fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Magistrowie/studenci

Aplikacja drogą do kariery zawodowej

Fotorzepa, Laszewski Szymon Szymon Laszewski
Młodzież prawnicza marzy o stabilnej i dobrze płatnej pracy w niedużej spółce adwokackiej lub radcowskiej
Wynika to z sondażu przeprowadzonego na zlecenie Europejskiego Stowarzyszenia Studentów Prawa ELSA Poland wśród ponad 900 żaków.
Respondentów pytano m.in., gdzie chcieliby w przyszłości pracować. Najwięcej, bo co trzeci, wybierało dużą lub małą kancelarię polską. Co piąty – kancelarię, ale międzynarodową. Tyle samo wskazywało dział prawny w firmie lub sąd. Nieco mniej – prokuraturę.
– Myślę o pracy w małej polskiej kancelarii, choć na rozkręcenie się chciałabym spróbować w korporacji. Wydaje mi się, że mogłabym się tam sporo nauczyć – opowiada o swoich planach Joanna Dębowska, studentka III roku prawa z Uniwersytetu w Białymstoku.
O własnej firmie myśli zaledwie 0,4 proc. badanych. – Po studiach prawniczych trzeba nabyć trochę praktyki. Jeśli zdobyłabym uznanie, renomę i własnych klientów, to po pięciu – dziesięciu latach mogłabym rozważyć otwarcie kancelarii – mówi Joanna Dębowska.
Zdaniem studentów uczelnie nie przygotowują ich do stosowania prawa w praktyce
Adwokat Rafał Kos z krakowskiej kancelarii Kubas Kos Gaertner uważa, że studia prawnicze nie przygotowują do rozpoczynania indywidualnej praktyki od razu po dyplomie.
Tak też sądzą studenci. Z sondażu wynika bowiem, że uczelnie dość dobrze kształcą ich od strony teoretycznej, dając im znajomość prawa (uważa tak ok. 60 proc. respondentów). Tylko co piąty uznał jednak, że należycie przygotowują do stosowania prawa w praktyce. Studenci starają się podwyższać kwalifikacje – 20 proc. zadeklarowało udział w kursach i szkoleniach, jeden na siedmiu odbywa praktyki, ale tylko jeden na stu udziela się w uniwersyteckiej poradni prawnej.
– Obserwujemy większe zainteresowanie praktykami w kancelariach i firmach. Studenci uczęszczają na szkolenia, pracują nad prawniczym angielskim i coraz częściej także nad dodatkowym językiem obcym – potwierdza Ewelina Skocz, menedżer z firmy BC Systems zajmującej się rekrutacją prawników.
W sondażu pytano również o motywacje kariery zawodowej: najwięcej ankietowanych kieruje się chęcią osiągania wysokich dochodów, dla nieco mniejszej grupy najważniejsza jest stabilność zatrudnienia. Na trzecim miejscu wskazywali pragnienie zawodowej realizacji zainteresowań. Co trzeci student deklarował, że liczy się dla niego możliwość rozwoju umiejętności.
Ewelina Skocz twierdzi, że w trakcie rozmów o pracy studenci prezentują czasami nadmierne oczekiwania.
– Zachwyceni opowieściami starszych kolegów z czołowych kancelarii, mają wygórowane wymagania – opisuje. – Chcieliby niezbyt długo pracować, za to bardzo dobrze zarabiać. Twierdzą, że dlatego wybrali ten kierunek studiów. Większość jednak dostrzega, że panuje konkurencja, i stara się być atrakcyjna na rynku.
Opinię, że aby znaleźć dobrą pracę, nie wystarczy dziś sam dyplom magistra prawa, podziela Rafał Kos. W kancelarii, w której jest partnerem, co roku przybywa podań o pracę. Dziś przychodzi ich co najmniej kilkanaście miesięcznie. – Im wyższe kwalifikacje kandydata, tym większa szansa na zatrudnienie – kwituje.
Osoby z wysoką średnią ocen ze studiów, znajomością dwóch języków obcych, rozpoczętymi studiami doktoranckimi, zdanym egzaminem na aplikacje są na lepszej pozycji. – Jeśli ktoś taki ma jeszcze za sobą staże zagraniczne, drugi kierunek studiów, to na pewno ciekawa praca sama go znajdzie – podkreśla Rafał Kos.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora i.walencik@rp.pl
 
Czytaj też:
 
Zobacz więcej:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA