fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Sztuka filmowa spoza zachodniego kręgu kultury

Do 22 listopada widzowie będą mogli obejrzeć 20 obrazów z Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej
Organizatorzy nie stawiają na ilość, lecz na jakość filmów. I rzeczywiście, zestaw, który udało im się zgromadzić, jest bardzo interesujący.
Imprezę otwiera „Małżeństwo Tui” – zwycięzca tegorocznego festiwalu filmowego w Berlinie. Na zamknięcie przygotowano „XXY”, który dyrektor festiwalu Piotr Kobus szczególnie poleca. Obraz Lucii Puenzo podejmuje trudny temat hemafrodytyzmu. 15-latek Alex w wyniku anormalnego zespołu chromosomów ma w sobie zarówno cechy męskie, jak i żeńskie. Ale dojrzewając, musi odnaleźć swoją właściwą tożsamość. „XXY” odniósł już spory sukces w Argentynie i jest kandydatem z tego kraju do Oscara. Wydarzeniem przeglądu będą też zapewne dwa nowe filmy Wayne’a Wanga. Oba opowiadają o problemach azjatyckich imigrantów i ich alienacji w dzisiejszej Ameryce. „Tysiąc lat żarliwych modlitw” zdobyło w tym roku Złotą Muszlę podczas festiwalu w San Sebastian. To kameralna opowieść o starym Chińczyku, który przyjeżdża do Ameryki, by odwiedzić swoją córkę. Dziewczyna właśnie się rozwiodła, a cały swój czas wypełnia pracą w lokalnej bibliotece.
„Księżniczka z Nebraski” jest z kolei historią młodej Chinki, która jest w czwartym miesiącu ciąży i jedzie do Ameryki, by tam ułożyć sobie życie. Wang pokazuje amoralność i bezsens egzystencji, jaką w Stanach wybierają młodzi przybysze z Azji. Zapatrzeni w zachodni materializm, odrzucają swą przeszłość i korzenie, usilnie się starając upodobnić do rówieśników z Zachodu. Atrakcją tegorocznego festiwalu będzie też cykl „Buddyzm w kinie”. – Zbierałem filmy do tej sekcji przez 3 lata – mówi Piotr Kobus. Cykl złożony jest z siedmiu fabuł (m. in. świetnego „Lasu w żałobie” Naomi Kawase oraz filmu „Dom w sercu” Yoon Yong-Kiu z 1949 roku, wydobytego z filmoteki koreańskiej) oraz mistycznego dokumentu „Tybet: trylogia buddyjska”, który przypomina buddyjską „Wielką ciszę”. Ale w programie imprezy można znaleźć i inne perełki, między innymi słynny, przywołujący sceny masakry na placu Tiananmen „Letni pałac” Lou Ye, za którego pokazanie w Cannes reżyser dostał w Chinach sześcioletni zakaz pracy, czy ostatnie dzieło znakomitego Tajwańczyka Tsai Ming-lianga „Nie chcę spać sam”.Festiwal Filmy Świata Ale Kino! potrwa w Warszawie do 22 listopada. Projekcjom towarzyszyć będą spotkania z zaproszonymi na festiwal twórcami oraz wybitnymi znawcami tematyki prezentowanej w filmach. Potem przegląd trafi do kin w: Krakowie, Poznaniu i Gdańsku. Program festiwalu na stronie www.filmyswiata.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA