fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Energianews

Jamał otwarty dla wszystkich

AFP
W tym roku po raz pierwszy w historii istnienia gazociągu jamalskiego PGNiG będzie mógł sprowadzać tą drogą dodatkowe ilości gazu – oprócz uzgodnionych w wieloletnim kontrakcie z Gazpromem
Polska firma uzyska możliwość importu w ramach tzw. rewersu – odwrócenia kierunku przepływu gazu, choć tylko wirtualnego. To w praktyce oznacza, że Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu wystarczy umowa z jedną z firm, które odbierają w Niemczech rosyjski gaz dostarczany Jamałem, by część tego surowca pozostała w Polsce. PGNiG będzie mógł odbierać paliwo w jednym z dwóch punktów na rurociągu – k. Lwówka (Poznańskie) i Włocławka (Kujawy).
Taka możliwość pojawiła się dzięki naciskom Komisji Europejskiej, która wymusiła na Jamale zasadę TPA (dostępu stron trzecich do gazociągu). Dwa lata temu – zimą 2009 r., gdy w Polsce o mało nie zabrakło gazu, jednak ani niemiecki gigant E.ON ani GDF Suez nie chciały odstąpić polskiej firmie części swojego gazu płynącego Jamałem, choć spadał popyt w Europie Zachodniej. Oficjalnych informacji na ten temat nie było, ale jak ustaliliśmy, oba koncerny „odsyłały" PGNiG po zgodę do rosyjskiego Gazpromu. Teraz Rosjanie  nie mogą  już blokować odbioru gazu jakiejkolwiek firmie, która będzie chciała skorzystać z tego tzw. wirtualnego rewersu, jeśli tylko będzie mieć dostawcę surowca i podpisze umowę z Gaz-Systemem. To właśnie państwowy polski operator – Gaz-System – nadzoruje i zarządza teraz polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego. Spółka ta analizuje wnioski od pięciu firm zainteresowanych skorzystaniem z rewersu. Nie ujawnia ich, ale jak ustaliliśmy, są to m.in. PGNiG i spółka handlująca gazem KRIO Marketing & Trading.
Jeszcze w listopadzie i grudniu rurociągiem jamalskim, który może transportować rocznie do 30 mld m sześc. gazu, będzie można przesłać dodatkowo ok. 0,3 mld m sześc. (pozostałe moce są już zajęte). Zainteresowanie pięciu firm jest jednak znacznie większe, zatem Gaz-System będzie musiał zredukować ich zamówienia. Na kolejne lata zamówienia też przekraczają możliwości gazociągu. Jak podał operator, w przyszłym roku dodatkowo Jamałem będzie można przesłać 2,3 mld m sześc. gazu i w następnych latach ilości będą podobne. Tymczasem wnioski zainteresowanych firm dotyczą zamówień na przesył ilości ponaddwukrotnie większej. Gaz-System ocenia teraz otrzymane wnioski pod względem formalnoprawnym. Rewers na gazociągu jamalskim z jednej strony poprawi bezpieczeństwo dostaw, bo gdyby zawiodły inne drogi importu, to główny dostawca gazu – PGNiG – może z niego korzystać, a z drugiej strony umożliwia rozwój konkurencji, jeśli korzystać będą z tej możliwości inne firmy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA