fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Nauczyciel akademicki może podważyć ocenę okresową

40 tys. nauczycieli akademickich może stracić pracę
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Ponad 40 tys. nauczycieli akademickich może stracić pracę w wyniku negatywnej oceny okresowej
Tak wynika z jednego z ostatnich wyroków Sądu Najwyższego. Ma on ogromne znaczenie dla 40 tys. mianowanych nauczycieli akademickich, którzy po ostatniej nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym od 1 października 2011 r., muszą być znacznie częściej oceniani (raz na dwa lata, a nie jak poprzednio co cztery lata). Zamiast dwóch negatywnych ocen po zmianie przepisów do zwolnienia takiego nauczyciela wystarczy tylko jedna zła nota za jego pracę.
Początek sprawie nadało rozstrzygnięcie wydziałowej komisji ds. oceny nauczycieli akademickich, która 23 kwietnia 2009 r. negatywnie oceniła pracę Ryszarda J., nauczyciela mianowanego pracującego na uczelni od 1975 r., za poprzednie dwa lata. Tydzień później złożył on odwołanie do rektora, ale uczelniana komisja odwoławcza podtrzymała ocenę komisji wydziałowej. Podstawą negatywnej oceny był brak publikacji i innych form działalności naukowej zainteresowanego. Nie pomógł mu także wniosek do ministra nauki i szkolnictwa wyższego o przeprowadzenie kontroli dotyczącej prawidłowości postępowania organów uczelni oceniających jego pracę.
Nauczyciel wniósł więc pozew przeciwko uczelni do sądu pracy, żądając sprostowania oceny okresowej. Obawiał się, że w razie wystawienia mu kolejnej negatywnej oceny zostanie zwolniony z pracy. Naruszało to także jego prestiż zawodowy wśród współpracowników i studentów oraz mogło mieć wpływ na awans.
Sądy odmówiły uwzględnienia tego powództwa, gdyż uznały, że przepisy o nauczycielach akademickich nie przewidują możliwości odwołania się do sądu od oceny okresowej. W tym wypadku nauczyciel mógłby kwestionować niekorzystną dla niego ocenę na podstawie art. 189 kodeksu postępowania cywilnego, w myśl którego każdy może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.
Takie odwołanie do sądu byłoby jednak możliwe w razie faktycznego zwolnienia z pracy na podstawie negatywnej oceny jego pracy lub np. pominięcia go w awansie wskutek takiej oceny. Sądy uznały więc, że nie ma on prawa do sprostowania tej oceny, i dlatego oddaliły jego pozew.
Dopiero skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego zmieniła obrót sprawy. Sędziowie SN stwierdzili bowiem, że sądy obu instancji zbyt pochopnie oddaliły pozew nauczyciela i źle odczytały jego roszczenie.
SN przypomniał, że nauczyciele akademiccy mają możliwość odwołania się do sądu od negatywnej oceny okresowej. Nauczyciel może nie tylko żądać zmiany negatywnej oceny okresowej, ale także dochodzić przed sądem usunięcia z jej treści określonego sformułowania, a nawet domagać się zniszczenia bezprawnej oceny.
Sąd zwrócił więc sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd rejonowy i zalecił mu ustalenie, czy nauczyciel chce, by to sąd zmienił ocenę, czy też ma to zrobić uczelnia. Ważne jest również, aby nauczyciel podał podstawę, na jakiej żąda zmiany bądź unieważnienia oceny okresowej.
Sygnatura akt I PK 10/11
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA