fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Literatura

Bestsellery września

Archiwum

1

Bywa i tak: „...w historycznym grodzie Płocku silny potwór, bandyta i zwyrodnialec Klimczak rzucił się znienacka na subtelną, niewinną dzieweczkę Stefcię i spowodował u niej zaćmienie umysłowe, w wyniku którego odbyła z nim podróż na dalekie peryferie nader chętnie i bez żadnego protestu. Później zaś okropnie się zdziwiła względami, jakie jej okazywał, i z tego zdziwienia aż ją sparaliżowało...". Od dawna żadna książka Joanny Chmielewskiej nie była tak chętnie czytana jak „Gwałt" (Klin).

2

W „Pieśni lodu i ognia. Starcie królów" George'a R.R. Martina(Zysk i S-ka) czytamy: „...w każdym z królestw, od Smoczej Wyspy po Koniec Burzy, dawni wasale Żelaznego Tronu ogłaszają się królami. Pewnego dnia z Cytadeli przylatuje biały kruk, przynosząc zapowiedź końca lata, jakie pamiętali żyjący ludzie. Najgroźniejszym wrogiem będzie jednak zima...". I z tym ostatnim w pełni się zgadzam.

3

„Wielki bazar. Złoto Bryana" Petera V. Bretta (Fabryka Słów) odcina kupony od zeszłorocznego sukcesu autora „Malowanego człowieka" i „Pustynnej włóczni". Świat dręczony przez otchłańce spodobał się i polskim czytelnikom.

4

Polski przekład „Gry o tron" George'a R.R. Martina (Zysk i S-ka) ukazał się po raz pierwszy w 1998 roku. Trzeba było 13 lat i serialu HBO, by zrobił furorę.

5

„Nawałnica mieczy. Stal i śnieg" George'a R.R. Martina (Zysk i S-ka) wraz ze „Starciem królów" i, oczywiście, „Grą o tron" składa się na najbardziej poczytną serię fantasy od czasów... Tolkiena?

6

„Syrenka" Camilli Lackberg (Czarna Owca), choć bryluje w rankingach, nie dorównuje „Niemieckiemu bękartowi", chyba najlepszej powieści tej szwedzkiej ekonomistki, która z równym powodzeniem co kryminały pisuje książki dla dzieci i książki kucharskie.

7

„Nawałnica mieczy. Krew i złoto" (Zysk i S-ka), druga część najdłuższej, i pewnie dlatego podzielonej, powieści George'a R.R. Martina.

8

Opowieść o polskiej wyprawie po koronę carów moskiewskich rozwija się w trzecim tomie „Samozwańca" Jacka Komudy (Fabryka Słów) w najlepsze. Mało brakowało w XVII wieku, by zupełnie inaczej potoczyły się nasze dzieje.

9

„Kiedy Zoey i jej przystojny wojownik Stark dochodzą do siebie po bliskim spotkaniu ze śmiercią, adepci próbują się otrząsnąć z terroru Neferet. Zoey doświadcza jednak poczucia niepokojącej, niezwykłej więzi z A-yą, dziewczyną stworzoną przed wiekami, by uwieść Kalonę" – brzmi to tak kusząco, że nie skusiłem się na „Kuszoną" P.C. Cast i Kristin Cast (Książnica).

10

„Cesarz Ameryki. Wielka ucieczka z Galicji" Martina Pollacka (Wydawnictwo Czarne) to świetna książka o XIX-wiecznej, masowej emigracji galicyjskich chłopów za wielką wodę. Jak takie książki trafiają na listę bestsellerów, to jeszcze nie jest z nami zupełnie źle.

11

„Dolina umarłych" Tess Gerritsen (Albatros A. Kuryłowicz) to thriller nieobrażający czytelniczej inteligencji. No, może troszeczkę...

12

Zdaniem bohatera książki „Kulisy Platformy" (Czerwone i Czarne), czyli Janusza Palikota udzielającego wywiadu Annie Wojciechowskiej, premier Tusk to „mieszanina nihilizmu i cynizmu, a z drugiej strony pewnego wdzięku, uroku". Palikotowi z pewnością inteligencji odmówić nie można, ale z czymże ta inteligencja wchodzi w reakcję? Innej odpowiedzi jak z chamstwem nie znajduję.

13

Lektura „Popiołów północy" Lary Adrian (Amber) dostarczy nam nie lada emocji: „Claire ostrożnie zbliżyła się do dużego, czarnego kształtu stłoczonego przed nią w strzępkach mgły. Nie ruszał się, ciężko oddychał. Ogień, który płonął w nim oraz wokół niego, zniknął. Jego ubranie było spalone i podarte. Jego skóra skwierczała przez zamglone promienie słoneczne, pęcherze utworzyły się już wszędzie, gdzie była wystawiona na działanie promieni. Nie wyglądał już tak groźnie. Nie był już potworem, którego spotkała tu wczoraj w nocy. Teraz był po prostu mężczyzną. Mężczyzną będącym śmiertelnie podatnym na zranienie przez część niego, która była czymś więcej niż tylko człowiekiem. W tej sytuacji nie było to trudne, by przypomnieć sobie, że kiedyś kochała go jak nikogo innego. Zaskoczyło ją, jak łatwo również ból ich nagłego rozstania do niej wrócił. Te dni były odległą przeszłością, nie miało jednak znaczenia, co czuła do niego kiedyś albo teraz, nie mogła pozwolić mu cierpieć. Nie porzuciłaby go na słońcu bez względu na to, co zrobił lub czym się stał od czasu, kiedy byli razem. – Andre – szepnęła Claire, jej głos przełamał jej bliskość do niego i ukazał się ogrom jego ran. – O Boże, Andreas... słyszysz mnie? Jęknął coś niezrozumiałego, ale niemiłego. Kiedy kucnęła i położyła rękę na jego ramieniu, wyszczerzył kły i warknął jak zwierzę złapane w pułapkę". Chciałem się spytać tylko o jedno: czy to jeszcze literatura?

14

Powodzenie „Uczty dla wron. Cieni śmierci" George'a R.R. Martina (Zysk i S-ka) dowodzi, że ten autor podoba się nie tylko fanom fantastyki. Może dlatego, że nie jest tak monolityczny, tak jednowymiarowy jak większość jego pisarskich konkurentów.

15

„Uczta dla wron. Sieć spisków" George'a R.R. Martina (Zysk i S-ka) zaś dowodzi, że pisarz uwielbia ciągnąć swoje historie w nieskończoność. Ktoś powiedział, że dobra powieść musi być gruba. Niech będzie, ale w takim razie bez opanowania sztuki szybkiego czytania nie damy sobie rady. Zabraknie nam czasu na życie rodzinne, zawodowe i towarzyskie, na naukę i rozrywkę, sport i relaks, na miłość, jedzenie i picie, na życie i umieranie. Będziemy tylko czytać, czytać, czytać...

16

Pracująca jako kelnerka Katie, bohaterka „Bezpiecznej przystani" Nicholasa Sparksa (Albatros A. Kuryłowicz), nosi w pracy T-shirt z napisem: „Spróbuj naszych ryb, szczególnie halibuta". Przypomniałem sobie, jak gdzieś na przełomie lat 60. i 70. zeszłego stulecia wprowadzano tę smaczną rybę na rynek polski. Mój Boże, urządzano degustacje, podsuwano przepisy, byle naród zechciał skosztować wreszcie jakieś inne morskie stworzenie poza śledziem. Szło opornie, ale w końcowym efekcie halibut został powiedziałbym zaakceptowany warunkowo, podobnie jak nieco później morszczuk i mintaj. A wszystkie te rybne perypetie zdjęły odium z dorsza, do tamtej pory wybitnie nielubianego („Jedzcie dorsze, gówno gorsze"). Myślę, że z tą amnestią dla dorsza pospieszono się...

17

Tytułowy bohater „Snajpera" Howarda E. Wasdina (Znak), książki powstałej przy współudziale Stephena Templina, brał udział w operacji w Somalii, w Mogadiszu o mało nie stracił nogi, walczył też ze współczesnymi piratami. Superman pełną gębą. Tak się zastanawiam, o czyich przewagach wojennych czytałem w dzieciństwie. „Pancerni" przyszli później; sądzę, że najbardziej przeżyłem lekturę „Kamieni na szaniec". I jakoś tego wcale nie żałuję.

18

Bardzo spodobała mi się odpowiedź Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, autorki „Cukierni pod Amorem. Hryciowie" (Nasza Księgarnia), zapytanej w jednym z wywiadów o to, dlaczego pisze. „Dla tych kilku słów na nagrobku", odrzekła pisarka.

19

Cytat z „Dotyku martwych" Charlaine Harris (Nowa Proza): „Nie wiedziałam, że Claudine ma brata. Niewiele wiem o wróżkach. Claudine to jedyna wróżka, jaką poznałam. Jeśli ona była typowa dla swojego rodzaju, nie bardzo pojmowałam, jak wróżki przetrwały wyplenienie. Zresztą i tak nie pomyślałabym, że północna Luizjana jest specjalnie gościnna dla stworzeń w rodzaju wróżek. Ta część stanu to głównie wiochy, żeby nie powiedzieć: protestancki ciemnogród. W moim małym miasteczku Bon Temps, ledwie wystarczająco dużym, żeby dorobić się własnego Wal-Marta, nie widziano wampira przez całe dwa lata po tym, jak ujawniły swoje istnienie i zamiar pokojowej współegzystencji z nami. Może dobrze, że tak się to odwlekło, bo miejscowi zdążyli przywyknąć do idei, zanim zjawił się Bill". Wystarczy? Wystarczy.

20

Podobno „Akademię wampirów 5. W mocy ducha" Richelle Mead (Nasza Księgarnia) pokochać powinni wszyscy miłośnicy „Zmierzchu" Stephenie Meyer. Nie zaliczam się.

21

„Łuny nad jeziorami. Agonia Prus Wschodnich" (Wydawnictwo Replika) wyraźnie nawiązuje do poprzedniej książki tego autora „Zmierzch Bogów w Posen. Sensacje z Kraju Warty". Kolejny fragment trudnej historii regionu, który na początku 1945 roku doświadczył odwetu ze strony Armii Czerwonej. Na szczęście nie ma w tej książce jakże częstego zamieniania plusów na minusy i odwrotnie.

22

Obecność na liście „Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet" Stiega Larssona (Czarna Owca), której zda się nie widać końca, skłania do zastanowienia się nad w istocie niewytłumaczalnym fenomenem popularności kryminałów przedwcześnie zmarłego szwedzkiego autora. Nic dziwnego, że zainteresowałem się „Skandynawią. Wojną z trollami" Tony'ego Griffitha, która to książka opatrzona została jeszcze jednym podtytułem, a właściwie informacją o jej zawartości: „Historia, kultura, artyści od czasów Napoleona do Stiega Larssona". Rzecz jest interesująca, potoczyście napisana przez australijskiego historyka, który Skandynawów wyraźnie lubi, choć i podśmiewa się z nich ochoczo. W każdym razie łamie stereotypy podtrzymujące rozpowszechnione mniemanie, że czytamy „Finowie to kłótliwi nożownicy, z którymi nie sposób się dogadać, Szwedzi pewni siebie pyszałkowie i introspektywni materialiści, że Norwegowie są rozproszoną grupą tępych, purytańskich alkoholików, a Duńczycy jeżdżącymi na rowerach entuzjastami pornografii". Okazuje się, że przynajmniej niewyłącznie. Tyle tylko, że w książce Griffitha o Stiegu Larssonie nie znalazłem ani jednego słowa. O Carlu Larssonie, malarzu, i owszem.

23

„Oku jelenia. Sferze armilarnej" Andrzeja Pilipiuka (Fabryka Słów) przyświeca przekonanie, że „wstęgi ludzkich losów się łączą". Tyle, że „Ty trzymasz w ręce swój świat i ja trzymam świat w ręce". I to by było na tyle.

24

Chciałoby się mieć takiego opiekuna jak Laura Shane z „Anioła stróża" Deana Koontza (Albatros A. Kuryłowicz), chociaż czy zawsze chce on dobra tego, kim się opiekuje? I znów chciałoby się wierzyć.

25

W „Pałacu Północy" Carlos Ruiz Zafon (Muza) przenosi nas do Kalkuty, cofając czas do roku 1932. Historia ciekawa, ale ileż takich historii nie ujrzało światła dziennego wyłącznie z braku narratora. Tu jest i to dobry.

26

„Tarantula" Thierry'ego Jonqueta (Prószyński Media), perwersyjna historia kata i ofiary, słusznie polecana wyłącznie dorosłym czytelnikom.

27

Wiele jest warta taka rekomendacja siebie samego, jak ta, jakiej dokonuje w „Zeznaniu" Johna Grishama (Amber) niejaki Travis Boyette: „Obecnie jestem własnością Departamentu Więziennictwa Stanu Kansas". 28. O tym, że szkoła jest dla wielu uczniów upiornym miejscem, wie każdy, ale nie w każdej szkole obok młodzieży z krwi i kości spotkać można prawdziwe potwory. W placówce oświatowej przedstawionej przez Lisi Harrison w „Monster High. Upiornej szkole" (Bukowy Las) i owszem.

29

„Kroniki rodu Kane. Ognisty tron" Ricka Riordana (Galeria Książki) rzecz dla czternastolatków. Starsi, choćby o jeden dzień tylko, niech się od tych „Kronik..." trzymają z daleka.

30

„Na gorącym uczynku" Harlana Cobena (Albatros A. Kuryłowicz) potwierdza obiegową prawdę, że choć fabuły tego autora są ledwie co sfastrygowane i akcja zazwyczaj pęka już po przeczytaniu kilkunastu stron powieści, to w dialogach wśród autorów thrillerów nie ma sobie równych. Ranking sporządziła Kamila Bauman
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA