Urząd Miejski w Pszczynie uruchomił program „Edukacyjny maraton kompetencji”. To jedna z wielu inicjatyw, finansowana z funduszy unijnych. Program obejmuje zajęcia rozszerzające i wyrównujące dla dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym, m.in. językowe. W województwie śląskim dziewczęta mają już widoczne przewagi – osiągają na egzaminie ósmoklasisty o 9 pkt. lepszy wynik z j. polskiego i 1 pkt. z angielskiego. Nie ma różnicy z matematyki. Mimo to gmina zaoferowała dziewczynkom +5 punktów w kwalifikacji. Dla porównania – za niepełnosprawność można było dostać jedynie +3 punkty.
Choć w gminie Pszczyna w szkolno-przedszkolnej grupie wiekowej jest nieco więcej chłopców niż dziewcząt, wnioski do programu złożyło ok. 10 proc. więcej rodziców tych drugich. Można spekulować, że rodzice – widząc nierówne szanse – nie zdecydowali się wysłać wniosków w imieniu synów. Odrzucono 53 osoby, 49 spośród nich to chłopcy.
Gmina broni w oświadczeniu dyskryminujących kryteriów: „Badania i dane międzynarodowe wskazują, że dziewczynki i kobiety są niedoreprezentowane w obszarach matematyki, technologii i cyfrowych kompetencji. Wprowadzenie kryterium premiującego dziewczynki ma na celu wyrównanie tych nierówności i zwiększenie ich udziału w projektach edukacyjnych, co jest zgodne z zasadami równości i przeciwdziałania dyskryminacji.” – czytamy. „Nierówność to równość, pogłębianie nierówności to wyrównywanie, macie gorzej, więc macie lepiej, czego się czepiacie?” – można by po orwellowsku sparafrazować burmistrza.
Sprawą zainteresowało się Biuro Rzecznika Praw Dziecka. Niezależnie od wszystkiego, komunikat już wyszedł: „Jesteś dzieckiem gorszej kategorii”. Czy na pewno taki komunikat chcemy wysyłać młodym Polakom?
Chcielibyśmy, aby Pszczyna była odosobnionym przypadkiem, ale nie jest. Dyskryminujące zasady obowiązują w technikach w Jastrzębiu-Zdroju, które oferują dodatkowe punkty dziewczętom. Argumentem jest, że jest ich tam mniej; to logiczne, przecież poszły do liceów! W programie budowy kompetencji dla dorosłych w województwie pomorskim wsparcie otrzymały wszystkie kobiety i jedynie 60 proc. mężczyzn – mimo że program dotyczy edukacji. Podobna sytuacja miała miejsce w Toruniu (również dyskryminacja chłopców), Białymstoku (dotacje na rozpoczęcie biznesu), Wrocławiu (wsparcie na rynku pracy) i Dąbrowie Górniczej (budowa społeczności).