fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Tajemnice Krypty Srebrnych Dzwonów

Rzeczpospolita
Podziemia krakowskiej katedry. Przez rok po pogrzebie Józefa Piłsudskiego gościły tu tłumy. Czy teraz będzie podobnie?
Do krypty zaprojektowanej przez Adolfa Szyszko-Bohusza w romańskiej Wieży Srebrnych Dzwonów nie zawsze dociera każda wycieczka. – Jeśli uczniowie zwiedzają Wawel w czasie upału kilka godzin, nauczyciel czasem proponuje, by do grobów królewskich i krypty marszałka już nie iść – mówi Anna Skalik, przewodniczka. – Szkoda, bo to ważne, by taką lekcję odbyć. Tego dotknięcia historii nie da się porównać z podręcznikiem.
Jak stwierdził kardynał Karol Wojtyła: „Człowiek, który wchodzi do tej katedry nawet jako przygodny pielgrzym, musi zatrzymać się przed tą wielkością”. A gdy w 1787 r. katedrę na Wawelu odwiedził król Stanisław August Poniatowski, bp krakowski Józef Olechowski powiedział mu: „Tyle ta bazylika ma związków z dziejami narodu polskiego (...), iż gdyby żadnej nie było pisanej historii krajów polskich, ściany i marmury jej w większej części poznać by ją dały”.
Dla dzieci największą atrakcją jest nie sarkofag Wazów czy grób Jana Sobieskiego, ale dzwon Zygmunt, który narodowi oznajmia wielkie i przełomowe wydarzenia. Czy młodzi ludzie przyjadą do Krakowa na grób prezydenta? – Bez wątpienia. Niektórzy z ciekawości. Inni, by oddać mu prawdziwy hołd – mówi przewodniczka.
Krypty marszałka nigdy nie omijają goście ze Wschodu. – Pytają o niego zwłaszcza Litwini, ale też Rosjanie, Ukraińcy i Gruzini – mówi Anna Skalik. Litwini wiedzą, że serce Piłsudskiego spoczywa u nich, na Rossie. Dlatego – obok Jagiełły – to dla nich najważniejszy przystanek podczas zwiedzania katedry.
Teraz lekcji historii związanych z kryptą marszałka przybędzie. Nie z powodu znajdującej się tu urny z ziemią z grobu matki naczelnika – Marii z Bilewiczów Piłsudskiej, pochowanej także na wileńskiej Rossie. Dojdzie Katyń. Już teraz przewodnicy mówią o tej zbrodni – u wejścia do Krypty Srebrnych Dzwonów od 1990 r. wisi tablica katyńska. Rosjanie zwykle mylą Katyń z białoruskim Chatyniem – wsią, w której Niemcy bestialsko wymordowali mieszkańców. Teraz jest szansa, że to o sowieckim mordzie na polskich oficerach usłyszy świat.
– Do Krypty Srebrnych Dzwonów po tragicznej śmierci polskiego prezydenta częściej będą też wchodzić obcokrajowcy – sądzi Anna Skalik. Już teraz cudzoziemcy pytają krakowian o szczegóły dramatu z roku 1940 i ostatniej katastrofy pod Smoleńskiem. I choć w sezonie (od kwietnia do października) Skalik oprowadza miesięcznie nawet ok. 1000 osób, dodatkowych gości się nie boi.
W katedrze są pochowani m.in. św. Stanisław i wielu biskupów, prawie wszyscy polscy królowie od Władysława Łokietka do Jana Olbrachta.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA