Medycyna i zdrowie

Stres zmienia geny

Komórki również się stresują. Zwłaszcza po wystawieniu na wpływ zanieczyszczeń, dymu tytoniowego, toksyn bakteryjnych etc.
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Stres stał się jedną z plag współczesnego świata. Czym on jest dla naszego organizmu? Wbrew pozorom niełatwo udzielić odpowiedzi na to pytanie.
Bez wątpienia oddziałuje na ciało i umysł. Ale co pod jego wpływem dzieje się na poziomie cegiełek, z których jesteśmy zbudowani – komórek? One również się stresują. Zwłaszcza po wystawieniu na wpływ zanieczyszczeń, dymu tytoniowego, toksyn bakteryjnych etc. Towarzystwo tych czynników sprawia, że muszą walczyć o przetrwanie. Czasami przegrywają i wtedy dochodzi do rozwoju choroby.
Stresowi naszych komórek poświęcone zostały badania zespołu dr. Klausa Hansena z Uniwersytetu Kopenhaskiego. Ustalił on, że czynniki zewnętrzne wpływają nań stresująco poprzez regulowanie aktywności genów. – Oddziałują one na komórki dzięki włączaniu pewnych fragmentów DNA, które powinny pozostać wyciszone – tłumaczy naukowiec. Fakt ten nie jest bez znaczenia. To właśnie aktywność danych genów zapewnia właściwy rozwój płodu, a w późniejszym życiu prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Zespół dr. Hansena ustalił, że nawet krótkotrwałe zmiany na tym polu mogą być zgubne – zarówno dla zdrowia zarodka, jak i dorosłego człowieka. – Można sobie wyobrazić, że pod jego wpływem komórki nerwowe wytwarzają hormony i inne cząsteczki, których normalnie nie produkują, i w ten sposób zakłócają normalną pracę mózgu – tłumaczy Simmi Gehani wchodząca w skład badawczego zespołu.
Naukowcy postanowili dowiedzieć się, w jaki sposób nasze geny włączają się lub wyłączają w tak trudnych okolicznościach. – Wiemy, że na stan ich aktywności wpływają kompleksy białkowe, które wiążą się ze specyficznymi białkami (histonami) – opowiada dr Hansen. Ich łączenie się ze sobą zachodzi pod wpływem małych grup chemicznych, grup metylowych. Zachodzenie tego procesu prześledzili na podstawie kompleksu białkowego o nazwie PRC2. Może on przyłączać grupy metylowe do histonów. Ustalili, że pod wpływem działania stresujących czynników zewnętrznych dochodzi do utraty ochronnych kompleksów, które działają niczym wentyl bezpieczeństwa, a więc zapobiegają zmianie aktywności genów. Kiedy jednak ich zabraknie, do histonów przyłączają się również związki z grupy fosforanów. Neutralizują one efekt działania grupy metylowej i uaktywniają działanie pewnych genów. – W konsekwencji geny, które powinny być wyłączone, są aktywne. A to może zakłócać zarówno rozwój komórki, jak i jej funkcjonowanie – tłumaczy Simmi Gehani. W efekcie bez zmiany naszego kodu genetycznego zewnętrzne czynniki stresogenne kontrolują aktywność fragmentów DNA. Wyniki badań opublikowało pismo „Molecular Cell”.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL