Historia

Anna Ferens: Nie mordowano sowieckich jeńców

Dokumentalistka Anna Ferens nakręciła w 2010 r. film "Co mogą martwi jeńcy?" o żołnierzach Armii Czerwonej przebywających w polskich obozach
Dlaczego nakręciła pani film poświęcony akurat sowieckim jeńcom z polskich obozów?
Anna Ferens, reżyser: Ponieważ jest to historia w Polsce mało znana. Nie powstawało na ten temat zbyt wiele publikacji. Tematem zajmuje się zaledwie kilku historyków. Natomiast w Rosji od początku lat 90. mówi się o niej bardzo dużo. Od momentu kiedy władze rosyjskie przyznały, że za zbrodnię katyńską odpowiada NKWD, na temat śmierci sowieckich jeńców w polskich obozach powstały setki artykułów w gazetach, także materiały telewizyjne. Można powiedzieć, że ma on trochę zrównoważyć Katyń. Jaki jest ich wydźwięk?
W większości bardzo negatywny w stosunku do Polski. Na potrzeby naszego filmu przeprowadziliśmy analizę tych artykułów. Zarzuca się w nich, że Polacy celowo mordowali przebywających w niewoli żołnierzy albo w najlepszym wypadku nie udzielili im wystarczającej pomocy i pozwolili umrzeć. Na początku lat 90. wprost pisano o rozstrzeliwaniu jeńców przez Polaków. W publikacjach wielokrotnie zawyżana jest liczba ofiar. Jedna z gazet napisała nawet, że było ich ponad  130 tys., a tylu nawet nie było wszystkich jeńców. W jaki sposób zbierała pani informacje na temat losu jeńców? Daliśmy się wypowiedzieć historykom zarówno polskim, jak i rosyjskim. Nie chciałam natomiast pokazać tylko polskiego i rosyjskiego punktu widzenia. By tego uniknąć, zaprosiłam do udziału w filmie np. Brytyjczyków jako osoby niezaangażowane emocjonalnie w całą sprawę. Kluczowa była jednak analiza zachowanych dokumentów. Spędziliśmy w archiwach wiele dni, m.in. w Centralnym Archiwum Wojskowym, w którym znajdują się listy z nazwiskami tych jeńców. Zwróciliśmy się też do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Genewie, który kontrolował obozy i posiada informacje na temat losu jeńców. Jakie było nasze zdziwienie, kiedy się okazało, że żaden historyk nigdy się do nich o te dane nie zwracał. Jaki wyłania się z nich obraz? Polacy nie mordowali tych żołnierzy. Jeńcy umierali  w efekcie epidemii licznych chorób zakaźnych, które wówczas panowały. Polskie państwo starało się im pomóc. Poznałam przypadki lekarzy, którzy ponieśli śmierć, niosąc pomoc jeńcom. To zupełnie inny obraz niż ten, który wyłania się z wielu rosyjskich publikacji. Teraz chce pani nakręcić film o losie polskich jeńców w sowieckiej niewoli. Dlaczego? Gdyż są oni zapomniani jeszcze bardziej niż sowieccy żołnierze. A ich umieralność w sowieckich obozach była jeszcze większa niż w polskich. Mam już gotowy konspekt. Mam nadzieję, że film powstanie niedługo. rozmawiał Jarosław Stróżyk
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL