Warszawa

Miasto oddaje kupcom atrakcyjny teren przy Marywilskiej

Zamiast warszawskiej Wenecji boksy handlarzy ze Stadionu Dziesięciolecia. Tak zdaniem ratusza powinien już za dwa lata wyglądać teren nad Kanałem Żerańskim.
Władze miasta i kupcy ze zlikwidowanego Jarmarku Europa podpisali wczoraj list intencyjny w tej sprawie.
60 hektarów między Marywilską, Płochocińską a planowaną tu Trasą Mostu Północnego za dwa lata zamieni się w największe w stolicy targowisko. – Powstanie tu przeszło 1700 stanowisk handlowych na wolnym powietrzu. Towarzyszyć im będzie hala o powierzchni prawie dwóch hektarów – opowiada Barbara Brzezińska-Kwaśny z Łódzkiego Biura Architektury, które na zlecenie kupców przygotowało koncepcję bazaru. Wiceprezydent Warszawy Andrzej Jakubiak zapowiada, że miasto jest zdecydowane, by szybko przekazać teren kupcom.
– W ciągu kilku miesięcy wysprzątamy teren i zmodernizujemy prowadzącą do niego ul. Płytową – zapowiada. Szacunkowy koszt nakładów miasta na przygotowanie terenu to kilkanaście milionów złotych. Targowisko nad malowniczymi kanałami to ewenement. W innych miastach woda przyciąga inwestorów, którzy stawiają w jej sąsiedztwie luksusowe apartamentowce. W Gdańsku prywatna firma chce np. wybudować osiedle apartamentowców u ujścia Kanału Raduni do Motławy. Projekt inwestycji został wyłoniony w międzynarodowym konkursie architektonicznym. – Budowa mieszkań w pobliżu wody to świetny interes – ocenia architekt Andrzej Bulanda znany m.in. z rewitalizacji Starej Papierni w Konstancinie-Jeziornie. – Taka lokalizacja podnosi wartość mieszkań. Kanał Żerański to bardzo dobre miejsce na takie inwestycje. Walory krajobrazowe i przyrodnicze tego terenu są ogromne. Co ważne, nie ma tu zagrożenia powodziowego – mówi. Burmistrz Białołęki Jacek Kaznowski przyznaje, że znalezienie dewelopera, który chciałby tu budować mieszkania, nie byłoby trudne. – Ale gdybyśmy nie zgodzili się na przekazanie tego terenu kupcom, wcale nie jest pewne, czy władze miasta zajęłyby się przygotowaniem go do sprzedaży. A dzięki zgodzie na targowisko z Marywilskiej znikną sterty odpadów. A my dostaniemy co roku 10 mln zł opłaty targowej – wylicza Kaznowski.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL