Poradniki

Gdy zyska właściciel, zarobi też gmina

Opłatę adiacencką może zapłacić m.in. właściciel nieruchomości podzielonej na mniejsze działki
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Uzbrojenie działki wpływa na wzrost jej wartości, tego typu inwestycja to także ogromne koszty. Dlatego, kiedy podejmuje się jej gmina, trzeba się liczyć z tym, że może zażądać pieniędzy.
Nie jest to jedyny wypadek, kiedy samorząd może stawiać finansowe żądania właścicielom lub użytkownikom. Tak samo będzie, jeśli uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wpłynie korzystnie na wartość danej działki. W takim przypadku przepisy przewidują rentę planistyczną. Piszemy o niej w artykule [link=http://www.rp.pl/artykul/404153.html]"Gmina może żądać dodatkowych pieniędzy"[/link].
[srodtytul]Nowa droga i wodociąg[/srodtytul] Są dwa rodzaje opłaty adiacenckiej:
- z tytułu udziału w kosztach budowy urządzeń infrastruktury technicznej przez gminę, powodujących wzrost wartości nieruchomości (chodzi o: drogi, wodociągi, kanalizację, przewody i urządzenia dostarczające prąd, ciepło, gaz i telekomunikacyjne), - od przyrostu wartości spowodowanego podziałem lub scaleniem nieruchomości. W pierwszym wypadku opłatę wnosi tylko właściciel. Gminy nie mogą jej żądać od użytkowników wieczystych (z pewnymi wyjątkami). Opłaty adiacenckie nie dotyczą nieruchomości przeznaczonych w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele rolne lub leśne, a gdy go nie ma – wykorzystywanych na cele rolne i leśne. Decyzję o ustaleniu opłaty adiacenckiej wydaje wójt, burmistrz, prezydent miasta każdorazowo, gdy dojdzie do stworzenia warunków do podłączenia się do urządzeń infrastruktury technicznej (np. do wodociągu, kanalizacji) lub po wybudowaniu (modernizacji) drogi. Może to uczynić w okresie trzech lat od daty np. wybudowania drogi lub sieci wodociągowej. Po tym terminie obciążenie takie jest już niedopuszczalne. [srodtytul]Wolno rozłożyć na raty[/srodtytul] Opłata adiacencka wynosi nie więcej niż 50 proc. przyrostu wartości (różnicy między wartością, jaką nieruchomość miała przed wybudowaniem urządzeń czy drogi, a wartością, jaką ma po ich wybudowaniu). Jest to górna granica, której przekroczyć nie wolno. Może być ona niższa, ale nigdy wyższa. Wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej ustala rada gminy w uchwale. Może to być 5, 10, 20, 30 proc. Natomiast wartość nieruchomości przed wybudowaniem infrastruktury i po jej wybudowaniu muszą określić rzeczoznawcy majątkowi – według stanu i ceny na dzień wydania decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej. Opłatę wnosi się po upływie 14 dni od dnia, w którym decyzja w jej sprawie stała się ostateczna. Na wniosek właściciela (użytkownika wieczystego) może zostać ona rozłożona na raty roczne na dziesięć lat. Warunki rozłożenia na raty powinno się określić w decyzji o ustanowieniu opłaty, a należność gminy z tego tytułu podlega zabezpieczeniu przez ustanowienie hipoteki. Wówczas decyzja o ustaleniu opłaty adiacenckiej stanowi podstawę wpisu hipoteki do księgi wieczystej. Raty podlegają oprocentowaniu przy zastosowaniu stopy procentowej równej stopie redyskonta weksli stosowanej przez Narodowy Bank Polski. [srodtytul]Po scaleniu i podziale[/srodtytul] Zasady ustalania opłaty adiacenckiej w związku ze scalaniem i podziałem nieruchomości są podobne do tych w wypadku uzbrojenia gruntu czy budowy drogi. Ustala je ten sam urząd, a i wysokość nie może przekraczać 50 proc. wzrostu wartości nieruchomości otrzymanych w wyniku scalenia (podziału) w stosunku do wartości nieruchomości sprzed tej operacji. Wartość nieruchomości posiadanych przed podziałem i otrzymanych w wyniku podziału i scalenia musi wycenić rzeczoznawca majątkowy, uwzględniając także urządzenia infrastruktury technicznej planowane do wybudowania. [b]Uwaga! W tym jednak wypadku terminy i sposób wnoszenia tej opłaty ustala się w ugodzie zawieranej między uczestnikami postępowania a wójtem (burmistrzem czy prezydentem). Jeśli do ugody nie dojdzie, kwestie te rozstrzyga rada gminy już przy podejmowaniu uchwały o scalaniu i podziale nieruchomości.[/b] Co ważne, termin wniesienia opłaty adiacenckiej ustalony przez radę gminy nie może być krótszy niż termin wybudowania urządzeń składających się na uzbrojenie terenu. W ugodzie można ustalić, że opłata będzie wnoszona w ratach w okresie dziesięciu lat. Jej spłata musi być zabezpieczona, przede wszystkim hipotecznie. Wysokość oprocentowania jest równa stopie redyskonta weksli stosowanej przez NBP. [b]Uwaga, gmina może, ale nie musi, żądać opłat adiacenckich. Wiele więc z nich rezygnuje. [/b] Jeżeli właściciel nie zgadza się z opłatą adiacencką może się odwołać do samorządowego kolegium odwoławczego, a w następnej kolejności do sądu administracyjnego. [ramka] [b]Podstawa prawna: [/b] – [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=EDFCB31C396A1794FE246654F3F61493?id=175872]ustawa z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (tekst jedn. DzU z 2004 r. nr 261, poz. 2603, ze zm.)[/link][/ramka] [ramka]Czytaj też: [link=http://www.rp.pl/artykul/404153.html]Gmina może żądać dodatkowych pieniędzy[/link][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL