fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Studenci – jakie przestępstwa popełniają

Fotorzepa, Jakub Dobrzyński
Fałszerstwa, przestępstwa narkotykowe oraz drogowe – w taki sposób najczęściej łamią prawo studenci – wynika z danych KGP
Rzadko dokonują rozbojów, zabójstw czy zgwałceń. Za to częściej niż inni wchodzą w konflikt z prawem z powodu przestępstw narkotykowych, komputerowych czy fałszerstw.
– Z przeprowadzonej przez nas analizy można wyciągnąć wniosek, że studenci popełniają więcej przestępstw, przy których trzeba „pogłówkować" – mówi „Rz" podinspektor Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji, która opracowała szczegółowe statystyki. Na 516 tys. osób, które w 2010 r. usłyszały zarzuty popełnienia przestępstw, studentami było 4657.
Statystycznie najwięcej studentów dopuściło się przestępstw drogowych: takie zarzuty usłyszało 1,3 tys., w tym prawie połowa za prowadzenie auta po spożyciu alkoholu. Jeśli chodzi o proporcje, studenci nie wyróżniają się na tym tle od innych grup społecznych. Za to zdecydowanie częściej niż inni wikłają się w narkotyki. –Zarzuty rozpowszechniania czy produkcji narkotyków usłyszało w zeszłym roku 741 studentów. To trzy razy więcej niż w populacji ogółu podejrzanych – wylicza Puchalska. 4657 studentów usłyszało w 2010 r. zarzuty popełnienia przestępstwa Przykłady? W lutym CBŚ rozbiło laboratorium pod Toruniem, gdzie wytwarzano pochodne amfetaminy. W procederze uczestniczył student chemii. A 21-letni student słupskiej uczelni w wynajmowanym mieszkaniu urządził profesjonalną plantację konopi indyjskich. Policjanci z CBŚ znaleźli u niego sadzonki i susz do przygotowania ok. tysiąca porcji narkotyku. Z kolei słuchacz krakowskiej uczelni był jednym z szefów grupy handlarzy narkotyków, jaką w Krakowie w 2009 r. rozbiło CBŚ. Studenci też proporcjonalnie częściej popełniali przestępstwa komputerowe. Zarzut nielegalnego uzyskania programu komputerowego postawiono 40 z nich, a paserstwa, czyli sprzedaży takiego nielegalnego programu – 16 osobom. W tym gronie wyróżnia się 20-letni student informatyki, który na swojej stronie internetowej umożliwiał za opłatą oglądanie pirackich filmów. Namierzyli go w lutym policjanci z Wielunia pod Łodzią. Oferował nowości kinowe, dokumenty i serialowe hity. Kto chciał skorzystać z usług, musiał wysłać esemesa za 11 zł. Wówczas dostawał login i dostęp do wideoteki. Student wcześniej zarejestrował działalność gospodarczą. Działał przez dwa lata i zarabiał ok. 10 tys. zł miesięcznie. W wideotece miał 9,5 tysiąca tytułów, z jego usług korzystało 32 tys. osób. Inna dziedzina, w której wyróżniają się studenci, to fałszerstwa kryminalne. W zeszłym roku podejrzanych o nie było 178 z nich (sześciu miało zarzuty fałszerstw pieniędzy). To około półtora raza więcej niż ogół podejrzanych. – Są to zarówno fałszerstwa dokumentów związanych ze studiowaniem, np. wpisów w indeksie czy zaświadczeń o praktykach, których w istocie nie odbyli. Ale są też przypadki fałszerstw dokumentów bankowych potrzebnych do uzyskania kredytu – mówi Puchalska. Prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny z UJ: – Im wyższy horyzont intelektualny, tym bardziej zniechęca do popełniania prymitywnych przestępstw, a sprzyja dokonywaniu przestępstw opartych na intelektualnych działaniach. Tym można tłumaczyć fakt, że studenci nie popełniają np. rozbojów, ale przestępstwa narkotykowe. Studenci to niedawni licealiści, którzy mają stałą ofertę rynkową narkotyków. Niektórzy żyją z handlu tym towarem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA