z sezonowym wzrostem rejestracji bezrobotnych w styczniu, podniosły stopę bezrobocia do najwyższego poziomu od września 2021 r.
W BAEL stopa bezrobocia też urosła
Z drugiej strony, wydaje się, że wzrostu stopy bezrobocia rejestrowanego w ostatnich miesiącach nie można zbywać wyłącznie wyjaśnieniem o zmianach legislacyjnych. Nie ujmuje ich bowiem alternatywna miara – stopa bezrobocia według Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności, a i tu na przestrzeni ostatniego roku odnotowano wzrost. Zgodnie ze świeżymi wynikami BAEL za czwarty kwartał 2025 r., stopa bezrobocia wyniosła wówczas 3,2 proc., wobec 2,8 proc. przed rokiem.
Czytaj więcej
W styczniu przybyło w USA niemal dwa razy więcej etatów, niż oczekiwano. Spadła za to stopa bezrobocia. Zmniejszyły się też jednak szansę na obniżk...
W tym badaniu, na podstawie ankiet, szacuje się, ile osób nie ma pracy, ale deklaruje, że aktywnie jej szuka i jest gotowych ją szybko podjąć. To miara niezależna od tego, czy ktoś jest zarejestrowany w urzędzie pracy i poszukuje zatrudnienia na własną rękę. Zgodnie z danymi GUS z BAEL, w czwartym kwartale ub.r. takich osób mieliśmy w Polsce 567 tys., o 72 tys. więcej niż rok wcześniej.
Jednocześnie dane sugerują, że tylko niecała połowa z tego wzrostu (32 tys. osób) to efekt utraty pracy. W podobnej skali wzrost liczby bezrobotnych wynika z przyrostu osób reaktywizujących się, tj. chcących powrócić do pracy po okresie bierności. To może pokrywać się z szeregiem innych danych (m.in. o liczbie ofert pracy) wskazujących na niższy popyt na pracę. Inna sprawa, że rynek pracy charakteryzuje się wysoką inercją i z opóźnieniem reaguje na poprawy koniunktury. Tymczasem pozytywne perspektywy dla polskiej gospodarki (przyspieszający wzrost gospodarczy, więcej inwestycji, lepsze widoki u zagranicznych partnerów) sugerują, że sytuacja na rynku pracy powinna się stopniowo poprawiać. Należy też zwrócić uwagę, że stopa bezrobocia w Polsce według BAEL pozostaje na jednych z najniższych historycznie poziomach, jest też właściwie najniższa w UE.
BAEL: rekord aktywności zawodowej i stopy zatrudnienia
Warto też odnotować, że mimo wszystko wciąż na polskim rynku pracy widzimy aktywizację „rezerwuarów” dostępnej siły roboczej, co dobrze wróży potencjałowi gospodarki. Zgodnie z najnowszymi danymi z BAEL, pod koniec 2025 r. wskaźnik aktywności zawodowej (czyli odsetek osób pracujących lub aktywnie szukających pracy, do całej populacji) był rekordowo wysoki w historii porównywalnych danych, sięgając 59 proc. Na historycznych maksimach jest nie tylko wskaźnik aktywności zawodowej osób w wieku produkcyjnym (82,6 proc.), ale też poprodukcyjnym. Ten pierwszy raz przekroczył 10 proc. (wyniósł 10,1 proc.). To samo dzieje się ze wskaźnikiem zatrudnienia – on też w drugiej połowie 2025 r. wybił się na maksima (57,2 proc. w trzecim kwartale, 57,1 proc. w czwartym) i był wyższy niż rok wcześniej.
Mimo wyzwań demograficznych, zgodnie z szacunkami z BAEL liczba osób biernych zawodowo spadła przez rok o 154 tys. osób, przybyło zaś 99 tys. osób pracujących, głównie w najstarszych grupach wiekowych. W czwartym kwartale mieliśmy według BAEL 17 mln 346 tys. osób pracujących, niemal najwięcej w historii dostępnych danych (kwartał wcześniej było ich o 15 tys. więcej).