fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Kto stawił się na wezwanie fiskusa ma prawo do zwrotu wydatków

Wezwanie przez organ podatkowy do osobistego stawiennictwa wiąże się z poniesieniem kosztów, poczynając od konieczności dojazdu a na bezproduktywnej utracie czasu kończąc. Kto ponosi ich ciężar?
Zgodnie z ordynacją podatkową organ podatkowy może wezwać stronę postępowania lub inne osoby do złożenia wyjaśnień, zeznań lub dokonania określonej czynności osobiście, przez pełnomocnika lub na piśmie, jeżeli jest to niezbędne dla wyjaśnienia stanu faktycznego lub rozstrzygnięcia sprawy.

Tylko na obszarze województwa

Na szczęście nie oznacza to, że można wezwać każdego i w  każdych okolicznościach. Przede  wszystkim, jeżeli osoba wezwana nie może stawić się z powodu choroby, kalectwa lub innej ważnej przyczyny, organ podatkowy może przyjąć wyjaśnienie lub zeznanie albo dokonać czynności w miejscu pobytu tej osoby. Poza tym, co do zasady, wezwany jest obowiązany do osobistego stawienia się tylko na obszarze województwa, w którym zamieszkuje lub przebywa.
Gdy postępowanie prowadzi organ z siedzibą poza obszarem województwa, w którym zamieszkuje lub przebywa osoba obowiązana do osobistego stawiennictwa, organ ten zwraca się do organu podatkowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu tej osoby o wezwanie jej w celu złożenia wyjaśnień lub zeznań albo dokonania innych czynności związanych z prowadzonym postępowaniem. W tym miejscu warto zwrócić uwagę, że ordynacja podatkowa została uchwalona w 1997 roku, kiedy obowiązywał poprzedni podział administracyjny kraju. Został on zmieniony w 1999 r. i w jego wyniku znacznie zwiększyły się obszary województw. Uzasadniona zatem jest wątpliwość, czy województwo, o którym mowa w przywołanych regulacjach, to obszar z 1997 r., czy obszar po reformie?

Trzeba się upomnieć

Ogólna zasada mówi, że koszty postępowania przed organami podatkowymi ponosi Skarb Państwa, województwo, powiat lub gmina. Niestety, w rzeczywistości do kosztów postępowania podlegających ewentualnemu zwrotowi zalicza się jedynie koszty podróży i inne należności związane z osobistym stawiennictwem i to tylko w przypadku gdy postępowanie zostało wszczęte z urzędu albo gdy strona została błędnie wezwana do stawienia się. Co prawda ordynacja podatkowa pozwala organowi podatkowemu zaliczyć do kosztów postępowania także inne wydatki bezpośrednio związane z rozstrzygnięciem sprawy, można jednak oczekiwać, że organy podatkowe będą szukały każdego pretekstu, aby tego nie uczynić. Co więcej, poniesione koszty zostaną zwrócone nie z urzędu, a dopiero na pisemne żądanie wezwanego. Kolejną istotną sprawą jest, aby takie żądanie zostało złożone przed wydaniem decyzji w sprawie, a w sprawach, które nie kończą się wydaniem decyzji, w dniu wezwania, pod rygorem utraty roszczenia.

Odszkodowanie za utracony zarobek

Ograniczona jest również wysokość zwracanych kosztów. Zgodnie z dekretem z 26 października 1950 o należnościach świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym (DzU nr 49, poz. 445, ze zm.) osobie zobowiązanej do  stawiennictwa w siedzibie organu podatkowego może być przyznane odszkodowanie za  zarobek utracony z powodu stawiennictwa, przy  czym  górną granicą jest w tym wypadku 4,6 proc. kwoty określonej w ustawie budżetowej, która w 2011 r. wynosi 1766,46 zł. Odszkodowanie może zatem wynieść maksymalnie 81,26 zł.

Dieta i koszty podróży

Dodatkowo, jeżeli wezwana osoba zamieszkuje w miejscowości oddalonej ponad 10 km od miejsca wykonywania czynności urzędowej, do której została wezwana, może żądać wypłaty diety oraz zwrotu kosztów podróży od miejsca zamieszkania do miejsca wykonywania czynności i z powrotem. W tym wypadku wysokość diety ustalana jest zgodnie z rozporządzeniem ministra pracy i polityki społecznej z 19 grudnia 2002 w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju (DzU nr 236, poz. 1991, ze zm.). Wynosi ona 23 zł. Wezwana osoba otrzyma zwrot w takiej wysokości jedynie w przypadku, gdy czas od wyjazdu do powrotu wyniósł ponad 12 godzin. Jeżeli był krótszy, przysługuje połowa diety. Jeśli chodzi o koszty podróży, zwrot jest ograniczony do wysokości kosztu przejazdu najtańszym środkiem transportu masowego (koleją, autobusem itp.) w klasie najniższej, a dopiero w razie braku takiego środka – najtańszym z pozostałych dostępnych środków lokomocji.

Trochę praktyki

Te zasady wydają się proste, praktyka bywa jedna zaskakująca, a to za sprawą inwencji organów podatkowych. Oto przykład. Organ podatkowy prowadzący postępowanie wezwał podatnika do przedstawienia  dokumentów. W wezwaniu określono, że podatnik może złożyć wyjaśnienia, zeznania lub dokonać określonej czynności osobiście, przez pełnomocnika lub na piśmie (zacytowano odpowiedni przepis ordynacji podatkowej), przedkładając oryginały dokumentów do wglądu lub przedstawić odpisy dokumentów, jeżeli ich zgodność została poświadczona przez notariusza. Ponieważ liczba żądanych dokumentów była znaczna, podatnik zdecydował, że bardziej ekonomicznym rozwiązaniem jest stawiennictwo osobiste i przedłożenie oryginałów do wglądu, w związku z  czym zażądał zwrotu kosztów osobistego stawiennictwa. Organ podatkowy odmówił jednak, argumentując, że skoro dał możliwość spełnienia żądania na różne sposoby (osobiście, przez pełnomocnika lub na piśmie), nie zobligował nikogo do osobistego stawiennictwa, a tylko w takiej sytuacji zwrot się należy. Taki pogląd wypacza opisane wcześniej zasady zwrotu kosztów, ponieważ w większości spraw organ podatkowy może wezwać do spełnienia określonych żądań, pozostawiając wezwanemu wybór, w jaki sposób to zrobi. Nie zmienia to jednak faktu, że wezwany został zobligowany do wykonania określonych czynności, które rodzą u niego określone koszty z inicjatywy organu podatkowego.

Gdy jest wybór, zwrot się nie należy

Cóż zatem miał zrobić podatnik, aby w opisywanej sytuacji spełnić żądanie organu podatkowego a jednocześnie otrzymać zwrot poniesionych przez siebie kosztów? Stanowisko organu i zaprezentowana w nim logika uświadamia, że żadne rozwiązanie nie będzie dobre. Działanie przez pełnomocnika należy odrzucić w pierwszej kolejności, ponieważ ordynacja podatkowa dopuszcza zwrot kosztów związanych z osobistym stawiennictwem tylko wezwanego. Wola ustawodawcy jest w tej kwestii jasna, aczkolwiek kompletnie niezrozumiała, ponieważ pełnomocnikowi należy zapłacić, chociażby właśnie za jego podróż do siedziby organu podatkowego. Z kolei spełnienie żądania na piśmie naraża podatnika na poniesienie kosztów sporządzenia kopii notarialnych i wysyłki dokumentów. Teoretycznie mógłby wtedy dochodzić ich zwrotu na podstawie przepisu, który pozwala organowi podatkowemu zaliczyć do kosztów postępowania także inne wydatki bezpośrednio związane z rozstrzygnięciem sprawy. Wydaje się jednak, że odmowa organu podatkowego jest w takim wypadku więcej niż pewna, a opierałaby się na podobnej logice co w przypadku osobistego stawiennictwa: nie ma prawa do zwrotu kosztów sporządzenia kopii notarialnych, ponieważ dopuściliśmy możliwość przedstawienia tych dokumentów w oryginale. Widać zatem wyraźnie, że w wielu sprawach, dzięki pozostawieniu wezwanemu różnych możliwości spełnienia żądania oraz pokrętnej argumentacji, organ podatkowy będzie miał możliwość odmowy zwrotu kosztów poniesionych przez wezwanego. Pozostaje pytanie, czy na pewno taka była wola ustawodawcy? Tym bardziej że przepisy ordynacji podatkowej nie wprowadzają dodatkowej przesłanki zwrotu kosztów stawiennictwa w postaci braku możliwości innego działania niż osobiste działanie strony. Z tego powodu często jedynym sposobem odzyskania poniesionych wydatków będzie spór sądowy z organem podatkowym. Niestety, sądy również mogą orzekać niekorzystnie, o czym świadczy wiele wyroków dotyczących zwrotu kosztów w przypadku działania poprzez pełnomocników. Niełatwo wygrać przed sądem W wyroku z 6 kwietnia 2009 (I SA/Gl 1011/08) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach orzekł, że „koszty związane z postępowaniem poniósł pełnomocnik strony, a nie strona przedmiotowego postępowania”, w związku z czym nie ma ona prawa do zwrotu kosztów. Ten sam sąd w wyroku z 21 maja 2009 (I SA/Gl 147/09) stwierdził, że „skorzystanie przez podatnika z uprawnienia do rezygnacji z osobistego działania członków zarządu spółki i wyręczenie się w tym zakresie pełnomocnikiem nie może być uznane za poniesienie kosztów bezpośrednio związanych z rozstrzygnięciem sprawy, które podlegałyby zwrotowi na rzecz strony czy też jej pełnomocnika”. Podobnie w wyroku WSA w Poznaniu z 26 października 2006 (I SA/Po 380/06) czytamy: „Ordynacja podatkowa nie przewiduje możliwości zwrotu kosztów podróży i innych należności dla pełnomocnika strony uczestniczącego w określonych czynnościach procesowych, dla przeprowadzenia których strona postępowania nie miała obowiązku osobistego uczestnictwa”. Jeszcze dalej poszedł Naczelny Sąd Administracyjny, który w wyroku z 27 kwietnia 2010 (II FSK 1916/08) i w wyroku z 18 listopada 2010 (II FSK 1309/09) stwierdził, że kosztami bezpośrednio związanymi z rozstrzygnięciem sprawy nie są wydatki poniesione przez skarżącego w postępowaniu sprawdzającym, prowadzonym przez organ podatkowy na podstawie art. 274c § 1 ordynacji podatkowej w związku z kontrolą prowadzoną u kontrahenta. Z powyższego wyłania się zatem następujący obraz: teoretycznie koszty postępowania podatkowego ponosi Skarb Państwa, w praktyce jednak uczestnicy takich postępowań mogą liczyć na zwrot poniesionych przez nich kosztów tylko w wyjątkowych sytuacjach. Autor jest doktorem nauk ekonomicznych, biegłym rewidentem, prezesem zarządu Biura Rachunkowego Jurczyga sp. z o.o. w Pilchowicach Zobacz serwis » Dobra Firma » Podatki i księgi » W urzędzie skarbowym » Postępowanie podatkowe » Wezwania
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA