fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Karabiny maszynowe obronią Zakłady Mechaniczne Tarnów

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Zakłady Mechaniczne Tarnów, producent karabinów maszynowych i snajperskich, broni automatycznej i artyleryjskiej a także... obrabiarek, szykują się do prywatyzacji cywilnej części firmy. Jeszcze w tym roku przejmie ją angielski inwestor. Tarnów skupi się na produkcji uzbrojenia
Karabiny maszynowe obronią Zakłady Mechaniczne Tarnów
Brytyjska spółka 600 Group, jeden z największych europejskich dostawców obrabiarek i narzędzi (powiązany z Colchester — Harrison) już teraz na zasadach komercyjnych instaluje w Tarnowie własne maszyny, które podniosą jakość i atrakcyjność rynkową małych i średnich polskich tokarek a także całych tokarskich i frezerskich centrów obróbczych ze sterowaniem numerycznym. — Umowa z inwestorem przewiduje, że po okresie produkcyjnego sprawdzianu kooperacyjnego Brytyjczycy wejdą ze swoim kapitałem i obejmą na początek 75 proc udziałów w wyodrębnionej cywilnej części tarnowskiej spółki —mówi Krzysztof Jagiełło prezes zakładów.
Szef tarnowskiego przedsiębiorstwa, które zatrudnia 640 pracowników a w zeszłym roku miało przychody na poziomie 66 mln zł, nie ukrywa, iż firma, należąca do obronnej grupy Bumar, zamierza się skoncentrować na produkcji broni.
[srodtytul]Konstruktorzy dołączą do producentów[/srodtytul]
Edward E. Nowak, szef Bumaru zapowiada iż tarnowski ośrodek produkujący broń maszynową zostanie w najbliższych miesiącach dodatkowo wzmocniony poprzez integrację Zakładów Mechanicznych z ambitnym miejscowym Ośrodkiem Badawczo — Rozwojowym Sprzętu Mechanicznego.
— Z OBRSM, który ma swoją siedzibę i pracuje w sąsiedztwie, łączy nas wieloletnia współpraca i sporo udanych projektów, jak m.in. budowa zdalnie sterowanego modułu uzbrojenia Kobuz, czyli bezzałogowej wieży z karabinem maszynowym, przeznaczonej do instalowania na transporterach i innych opancerzonych pojazdach — mówi prezes Jagiełło. Zintegrowanie ośrodka badawczo rozwojowego z ZM pozwoli w przyszłym tarnowskim centrum uzbrojenia wykorzystywać efekt synergii — potwierdza prezes Nowak.
[srodtytul]„Pilica”, „Tor” i kontenerowe strzelnice[/srodtytul]
Krzysztof Jagiełło chciałby aby w przyszłym tarnowskim skonsolidowanym ośrodku powstawały całe zautomatyzowane systemy uzbrojenia: zdalnie sterowane wieże bojowe do pojazdów, czy artyleryjskie zestawy przeciwlotnicze takie jak „Pilica” — wykorzystujące armaty kal. 23 mm połączone z urządzeniami elektronicznego rozpoznania i kierowania ogniem. To rozwinięcie wcześniejszych artyleryjskich systemów przeznaczonych do bezpośredniej obrony wojskowych baz i strategicznych obiektów, przed atakiem z powietrza.
W ZM jest ponadto miejsce do rozwijania broni maszynowej i automatycznej kal. 7,62; nowych generacji specjalnych karabinów snajperskich 12, 7 mm Tor (partię tej broni zamówiły właśnie w Tarnowie siły zbrojne Arabii Saudyjskiej), czy rewolwerowych, automatycznych granatników 40 mm. Od zeszłego roku ZM, jedyne w kraju, robią nowoczesne, kontenerowe strzelnice.
— Trafiliśmy w rynkową niszę. Zamawia je policja, potrzebuje armia i stowarzyszenia strzeleckie — mówi prezes Jagiełło. Teraz tarnowska spółka w swojej strategii zaczęła uwzględniać nieoczekiwany, wyraźny wzrost zapotrzebowania na broń strzelecką nawiązującą do radzieckich wzorów. — Potrafimy budować i modernizować karabiny maszynowe tak, by można je było było wykorzystywać w systemach przyjętych na Wschodzie i warunkach technicznych obowiązujących w NATO — mówi prezes ZM Tarnów.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA