fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpłatna pomoc prawna

Bez przyjaciół trudno by mi było pomagać innym

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Rozmowa z Andrzejem Kurowskim, radcą prawnym i społecznikiem z Olsztyna, tegorocznym laureatem nagrody Prawnik Pro Bono
[b]Rz: Pamięta pan pierwszą swoją bezpłatną poradę prawną? Kiedy to było?[/b]
Andrzej Kurowski: Jeżeli chodzi o pomoc prawną, to myślę, że po raz pierwszy spróbowałem pomagać innym, kiedy rozpocząłem pracę jako dyżurny w olsztyńskim telefonie zaufania. Było to w 1974 r.
Przyjaciele mojej mamy, którzy tak jak ona byli nauczycielami, uważali, że chociaż skończyłem prawo, to jako niewidomemu trudno mi będzie znaleźć pracę. Obawiali się, że może to źle wpłynąć na moją psychikę. I dlatego zaproponowali mi tego rodzaju wolontariat.
[b]Z tym telefonem zaufania to nie był chyba zły pomysł, skoro wciąż pan jest z nim związany?[/b]
To prawda. Kto by się spodziewał, że po kilkunastu latach stanę się przewodniczącym zarządu Olsztyńskiego Stowarzyszenia Pomocy Telefonicznej i będę pełnić tę funkcję aż do dzisiaj. To duża organizacja, dyżury pełni w niej 120 wolontariuszy, jako jedyni w Polsce pracujemy całą dobę.
[b]Z jakimi problemami dzwonią do pana ludzie?[/b]
Nie do mnie, tylko do wolontariuszy z organizacji, którą kieruję, ja dyżuruję tylko raz dwa razy w miesiącu. Można zwrócić się do nas z każdym problemem, nie tylko prawnym. Działamy wielokierunkowo. Nie tylko prowadzimy dyżury telefoniczne. Z naszej inicjatywy powstały Uniwersytet Trzeciego Wieku, Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Brytyjskiej, olsztyński oddział Monaru.
[b]Jest pan nie tylko społecznikiem, ale także czynnym zawodowo radcą prawnym.[/b]
Skończyłem aplikację, mam swoją kancelarię, pracuję na co dzień jako radca prawny. Obsługuję też społecznie wiele stowarzyszeń, m.in. Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Stokrotka, organizację pomagającą osobom z problemami alkoholowymi, Polski Związek Niewidomych, jestem także przewodniczącym sądu koleżeńskiego PZN na cały kraj, i to już od pięciu kadencji, obsługuję Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Traveland oraz Piłki Siatkowej AZS UWM SA.
[b]Telefon zaufania, obsługa prawna licznych stowarzyszeń, praca w kancelarii... Czy ma pan choć odrobinę czasu dla siebie?[/b]
No pewnie, całe mnóstwo! Jestem fanem muzyki, zwłaszcza zespołu The Beatles, jak trzeba, to jadę do Liverpoolu, tydzień siedzę na ulicach, które noszą nazwy takie jak ich piosenki, i chłonę atmosferę tego miasta.
Mam też dużo przyjaciół i znajomych, a mój dom jest domem otwartym. Dzięki temu mogę prowadzić tak otwartą działalność społeczną, bo bez nich nie dałbym rady. Wszystko zaczęło się jeszcze w III LO im. Mikołaja Kopernika w Olsztynie. To wtedy zachorowałem i straciłem wzrok. Gdyby nie moi nauczyciele i koledzy z klasy, nie podołałbym.W tej chwili kieruję stowarzyszeniem absolwentów i przyjaciół tego liceum. Dużo by opowiadać, musi pani przyjechać do Olsztyna, wtedy wszystko zobaczy.
[b]Życie prywatne też się dobrze panu ułożyło.[/b]
Tak. Początkowo było trudno, bo rodzice dziewczyn, które mi się podobały, obawiali się, że związek z niewidomym z kiepską pensją nie wróży najlepiej. Ale znalazła się dziewczyna, która mnie nie tylko pokochała, ale i zaufała, że możemy stworzyć dobrą rodzinę. Ma na imię Krystyna i do dziś jest moją żoną, mamy dwoje dzieci, dwa koty. Córka mieszka w Bazylei, skończyła studia polonistyczne i anglistykę, syn skończył informatykę, ale pracuje u mnie w kancelarii. Jest moją prawą ręką.
[b]Więcej w serwisie [link=http://www.rp.pl/temat/292384_Prawnik_Pro_Bono.html]rp.pl » Prawnicy, doradcy i biegli » Prawnik Pro Bono [/link].[/b]
[b]Zobacz także [link=http://www.rp.pl/temat/426467_Ranking_Kancelarii_Prawniczych_2010.html]Ranking Kancelarii Prawniczych 2010[/link][/b]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA