Praca, emerytury, renty

Pedagog, który najpierw był tokarzem, nie dostanie wcześniejszej emerytury

Nauczyciel starający się o wcześniejszą emeryturę musi mieć minimum 15 lat pracy pedagogicznej. Nie może włączyć do tego okresu pracy w innym zawodzie
Kazimierz J. miał ponad 40 lat pracy, z czego ponad dziesięć w zawodzie tokarza i niewiele więcej jako nauczyciel praktycznej nauki zawodu. Ponieważ oba te zawody dają prawo do wcześniejszej emerytury, wystąpił do ZUS o przyznanie tego świadczenia.
ZUS mu jednak odmówił. Powołał się przy tym na przepisy emerytalne, które nie zezwalają na sumowanie okresów pracy nauczycielskiej (w szczególnym charakterze) z pracą tokarza (którą kwalifikuje się jako wykonywaną w szczególnych warunkach). Kazimierz J. nie miał więc wymaganych przez przepisy 15 lat pracy uprawniających go do wcześniejszej emerytury. Przepracował wprawdzie dziesięć lat w jednym zawodzie i dziesięć w drugim, ale nie można ich było łączyć. ZUS zaliczył mu więc tylko dziesięć lat pracy nauczyciela (jako dłuższy), co jednak nie uprawniało do wcześniejszej emerytury.
Sąd okręgowy, do którego odwołał się Kazimierz J., przyznał mu jednak to świadczenie. Stwierdził, że rozporządzenie Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze nie zakazuje sumowania pracy w szczególnym charakterze (nauczyciela) z pracą w szczególnych warunkach (tokarza). Zdaniem sądu § 15 rozporządzenia mówiący o preferencyjnych emeryturach dla nauczycieli zawiera odesłanie do § 4, który mówi między innymi o zasadach nabywania prawa do wcześniejszej emerytury przez tokarzy, co pozwala na łączenie tych okresów zatrudnienia. Sąd Apelacyjny, do którego trafiła sprawa, stwierdził jednak, że chociaż §4 rozporządzenia przewiduje możliwość doliczania innych okresów pracy lub służby, to nie ma między nimi pracy nauczycielskiej. Powołał się przy tym na orzeczenia Sądu Najwyższego (z 29 września 2005 r., II UZP 10/05). Na tym etapie do sprawy włączył się prokurator generalny, który -nie godząc się z takim rozstrzygnięciem - wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Powołał się w niej na obowiązek równego traktowania podmiotów podobnych, którymi są ubezpieczeni wykonujący prace szkodliwe w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. A także na art. 32 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, w którym przy wymienianiu pracowników wykonujących pracę w szczególnych warunkach i w szczególnym charakterze użyty został spójnik "lub", który - w przeciwieństwie do spójnika "albo" - stawia znak równości pomiędzy tymi dwoma rodzajami prac szkodliwych dla pracowników. SN w wyroku wydanym 11 kwietnia 2007 r. stwierdził, że ugruntowane i jednolite orzecznictwo nie zezwala na łączenie takich okresów do uzyskania emerytury (np. wyrok z 29 września 2005 r., II UZP 10/05). Nadto stwierdził, że niedopuszczalne jest doliczanie nauczycielom jakichkolwiek innych okresów zatrudnienia (wyrok z 23 stycznia 1986 r., III UZP 56/85). SN uznał, że wysunięty przez Prokuraturę Generalną argument o konieczności równego traktowania to za mało, by zmienić utrwaloną linię orzeczniczą tego sądu. Rozporządzenie stawia bowiem różne warunki do uzyskania emerytury z tytułu wykonywania poszczególnych zawodów wymienionych w przepisach. (sygn. IUK 306/06)
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL