Świat

Cień Julii nad szczytem

Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz
Sprawa Ukrainy jest jedną z najtrudniejszych na warszawskim szczycie. Janukowycza czekają ciężkie rozmowy
Tuż po przylocie do Warszawy ukraiński prezydent Wiktor Janukowycz spotkał się z Bronisławem Komorowskim. Podkreślał, że jego kraj chce jak najlepiej przygotować się do zawarcia umowy stowarzyszeniowej z UE. Od gospodarza usłyszał, że „Polska zawsze będzie wspierała europejskie aspiracje Ukrainy, naszego najważniejszego sąsiada". Z kolei po rozmowach z premierem Donaldem Tuskiem Janukowycz zapewniał, że Kijów będzie robił wszystko, by w umowie stowarzyszeniowej z UE znalazła się perspektywa członkostwa dla Ukrainy w Unii. Ale atmosferę wizyty ukraińskiego prezydenta psuła sprawa aresztowania i procesu byłej premier Julii Tymoszenko. Rzucała też cień na cały, warszawski szczyt Partnerstwa Wschodniego.

W cztery oczy

Agencja Interfax-Ukraina podała, że szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso i przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy mają rozmawiać z Janukowyczem. „Ukraińska Prawda" przypomniała, że prezydenta czekają „bardzo trudne rozmowy" z niemiecką kanclerz Angelą Merkel. Wszystko na temat przywódczyni opozycji Julii Tymoszenko, oskarżonej o podpisanie niekorzystnego dla Ukrainy kontraktu gazowego z Rosją w 2009 roku. Prokuratura żąda dla byłej premier siedmiu lat więzienia. O represjach wobec Tymoszenko przypomnieli wczoraj w Warszawie deputowani ukraińskiej opozycji.
– Apelujemy do europejskich polityków i polskich władz, by zmienili ton rozmów z prezydentem Janukowyczem i przeszli do czynów – mówi „Rz" Wołodymyr Ariew z opozycyjnej Naszej Ukrainy. – By wszyscy, którzy przyłożyli rękę do procesów Julii Tymoszenko i innych więźniów politycznych na Ukrainie, począwszy od prokuratora generalnego, a skończywszy na śledczych mieli zamrożone rachunki w europejskich bankach i zakaz wjazdu do państw Unii – dodaje. – Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, będziemy nawoływać do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie. Już teraz mamy wiele niezadowolonych grup społecznych, na przykład uczestników usuwania skutków katastrofy w Czarnobylu czy weteranów wojny radziecko-afgańskiej, które ostrzegają, że będą blokować mistrzostwa, wychodząc na ulice – mówi Ariew.

„Zostanę skazana"

Julia Tymoszenko wygłosiła wczoraj mowę końcową. Po raz pierwszy podczas procesu wstała przed sędzią. – Nie liczę na sprawiedliwy wyrok – powiedziała. I zwróciła się do rodaków. – Nie łudźcie się. Wyrok został już napisany. Będę skazana – mówiła Tymoszenko. Proces nazwała samosądem i osobistą zemstą polityczną Janukowycza. Opozycja na Ukrainie apeluje do Polski i UE o inny ton rozmów z Janukowyczem Ale nawet była premier nie chciałaby, by jej proces stanął na przeszkodzie europejskiej integracji Ukrainy i podpisaniu umowy stowarzyszeniowej z UE. – Ta umowa powinna zostać parafowana. Ale podpisać umowę stowarzyszeniową można tylko z państwem demokratycznym. Bardzo byśmy chcieli dołączyć do rodziny europejskiej, ale nie pozwalają nam na to nasze obecne władze – mówi „Rz" Andrij Szkil, bliski współpracownik Tymoszenko i deputowany bloku jej imienia w parlamencie. Adwokaci nie są w stanie przewidzieć, kiedy i jaki wyrok zapadnie wobec byłej premier. Może się to stać nawet dziś lub w poniedziałek.

Dekryminalizacja?

Były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko zwrócił uwagę w rozmowie z „Rz", że „sąd dysponuje innymi środkami oprócz pozbawiania wolności". – Uważam, że powinien wziąć pod uwagę liczne głosy, dotyczące zmiany środka zapobiegawczego (aresztowania – red.). Co się zaś tyczy oddalania europejskiej perspektywy dla Ukrainy w związku z tym procesem, bierzemy to pod uwagę. Uważnie słuchamy opinii światowej wspólnoty. Trzeba jednak rozumieć, że demokracja to między innymi sposób samodzielnego rozwiązywania problemów wewnętrznych poprzez odpowiednie instytucje – mówił (pełny tekst rozmowy ukaże się w sobotnio–niedzielnym wydaniu „Rz"). Polscy politycy – prezydent Komorowski, premier Tusk, szef MSZ Radosław Sikorski, były prezydent Aleksander Kwaśniewski – przekonywali i przekonują stronę ukraińską do znalezienia takiego rozwiązania, by Julia Tymoszenko znalazła się na wolności. Może takim rozwiązaniem będzie „dekryminalizacja" stawianych jej zarzutów, czyli uznanie, że decyzje polityczne nie powinny być rozpatrywane przez sądy powszechne (w Polsce to zajęcie dla Trybunału Stanu). Jak się dowiaduje „Rz", osoby, które rozmawiały z Janukowyczem, są przekonane, że jest on gotów na takie rozwiązanie – ale nie natychmiast. Jednocześnie polscy politycy przekonują partnerów z Unii, by nie blokowali układu stowarzyszeniowego Ukraina – UE. Najprostsze byłoby przyjęcie przez ukraińską Radę Najwyższą ustawy zmieniającej kodeks karny.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL