Cała prawda o Wąchocku

Jacek i Włodek
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
– Czy pan wie, że Wąchock był stolicą Polski? – egzaminuje mnie Kazimierz Winiarczyk, dyrektor szkoły w Wąchocku, regionalista, pasjonat. Chciałoby się odpowiedzieć: oczywiście, a sołtys królem! Ale historia miasta jest inna
Wąchocką lekcję zacząłem na Saskiej Kępie od spotkania ze Stanisławem Soyką. – Nagrywam album „Studio Wąchock” – oznajmił. Wybuchnąłem śmiechem. Ale na twarzy muzyka zamiast satysfakcji zauważyłem zdziwienie.– Płyta będzie jak najbardziej poważna. Cieszę się, że przy okazji premiery będę mógł mówić o tym prawdziwym Wąchocku, godnym szacunku. Mieście cysterskim, zakorzenionym w polskiej tradycji. Związanym z losami generała Langiewicza, Piłsudskiego i „Ponurego”. Jest taka teoria, i skłaniam się do niej, że gdy po wojnie władza ludowa tworzyła socjalistyczne Starachowice, chciała uchronić klasę robotniczą przed zgubnym wpływem patriotyzmu obywateli Wąchocka. Dlatego dyskredytowała ich, produkując idiotyczne żarty.Płyta Soyki nagrana w Studio Wąchock Michała Zduniaka dedykowana jest pamięci tego wybitnego perkusisty. Wokalista zaśpiewał m.in. wiersz Czesława Miłosza „Stary człowiek ogląda TV”:„Może byście jednak popłakali/ zamiast szczerzyć zęby/ i fi...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL