fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Tolerancja Brukseli dla Polski

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Komisarz Janusz Lewandowski w Parlamencie: o pracach Komisji, przyszłym budżecie Unii i polskim deficycie
- Polska, ze względu na zaangażowanie się w reformę emerytalną, może liczyć na pewną tolerancję KE, jeśli chodzi o liczenie deficytu budżetowego – przyznawał na konferencji w Sejmie Janusz Lewandowski, europejski komisarz ds. programowania finansowego i budżetu. Komisarz zaznaczał też, że mimo niespodziewanych wydatków UE związanych z reagowaniem na kryzys w Afryce Północnej, finansowanie - wspieranego przez Polskę - Partnerstwa Wschodniego nie wydaje się być zagrożone.
Na dzisiejszych posiedzeniach senackiej i sejmowej komisji spraw UE komisarz Janusz Lewandowski przedstawił program pracy Komisji Europejskiej na obecny rok, który ma wiele wspólnego z polską prezydencją w Radzie UE. W piątek komisarz weźmie udział w seminarium na temat polityki handlowej UE w kontekście Strategii "Europa 2020".
– Życie wprowadza na agendę zupełnie nowe, nieprzewidziane sprawy. Obecnie jest to tzw. wiosna ludów w Afryce Północnej, co sprawia, że uwaga większości krajów europejskich przenosi się ze wschodnich sąsiadów UE na sąsiadów po drugiej stronie Morza Śródziemnego – mówił komisarz. Przypomniał, że wszelkie kryzysy w tym rejonie świata zawsze skutkowały gwałtownymi wahaniami cen ropy naftowej, do czego obecnie dochodzi możliwość masowej imigracji w stronę Europy. Dlatego UE musi na to reagować.
Janusz Lewandowski zaznaczył, że choć obecna sytuacja w Afryce Północnej w sposób naturalny skupia uwagę i wymusza działania ze strony Unii, to – jego zdaniem – nie zagraża to wspieranemu m.in. przez Polskę Partnerstwu Wschodniemu. – Mamy "kopertę finansową" zwaną Instrumentem Sąsiedztwa, który w perspektywie 7 lat ma budżet 12,5 mld euro, z czego 2/3 i tak jest skoncentrowana na krajach Morza Śródziemnego, a w 1/3 na kierunku wschodnim – mówił komisarz. Jego zdaniem ta proporcja się nie zmieni, natomiast przyznanie nowych funduszy pomocowych dla krajów Afryki Północnej – z wyjątkiem pomocy humanitarnej – będzie zależało od postępów stabilizacyjnych w tych państwach. – Nikt nie zamierza przekazywać pieniędzy na rzecz rozmaitych dyktatorów.
Lewandowski rozmawiał z polskimi posłami także o bezprecedensowym zacieśnieniu współpracy krajów strefy euro – koordynacja działań gospodarczych ma dotyczyć m.in. polityki emerytalnej, podatkowej i socjalnej. Szczyt eurostrefy zaplanowano na 11 marca. – Polski rząd, domagając się udziału w tych rozmowach słusznie argumentował, że wolny rynek europejski ma 27 udziałowców, a nie 17 – mówił Lewandowski.
Komisarz dyskutował także w parlamencie scenariusze planu budżetowego EU po 2013 roku. Jak przyznał, szczegóły są jeszcze niejawne, bo ciągle trwają wyliczenia, co ma związek z kryzysową sytuacją, w jakiej znalazła się Europa. – Szczegółowy plan przedstawimy pod koniec czerwca 2011 r., zatem ciężar pierwszych negocjacji w tej kwestii spadnie na polską prezydencję – mówił Lewandowski.
Pytania dziennikarzy dotyczyły m.in. stanowiska KE wobec planów polskiego rządu, który zamierza ograniczyć wpłaty do Otwartych Funduszy Emerytalnych, obniżając w ten sposób deficyt budżetowy. Chodzi o "ścięcie" (do końca 2012 r.) zadłużenia do wymaganych przez KE 3 proc.– Wszelkie tego typu zmiany (...) nie zmienią klasyfikacji polskiego długu i deficytu – zaznaczał Lewandowski. Przyznał jednocześnie, że KE rozumie kłopoty tych państw członkowskich UE, które zdecydowały się na reformę emerytalną opartą o filar kapitałowy. Dlatego kraje te – w tym Polska – mogą liczyć na pewną tolerancję zanim Komisja uruchomi wobec nich procedurę nadmiernego deficytu. Komisarz przypomniał jednak, że w poprzednich latach KE była krytykowana za nadmierną pobłażliwość w tej kwestii. – Teraz należy się liczyć raczej z polityką kija i marchewki, czyli polityką sankcji, aby dyscyplinować – podkreślał Lewandowski.
Pytany o możliwość wyrównania dopłat dla rolników w całej Unii, komisarz Lewandowski powiedział, że nie widzi takiej szansy do 2020 roku. – Moim celem, który – jak sądzę – jest osiągalny, jest spłaszczenie różnic w dopłatach. Zresztą Polska wcale nie jest na końcu, jeśli chodzi o ich wysokość, plasuje się mniej więcej w środku tej stawki. Lewandowski przypomniał, że jakaś reforma polityki rolnej jest konieczna, bo obecnie wydatki z nią związane pochłaniają ponad 40 proc. unijnego budżetu.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA