fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Cudowne życie jesienią

Rzeczpospolita
Twórczość Ingmara Bergmana przeżywa w Polsce renesans popularności. Przeglądy jego filmów ściągają tłumy młodej publiczności, czytane są również książki: „Laterna magica” oraz wydane niedawno kontrowersyjne dzienniki
Tematyka poruszana przez Bergmana: wyobcowanie człowieka we współczesnym świecie, kryzys wiary i chrześcijańskiego modelu moralności, rozkład więzi w rodzinie staje się coraz bliższa polskiemu społeczeństwu. Wszak kształtuje ono powoli klasę średnią, z którą całe życie zmagał się szwedzki reżyser. „Sonata jesienna” to kolejna część jego opowieści o ukrytych rodzinnych konfliktach, rozegrana między matką i córką.
Na protestancką plebanię, gdzie mieszka z mężem Ewa, przyjeżdża po siedmiu latach niewidzenia się matka – znana pianistka – Charlotta. W trakcie długiej nocnej rozmowy obie wyrzucą z siebie dawne żale i pretensje, będą wspominać wydarzenia sprzed lat, które każda zapamiętała inaczej. – Matka i córka: co to za straszliwa kombinacja uczuć, opętania i niszczących sił. Wszystko jest możliwe i wszystko dzieje się w imię miłości i troski. Rany matki ma dziedziczyć córka, za rozczarowania matki ma pokutować córka, nieszczęście matki ma być nieszczęściem córki. Nieszczęście córki jest triumfem matki, smutek córki jest tajemną rozkoszą matki – mówi o tym wiecznym, niemożliwym do rozplecenia związku Ewa.
„Sonata jesienna” to druga realizacja Eweliny Pietrowiak w Teatrze Ateneum. Zadebiutowała tutaj po ukończeniu Wydziału Reżyserii w Akademii Teatralnej dobrze przyjętymi „Pokojówkami” Jeana Geneta. Sama przygotowuje scenografię do reżyserowanych przez siebie sztuk („Hedda Gabler”, „All Inclusive”). Za scenografię do spektaklu „Wierszalin. Reportaż o końcu świata” otrzymała w tym roku nagrodę na 14. Międzynarodowych Toruńskich Spotkaniach Teatrów Lalek. „Sonata jesienna”, dramat Ingmara Bergmana, reż. Ewelina Pietrowiak, wyk. Ewa Wiśniewska, Dorota Landowska, Krzysztof Gosztyła Teatr Ateneum, ul. Jaracza 2, premiera: 23.11, godz. 19, spektakle: 24–26.11, godz. 19, 27.11 godz. 19.15 Ewelina Pietrowiak, reżyserka Uwielbiam pracować z aktorkami, mnóstwo się od nich uczę i za każdym razem zakochuję się właśnie w kobietach, z którymi przygotowuję przedstawienie. Podobnie było z Ewą Wiśniewską, która gra w „Sonacie jesiennej” główną rolę Charlotty. Chciałam z nią pracować i szukałam specjalnie dla niej tekstu. Pewna życzliwa osoba podsunęła mi scenariusz Bergmana i po przeczytaniu go wiedziałam już, że to jest napisane dla Ewy, dla osoby która jest u szczytu swoich aktorskich możliwości, gotowej na największe role. Intrygujące w pracy nad „Sonatą” było to, że każda kolejna osoba, najpierw Dorota Landowska, która gra córkę Charlotty, potem Zofia de Ines, która projektuje kostiumy, zaczynały po lekturze scenariusza opowiadać o własnych relacjach wewnątrzrodzinnych, odnajdywać jakieś bolesne analogie. Aż zaczęłam się zastanawiać, czy w większości rodzin ukryte są takie nieodbyte, bezlitosne rozmowy, pozornie przyklepane traumy, które czyhają tylko na dobry moment, żeby wykrzyczeć je ze zdwojoną siłą.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA