fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Moja Emerytura

Środki w OFE rosną

Bloomberg
Znacznie powyżej 100 tys. zł można było odłożyć na koncie w funduszu emerytalnym
Na koncie w funduszu emerytalnym można było odłożyć już całkiem pokaźną kwotę.
– Uczestnik funduszu Aviva (dawne Commercial Union) ma przeciętnie na  rachunku ponad 20 tys. zł, a rekordzistka ponad 150 tys. zł wraz z częścią kapitału odziedziczoną po mężu – mówi Paweł Pytel, prezes Aviva Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego.
Średni stan konta jest podobny w innych funduszach. Fundusz AXA chwali się, że największa uzbierana kwota przez klienta to ponad 140 tys. zł, a Generali, że ponad 130 tys. zł. W Aegonie to 126 tys. zł, a w ING ok. 110 tys. zł. W większości funduszy są rachunki, na których jest ponad 100 tys. zł. Generalnie zaś sumy, jakie odłożyli klienci OFE, zależą głównie od wysokości wpłaconych składek, czasu oszczędzania oraz tego, jak pieniądze pomnażał fundusz.
Dla porównania, średni stan kont emerytalnych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych wynosi 92 tys. zł. Ta kwota uwzględnia jednak także tzw. kapitał początkowy, czyli upraszczając, to ile osoba odłożyła, zanim w 1999 roku wystartował nowy system emerytalny. Ten kapitał, podobnie jak nowe składki wpłacane do ZUS, jest co rok waloryzowany. Poza tym do ZUS wpływa wyższa składka emerytalna niż do OFE, bo 12,22 proc. I teraz jeszcze będzie wyższa, po zmniejszeniu składek do OFE z 7,3 do 2,3 proc. Do tego łączna składka emerytalna (19,52 proc.) naliczana jest tylko od 30-krotności średniego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce. To oznacza, że w tym roku można maksymalnie odłożyć w ZUS i OFE 19,7 tys. zł, a od 1999 r. do tego roku – prawie 189 tys. zł.
– Pieniądze w OFE to dla większości Polaków jedyne faktyczne  – i  dziedziczne – oszczędności emerytalne. Nie byłoby ich, gdyby nie reforma emerytalna i działalność OFE – mówi Paweł Pytel. – Tempo przyrostu tego realnego  zabezpieczenia na starość niestety zmalało po obcięciu o 2/3 składki trafiającej do OFE. Tym bardziej paląca jest potrzeba przekonania Polaków do dodatkowych oszczędności w trzecim filarze, skoro
70 proc. ankietowanych deklaruje, że nie oszczędza na emeryturę i nie zamierza tego robić – dodaje.
Nasze oszczędności emerytalne rosną z każdym rokiem i dobrze pokazuje to także wzrastająca kwota, którą przenosimy, gdy zmieniamy fundusz na inny. Jak wynika z naszych wyliczeń, jeszcze w 2005 roku osoba przeniosła z jednego do drugiego funduszu średnio 6,7 tys. zł zgromadzonych pieniędzy. Dwa lata później było to już prawie 11 tys. zł, a rok temu – ponad 14 tys. zł.
W tym roku w ostatnim, majowym, transferze (przepływy pieniędzy klientów między OFE odbywają się cztery razy w roku) było to już ponad 16 tys. zł. W tym kontekście zmiana funduszu na inny powinna być szczególnie mocno przemyślana, by nie trafić do OFE, który słabiej inwestuje. Zwłaszcza że wraz z upływającym okresem znaczenie zysku wzrasta, tzn.
10 proc. od 100 tys. to więcej niż 10 proc. od 1 tys. zł. A może się zdarzyć, że dobre inwestycje przyniosą dochód wielokrotnie wyższy niż sama wartość inwestowanego kapitału.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA