fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Rosjanie ubiegli Ukrainę

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Kijów nie podpisze umowy na import gazu z Uzbekistanu. Przegrał rywalizację z Gazpromem. Dywersyfikacja dostaw miała uniezależnić Ukrainę od pośrednika – RosUkrEnergo
Rząd Julii Tymoszenko próbuje uniezależnić się od rosyjskich surowców. W czwartek państwowa spółka Naftogaz złożyła uzbeckiej firmie Uzbeknaftogaz oficjalną propozycję – kupno 7 mld m sześć. gazu po atrakcyjnej cenie – 170 dolarów za tys. m sześć. To więcej niż opłaty za gaz płacone pośrednikowi w sprzedaży rosyjskiego surowca na Ukrainę, spółce RosUkrEnergo (140 dol. za tys. m sześć.).
Moskwa szybko zneutralizowała ukraińskie próby uniezależnienia się od rosyjskiego pośrednika. Jeszcze tego samego dnia Gazprom wydał oficjalny komunikat: „Rozmowy w Taszkencie o warunkach importu uzbeckiego gazu ziemnego i jego tranzytu w 2008 r. są zakończone. Podpisaliśmy porozumienie w sprawie ceny, która odpowiada koniunkturze tamtejszego rynku”. Gazprom kupi 7 mld m sześć. gazu z Uzbekistanu w cenie zbliżonej do opłat za surowiec turkmeński (130 dol. w pierwszym półroczu 2008 r.) i kazachski (150 dolarów). Zdaniem niektórych kijowskich ekspertów umowa Gazpromu z koncernem Uzbeknaftogaz zamyka szanse Ukrainy na znalezienie w najbliższym czasie alternatywnych źródeł dostaw surowców energetycznych.
– Wpływ Rosji na gospodarkę uzbecką jest silniejszy, niż ma to miejsce w przypadku Ukrainy. Dlatego Taszkent poważnie traktuje ofertę Gazpromu. Z drugiej strony Rosjanie są zdeterminowani w poszukiwaniu źródeł gazu i ropy, bo syberyjskie złoża już się wyczerpują – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksandr Todijczuk, były szef spółki Ukrtransnafta, zarządzającej ukraińskimi gazociągami.
Informacje o fiasku rozmów ukraińsko-uzbeckich ujawnił w piątek wpływowy dziennik „Kommiersant-Ukraina”. „Negocjacje Gazpromu z Taszkentem w sprawie dostaw surowca trwały ponad miesiąc. Strony doszły do porozumienia tuż po tym, gdy swoją ofertę złożyli Ukraińcy” – napisała gazeta. Rozmówcy dziennika podkreślali, że porozumienie z Uzbekami byłoby korzystne dla Kijowa nie tylko ze względów politycznych (dywersyfikacja rosyjskich dostaw), ale także gospodarczych – importowany surowiec można byłoby reeksportować po znacznie wyższej cenie.
Władze w Kijowie już zapowiadają wznowienie rozmów w połowie roku. Uzbeków mogłaby skusić atrakcyjna cena.
Konstanty Borodin ,szef Centrum Badań Gospodarczych w Kijowie
Propozycję Kijowa w sprawie importu uzbeckiego gazu można uznać za gest tylko polityczny. Uzbecy podpisali z Rosjanami kontrakt na dostawy i tranzyt gazu i muszą się wywiązywać z zobowiązań. Kijów nie mógłby reeksportować importowanego surowca. Uniemożliwia to umowa zawarta w 2000 roku między rządami Federacji Rosyjskiej i Ukrainy. Porozumienie przewiduje możliwość reeksportu gazu tylko do 1 miliarda m sześc. Większa ilość reeksportu surowca wymaga akceptacji Gazpromu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA