fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Metr w „Rodzinie” będzie tańszy?

Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński
Dorota Kaczyńska
Grażyna Błaszczak
Mieszkania kupowane w ramach „Rodziny na swoim” będą miały niższe limity cen już od drugiego kwartału – przewidują analitycy. Czy rzeczywiście osoby chcące skorzystać z dopłat do kredytów będą musiały szukać tańszych ofert?
Aby otrzymać dopłatę do kredytu na mieszkanie, m.in. trzeba kupić lokal w cenie mieszczącej się w ustawowym limicie. Np. dziś dla Warszawy jest to 7,7 tys. zł za mkw., a dla woj. mazowieckiego 5,5 tys. zł za mkw.
Limit cenowy mkw. dla „Rodziny” podaje Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), opierając się na danych spływających od wojewodów (uwzględniających m.in. inflację, ceny towarów i usług, a także koszt budowy i sprzedaży mieszkań). Jakich limitów można się spodziewać w II kwartale br.? – Z jednej strony spadają koszty robocizny i materiałów budowlanych, co oznaczałoby, że wskaźniki zaczną się zmniejszać. Z drugiej strony inflacja nie maleje, więc limity mogą się nie zmienić. Ile wyniosą, jeszcze nie wiemy – tłumaczy Piotr Stalęga, rzecznik BGK.
[srodtytul]Limity w dół[/srodtytul] Analitycy badający rynek mieszkań przewidują, że ustawowe limity cen dla mieszkań z dopłatą będą spadać. – Wskaźniki, na podstawie których wyznaczane są limity cen obowiązujące w programie „Rodzina na swoim” („RnS”), osiągnęły szczytowe wartości w okresie październik 2009 – marzec 2010 r. i zostaną zmniejszone od drugiego kwartału br. – twierdzą eksperci z Open Finance. Ich zdaniem spadek limitów w „Rodzinie” od kwietnia będzie nieznaczny. Większy – po kolejnym przeszacowaniu wskaźnika wartości odtworzeniowej, czyli od października 2010 r. Natomiast w ciągu roku – według Open Finance – limity cen w programie „RnS” spadną o 10 – 12 proc. w największych miastach Polski. Z taką prognozą zgadza się Maciej Dymkowski, szef serwisu [link=http://tabelaofert.pl/]Tabelaofert.pl[/link]. – Limity cen dla programu „Rodzina na swoim” będą spadać – przewiduje. – Jednocześnie na rynku widać ponowne ożywienie akcji kredytowej i rosnącą ilość transakcji. Dlatego deweloperzy, jak i osoby prywatne usztywniają swoją politykę cenową. Łącząc te dwie przesłanki, łatwo przewidzieć, że już w drugiej połowie roku pula mieszkań objętych programem zacznie się kurczyć – twierdzi Dymkowski. I dodaje: – Jeśli działanie wspierające zakup pierwszego M ma zostać podtrzymane, rząd powinien w ciągu dziewięciu miesięcy dokonać nowelizacji ustawy i zwiększyć obowiązujący mnożnik procentowy wskaźnika ogłaszanego przez GUS. A skoro ustawa byłaby już odświeżana, to warto rozważyć regulacje dotyczące maksymalnej marży banków. Ostatecznie program nazywa się „Rodzina na swoim”, a nie „Banki zwiększają zyski”. Jeśli rząd nie podejmie działań zmierzających do utrzymania obecnego udziału w podaży lokali objętych programem, to w krótkim czasie „RnS” powróci na margines rynku mieszkaniowego – podkreśla Dymkowski. [wyimek]10 – 20procent nawet o tyle może spaść w ciągu dwóch lat cena mkw. dla „Rodziny”[/wyimek] Łukasz Madej, szef ProDevelopment, podkreśla, że wskaźnik dla „RnS” podąża z opóźnieniem za sytuacją rynkową. – Przyjmując półtoraroczne przesunięcie wskaźnika w stosunku do cen gruntów i kosztów robocizny, możemy się spodziewać, że najniższą wartość osiągnie w połowie 2012 roku. Może spaść nawet o ok. 15 – 20 – szacuje Madej. Także zdaniem Pawła Grząbki z CEE Property Group wysokość limitów w ramach „RnS” powinna się zmniejszyć, ponieważ w ciągu ostatniego roku o 15 – 20 proc. spadły koszt zakupu gruntów oraz stawki robocizny. – Należy jednak pamiętać, że limity nie wzrastały wraz ze wzrostem kosztów budowy. Ponadto ich wysokość nie zależy bezpośrednio od tych kosztów, lecz jest ustalana autonomicznie przez poszczególnych wojewodów – twierdzi Grząbka. [srodtytul]Wojewoda ma swobodę[/srodtytul] Katarzyna Kuniewicz, analityk z firmy Reas, zwraca uwagę, iż duży wpływ na wzrost wskaźnika istotnego dla kredytów z dopłatą miały w ciągu ostatnich dwóch lat zmiany w przepisach. – Dziś wartość limitu ceny mkw. stanowi iloczyn współczynnika 1,4 i średniej arytmetycznej dwóch ostatnich wskaźników z danego regionu ogłaszanych przez wojewodę – wyjaśnia Kuniewicz. – A do połowy 2007 r. wskaźnik dla „Rodziny” był liczony jako średnia arytmetyczna dwóch ostatnich wartości wskaźnika przeciętnego kosztu budowy mkw. ogłaszanych przez wojewodę raz na sześć miesięcy. Dopiero nowelizacją ustawy z czerwca 2007 roku wprowadzono regułę mnożenia liczonej na dotychczasowych zasadach średniej przez współczynnik 1,3. To spowodowało skokowy wzrost wartości limitów. Kolejna nowelizacja z listopada 2008 r. podwyższyła współczynnik do poziomu 1,4. W efekcie w ciągu dwóch lat limity wzrosły o 40 proc. tylko dzięki ustawowemu podwyższeniu współczynnika, a nie zmianie sytuacji rynkowej – tłumaczy Katarzyna Kuniewicz. Zwraca też uwagę, że dane statystyczne nie muszą być jedynym czynnikiem branym pod uwagę przez wojewodę. Przy ustalaniu wartości wskaźnika ma on prawo oprzeć się na tzw. analizach własnych, co daje mu dużą swobodę w ostatecznym ustaleniu ich wartości. Ze wstępnych wyliczeń wojewodów wynika, że na Mazowszu wskaźnik w pierwszym półroczu 2010 r. najprawdopodobniej wzrośnie. – Wiąże się to m.in. z długim procesem realizacji inwestycji, kupowaniem działek pod obecnie realizowane projekty jeszcze po wyższych cenach, przed kryzysem. Dopiero pod koniec 2010 r. wskaźnik powinien się ustabilizować – prognozują przedstawiciele mazowieckiego wojewody. Także Tadeusz Borkowski, dyrektor Wydziału Infrastruktury w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim, prognozuje wzrost wskaźników na Dolnym Śląsku. Podobnie przewiduje wojewoda pomorski. Natomiast urzędnicy wojewody małopolskiego już wyliczyli nowy wskaźnik, obowiązujący od 1 kwietnia 2010 r., który dla Krakowa wyniesie 4614 zł (spadek o 1,2 proc.), a dla województwa małopolskiego 3486 zł (wzrost o 0,2 proc.). Z kolei Tomasz Stube, rzecznik wojewody wielkopolskiego, zwraca uwagę, że w odróżnieniu od innych województw w Wielkopolsce wskaźniki w ubiegłym roku nie rosły, ale spadały. Nowe limity dla „Rodziny” BGK ogłosi pierwszego kwietnia. [ramka][b]Rozmowa[/b] [srodtytul][i]Teresa Jakutowicz Ministerstwo Infrastruktury[/i][/srodtytul] [b]RZ: Jakie zmiany w programie dopłat do kredytów przewiduje Ministerstwo Infrastruktury?[/b] Teresa Jakutowicz: Propozycjami zmian w programie „Rodzina na swoim” zajmuje się teraz zespół roboczy obradujący pod kierownictwem ministra Michała Boniego. Prace są na wstępnym etapie. Rozważane są różne propozycje zmian – także te dotyczące ograniczenia finansowania kredytem preferencyjnym mieszkań z rynku wtórnego. Jeśli tak by się stało, projekt ustawy zawierałby przepis określający co najmniej kilkumiesięczny okres przejściowy wejścia w życie rozwiązań ograniczających możliwość kredytowania nieruchomości na rynku wtórnym. [b]Kiedy dopłaty znikną z rynku wtórnego?[/b] Dziś nie jest możliwe określenie terminu, w którym nowela weszłaby w życie. [b]Pojawiają się głosy, że wiosną o dopłaty do kredytów będzie trudniej w związku z mniej korzystnymi limitami cen mieszkań. Czy ministerstwo może potwierdzić takie opinie?[/b] Jeśli nawet limity ustawowe się zmniejszą, w niewielkim stopniu będą wpływać na poziom cen mieszkań finansowanych kredytem preferencyjnym. Jak bowiem wskazują statystyki, przeciętne ceny transakcyjne uzyskiwane w ramach programu są niższe od aktualnie obowiązującego limitu od ok. 4 do nawet 54 proc. (średnio o ok. 30 proc.). Ponadto limit ustawowy nie powinien być cenotwórczy – wniosek ten był niejednokrotnie formułowany przez media w kontekście stawianego zarzutu hamowania spadku cen nieruchomości przez zwiększony limit ustawowy (nowelizacja ustawy, zgodnie z którą z dniem 2 stycznia 2009 r. współczynnik 1,3 został zwiększony do wysokości 1,4).—aig[/ramka] [b][link=http://www.rp.pl/galeria/247070,1,449882.html]Zobacz koszt odtworzenia mkw. pow. użytkowej budynków mieszkalnych i limity dla "Rodziny na swoim" w zł[/link][/b]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA