Cywilizacja

Pierwsi Europejczycy

Tak prawdopodobnie wyglądał praczłowiek, który 1,6 mln lat temu rozłupywał w Langwedocji bazaltowe bryły (Zdenek Burian)
Rzeczpospolita
Najstarsze w Europie ślady pozostawione przez praludzi, sprzed blisko 1,6 mln lat, odkryli francuscy badacze.
Niezwykłego odkrycia dokonano przypadkowo, w kamieniołomie, gdzie wydobywa się bazalt, w miejscowości Lezignan-la-Cebe w departamencie Herault (Langwedocja, region Rousillon).
Mieszkaniec wioski przeszukiwał wyeksploatowaną już część kamieniołomu w poszukiwaniu odcisków roślin w bazaltowych ułamkach. W jednej z „dziur” (jak sam to określił) natrafił na wiele skamieniałych kości. Pokazał je archeologom, którzy od razu docenili wagę przypadkowego odkrycia. [srodtytul]Tort z wisienką[/srodtytul]
Były to kości gadów oraz wielu gatunków ssaków, między innymi koni, żubrów, jeleni, mamutów, nosorożców. Ci przedstawiciele fauny żyli bardzo dawno, niemal 1,6 mln lat temu. Określenie wieku tych skamieniałości jest bardzo precyzyjne, ponieważ szczęśliwym zbiegiem okoliczności to stanowisko zostało przykryte lawą bazaltową, która wylała się z czynnego tam wówczas wulkanu. Geolodzy ustalili, że wybuch nastąpił 1,57 mln lat temu. Oznacza to, że wszystko, co znajduje się pod tą bazaltową warstwą, jest starsze. [wyimek]Archeologom brakuje jeszcze znalezienia na tym stanowisku, oprócz kamiennych narzędzi, skamieniałych kości praludzi [/wyimek] Na miejsce przybyła ekipa specjalistów z Muzeum Historii Naturalnej w Paryżu, kieruje nią dr Jean-Yves Crochet. Okazało się, że stanowisko jest jeszcze bardziej obiecujące, niż początkowo sądzono. Kościom zwierząt towarzyszyły bowiem narzędzia zrobione przez praludzi. Jest to bardzo rzadki przypadek dla tak dawnego okresu, aby kości zwierząt znajdowały się w jednej warstwie z wytworami ludzkimi, a raczej praludzkimi. Narzędzia znajdujące się w warstwie datowanej na 1,6 mln lat mają taką właśnie metrykę. „A skoro tak, jest to prawdziwy prehistoryczny tort z wisienką, są to najstarsze ślady ludzkiej aktywności w Europie” – napisał w sprawozdaniach Francuskiej Akademii Nauk światowej sławy archeolog Yves Coppens. Dotychczas archeolodzy wydobyli w Lezignan-la-Cebe około 500 przedmiotów. To bardzo dużo, zważywszy że obszar wykopalisk zajmuje jedynie 10 metrów kwadratowych. Na tym niewielkim obszarze archeolodzy zdjęli jak dotąd warstwę grubości zaledwie 30 cm a to oznacza, że znajduje się tam jeszcze wiele narzędzi i – być może nastąpią sensacyjne odkrycia, potencjał stanowiska jest ogromny – uważa prof. Coppens. Wśród znalezisk znajduje się 20 kamieni wielkości pięści obrobionych praludzką ręką. Obrobione („łupane”) są w ten sposób, że powstaje krawędź tnąca wielorakiego zastosowania, między innymi służąca do rozcinania ciał zwierząt, zdzierania kory z drzew, oskrobywania skór itp. Najstarsze tego typu, najprostsze narzędzia pochodzą z Afryki sprzed co najmniej 2,5 mln lat (ale badacze nie są co do tego zgodni, narzędzia takie mogą być jeszcze starsze). Wytwarzano je z bazaltu, krzemienia, kwarcu. Zawsze szukano kamieni dających po rozłupaniu ostre, trwałe krawędzie. [srodtytul]Poprawiona metryka[/srodtytul] Do pełni szczęścia brakuje archeologom znalezienia na tym stanowisku skamieniałych kości praludzi, którzy zrobili te narzędzia i posługiwali się nimi. Ale przecież to dopiero początek wykopalisk. Na gruzińskim stanowisku Dmanissi wykopaliska trwały dziesięć lat, nim odkopano tam praludzkie szczątki. Naukowcy zaliczają gruzińskiego praczłowieka do gatunku Homo erectus (człowiek wyprostowany). Pojawił się on w regionie Kaukazu 1,8 mln lat temu. Ludzie z tego gatunku dotarli do wschodniego skrawka Europy z Afryki. Jeśli w Lezignan-la-Cebe także znajdą się skamieniałe kości, prawdopodobnie także będą należały do Homo erectus. Jeżeli badacze wydobędą je spod bazaltowej warstwy, będą liczyły tyle lat, ile liczą narzędzia tam znalezione, czyli 1,6 mln lat. A są to najstarsze narzędzia znane dotychczas w zachodniej, w ogóle w całej Europie (nie licząc Dmanissi). Dotychczas za najstarsze ślady obecności człowieka w Europie uważano kamienne narzędzia odkryte w ubiegłym roku (przez archeologów francuskich i bułgarskich) w jaskini Kozarnika w północno-zachodniej Bułgarii, koło miasta Widin nad Dunajem. Ich wiek określono na 1,4 mln lat. Oznacza to, że narzędzia z Lezignan-la-Cebe są starsze o mniej więcej 200 tys. lat i o tyle trzeba cofnąć metrykę najstarszych mieszkańców naszego kontynentu. [srodtytul]Rekord[/srodtytul] Jeszcze wcześniej, przed odkryciem w Bułgarii, europejski „rekord starości” należał do słynnego hiszpańskiego stanowiska Atapuerca – 1,3 mln lat, a przed nim do Pirro we Włoszech – 1,2 mln, i Vallonet we Francji – 1 mln lat. Ale wszystko to są odkrycia z ostatnich lat. Wcześniej wśród archeologów i antropologów panował pogląd, że Europa została zasiedlona późno, około pół miliona lat temu, a pierwszymi jej mieszkańcami byli hominidzi, którzy w specyficznych, europejskich warunkach w drodze ewolucji wytworzyli gatunek Homo neanderthalensis. Tegoroczne wykopaliska w Lezignan-la-Cebe miały ratowniczy charakter. W przyszłym sezonie pojawią się tam palinolodzy (badają pyłki roślin), archeozoolodzy, geolodzy. Analizie poddane zostaną próbki minerałów pobrane spod bazaltowej warstwy. A przede wszystkim badanie mikroskopowe pozwoli ustalić, do czego służyły znalezione narzędzia. Jeśli rozłupywano nimi kości, ostrzono drewniane oszczepy, oskrobywano skóry – ślady tych czynności, bardzo różniące się od siebie, będą świetnie widoczne pod mikroskopem. Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=k.kowalski@rp.pl]k.kowalski@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL