fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Ocean jak muzeum

Archipelag Malediwów na Oceanie Indyjskim składa się z 1199 wysepek na koralowych atolach wyrastających na podwodnym łańcuchu wulkanicznym
AFP
Całe państwo, Malediwy, zostanie przekształcone w ogromny rezerwat morski
Ogłosił to oficjalnie Mohamed Waheed, prezydent Republiki Malediwów, podczas Rio+20, konferencji ONZ w sprawie zrównoważonego rozwoju. Zwołano ją 20 lat po słynnym Szczycie Ziemi, także w Rio de Janeiro.
Małe podwodne sanktuaria powstały już w wielu miejscach na kuli ziemskiej, w Europie m. in. koło Korsyki i Szkocji, ale taki gigant jak całe Malediwy to nowość. Plan zakłada, że zacznie funkcjonować w 2017 roku. Pierwsze kroki zostały poczynione jeszcze przed konferencją Rio+20. Wody Malediwów już są sanktuarium, w którym obowiązuje całkowita ochrona rekinów, żółwi morskich i wielu gatunków ryb Oceanu Indyjskiego. Także handel tymi gatunkami na tym terytorium jest zakazany. Poza tym, na początku 2012 roku kilka malediwskich atoli mianowano pierwszą biosferą UNESCO.
W skład Malediwów wchodzi 1199 wysepek na atolach koralowych narosłych na podwodnym łańcuchu wulkanicznym. 202 wysepki są zamieszkane, ich łączna powierzchnia nie przekracza 300 km kw. Archipelag rozciąga się 820 km z północy na południe i 120 km ze wschodu na zachód, wysepki są rozsiane na obszarze 90 tys. km kw.
Najwyższy punkt w państwie nie przekracza 3 m n. p. m. To w gruncie rzeczy niewielki atol, ale powierzchniowo bardzo duże państwo, jeśli brać pod uwagę ocean, na którym się rozciąga, i 200 mil morskich wokół jego wybrzeży – podkreśla dr Sue Lieberman z pozarządowej organizacji ekologicznej Pew Environment Group.
Na tym obszarze połowy będą ograniczone (nie będzie mowy o odławianiu na skalę przemysłową), kontrolowane (tylko niektóre gatunki) i prowadzone wyłącznie ściśle określonymi metodami, nieszkodliwymi dla środowiska. Na terenie rezerwatu nie będą prowadzone żadne wiercenia geologiczne w poszukiwaniu ropy, gazu czy innych surowców, jakie mogą się kryć pod dnem. – Statut rezerwatu morskiego, morski odpowiednik lądowych parków narodowych, daje dużo większe prawne i praktyczne możliwości ochrony niż statut strefy chronionej – uważa dr Sue Liberman.
Przekształcenie Republiki Malediwów w oceaniczny rezerwat może mieć skutki nie tylko ekologiczyne, pomoże temu państwu przetrwać. Jeśli zahamowane zostanie obumieranie raf koralowych, ocean przestanie niszczyć chronione przez nie wysepki. 80 proc. terytorium Republiki Malediwów znajduje się na wysokości poniżej 2 m n. p. m. Z prognoz sporządzanych niezależnie przez wiele ośrodków naukowych wynika, że wzrost poziomu oceanu, powodowany globalnym ociepleniem, może pod koniec bieżącego stulecia osiągnąć metr. W tej sytuacji niezbądne będą działania, którym władze Malediwów samodzielnie nie podołają; natomiast statut rezerwatu spowoduje, że nadejdzie międzynarodowa pomoc finansowa i technologiczna.
Z pomocą taką już pospieszyła Japonia – przeznaczyła równowartość 50 milionów euro na wzniesienie ostróg, falochronów wysokości 3 m wokół stolicy Male. Gdyby to nie pomogło, planowane jest zbudowanie sztucznej wyspy Unumale, na której znajdzie schronienie 150 tys. ludzi, dla których zabraknie lądu na oceanicznym atolu.
Rezerwat Malediwów będzie miał sąsiada. Leżącym ok. 500 km na wschód wyspom Czagos władze brytyjskie też nadają status rezerwatu. Region ten zwany BIOT (British Indian Ocean Territory, Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego) zajmuje powierzchnię ponad pół miliona km kw. Tamtejszy ekosystem 60 tropikalnych wysp na razie opiera się zmianom klimatycznym, rafy koralowe w BIOT nie chorują i nie zamierają w odróżnieniu od raf koralowych w innych rejonach Oceanu Indyjskiego.
Świat wielkich rezerwatów morskich powiększa Australia. Jej przedstawiciel ogłosił podczas konferencji Rio+20, że australijskie morskie rezerwaty łącznie zajmują już obszar 3,1 mln km kw.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA