Internet

Urząd nie rozpatrzy e-podania

Podania wniesione do organów administracji pocztą elektroniczną przed 21 listopada 2005 r. nie musiały być opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny
Taki wymóg obowiązuje obecnie, a wprowadziła go nowelizacja art. 63 kodeksu postępowania administracyjnego sprzed półtora roku.
Wyrok NSA zapadł w sprawie ze skargi kasacyjnej pierwszego prezesa Sądu Najwyższego na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Chodziło o dostęp do informacji publicznej. Zażądał go Mirosław W. od pierwszego prezesa SN, powołując się na ustawę o dostępie do takiej informacji. W rzeczywistości przesyłane pocztą elektroniczną żądania dotyczyły informacji o jednym z sędziów SN. Pierwszy prezes SN odmówił ich udzielenia, a po rozpatrzeniu odwołania podtrzymał odmowną decyzję.
Gdy jednak sprawa trafiła do WSA, ten orzekł, że pierwszy prezes SN naruszył przepisy postępowania, i uchylił jego decyzję. Została ona podjęta na skutek pisma wniesionego pocztą elektroniczną, ale bez podpisu elektronicznego. Jako niespełniające wymogów formalnych nie powinno być w ogóle rozpatrywane. W skardze kasacyjnej pierwszy prezes SN podkreślił, że to WSA dokonał wadliwej wykładni prawa. W sierpniu 2005 r., gdy rozpatrywano odwołanie Mirosława W., nie obowiązywał jeszcze przepis upoważniający do żądania e-podpisu pod pismami przesyłanymi przez Internet. Artykuł 63 k.p.a. został zmieniony dopiero w listopadzie 2005 r. Poza tym sam Mirosław W., który wniósł skargę do WSA zwykłą drogą pocztową, potwierdził w ten sposób, że odwołanie pochodziło właśnie od niego. WSA nie wyjaśnił także, dlaczego brak e-podpisu mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. NSA uwzględnił argumenty pierwszego prezesa SN i uchylił wyrok WSA, przekazując mu sprawę do ponownego rozpoznania. Jak powiedział sędzia Leszek Włoskiewicz, podstawową kwestią stało się ustalenie, czy art. 63 k.p.a. również przed zmianą w listopadzie 2005 r. wymagał bezpiecznego podpisu elektronicznego pod pismami przesyłanymi drogą elektroniczną. NSA doszedł do wniosku, że nie. Podania (odwołania, zażalenia) do organów administracji zarówno przed nowelizacją k.p.a., jak i obecnie mogą być wnoszone różną drogą, a więc pisemnie, ustnie do protokołu, dalekopisem, telefaksem, pocztą elektroniczną. Poprzednio tylko podania wnoszone pisemnie albo ustnie do protokołu musiały być podpisane przez wnoszącego. O żadnych takich wymogach w stosunku do pism przesyłanych pocztą elektroniczną przepisy istniejące przed zmianą art. 63 k.p.a. nie wspominały. Dopiero od 21 listopada 2005 r. obowiązuje zasada, że podanie wniesione w formie dokumentu elektronicznego powinno być opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym, weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu (sygn. IOSK715/06). Inna sprawa, że aby urzędy mogły takie podpisy honorować, muszą mieć urządzenia kryptograficzne, specjalne aplikacje oraz certyfikaty klucza publicznego. Dlatego jest mało prawdopodobne, ażeby podania z elektronicznym podpisem mogły się szybko rozpowszechnić.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL