Reklama

Prokuratura zarzuca Robertowi Bąkiewiczowi nawoływanie do popełnienia zbrodni

W poniedziałek lider Ruchu Obrony Granic, Robert Bąkiewicz, usłyszał prokuratorskie zarzuty za słowa wypowiedziane podczas październikowej manifestacji PiS „STOP nielegalnej imigracji".

Publikacja: 09.02.2026 11:56

Lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz na manifestacji zwolenników Prawa i Sprawiedliwości na Pl

Lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz na manifestacji zwolenników Prawa i Sprawiedliwości na Placu Zamkowym w Warszawie

Foto: PAP/Leszek Szymański

Zarzuty mają związek ze słowami lidera nieformalnej inicjatywy Ruch Obrony Granic, jakie padły 11 października ub.r. na placu Zamkowym w Warszawie, gdzie odbywał się wiec zorganizowany przez Prawo i Sprawiedliwość przeciwko m.in. nielegalnej migracji i umowie z państwami Mercosur.

Podczas manifestacji przemawiali politycy PiS, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński, a także Robert Bąkiewicz, lider nieformalnej inicjatywy Ruch Obrony Granic. –My nie możemy, jak nasi wielcy przodkowie, którzy zwyciężyli Krzyżaków pod Grunwaldem, nie pójść na Malbork. My musimy iść na Malbork. My musimy zwyciężyć. Musimy wygrać Polskę. Bo dzisiaj wrogiem jest nie tylko Rosja, dzisiaj również imperialne Niemcy, które odbudowują własną potęgę w Europie kosztem Polski, kosztem naszego narodu. Więc zakrzyknijmy: kosy na sztorc! – krzyczał ze sceny Bąkiewicz.

Mówił też: „Nie bójcie się tego, że oni próbują nas zastraszyć. Nie bójcie się prokuratur, sądów. Ci ludzie zapłacą za to cenę i ta droga na Grunwald musi być taka, że sprawiedliwość musi zapaść, że te chwasty trzeba z polskiej ziemi powyrywać i napalm na tą ziemię rzucać, żeby nigdy nie odrosły”. 

Czytaj więcej

„Chwasty trzeba powyrywać”. Słowa Bąkiewicza pod lupą prokuratury

Jakie zarzuty usłyszał w prokuraturze Robert Bąkiewicz?

Dwa dni po wiecu Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście Północ poinformowała o wszczęciu z urzędu czynności w związku z wypowiedziami Roberta Bąkiewicza podczas zgromadzenia. 

Reklama
Reklama

W poniedziałek 9 lutego rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie, prok. Mateusz Martyniuk przekazał, iż Bąkiewicz usłyszał w tej sprawie trzy zarzuty. Dotyczą one m.in. publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni pozbawienia życia premiera Donalda Tuska, a także publicznego poniżenia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej w osobie Prezesa Rady, polegającego na nazwaniu go „zdrajcą”, „niemieckim podnóżkiem”, „niemieckim pachołkiem”, „tchórzem” oraz „chwastem” oraz pomówienia go o takie postępowanie i właściwości, które mogły poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zajmowanego stanowiska Prezesa Rady Ministrów.

Trzeci zarzut dotyczy „nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych i rasowych, polegającego na formułowaniu wypowiedzi wzbudzających i nasilających u ich odbiorców uczucia silnej niechęci i wrogości wobec osób narodowości niemieckiej oraz imigrantów”.

Prokuratura podała, że Robert Bąkiewicz nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów oraz odmówił złożenia wyjaśnień, ograniczając się do złożenia oświadczenia.

Za publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. 

Czytaj więcej

Bąkiewicz wraca na granicę z Niemcami. Sąd uchylił decyzje prokuratury
Nieruchomości
Sąsiad chce zwrotu pieniędzy za płot? Ważne są dwie kwestie
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama