Biznes

Hoop Polska stawia na colę

Na polskim rynku napojów gazowanych dominują światowi giganci. Hoop, głównie dzięki swojej coli, jest czwarty.
Rzeczpospolita
Polski producent napoi kończy porządki po fuzji z czeską Kofolą. Ich efekty mają być widoczne już w 2010 r.
Tegoroczne przychody Hoop Polska, obecnie spółki zależnej polsko-czeskiej grupy Kofola notowanej na GPW, mogą być o ok. 10 proc. niższe niż w 2008 r. Krzysztof Grudziński, prezes tej firmy, wyjaśnia „Rz”, że oprócz zmian, m.in. w ofercie produktowej, wprowadzonych po połączeniu ze spółką Kofola, wpływ na jej wyniki miały także chłodny początek lata oraz spowolnienie gospodarcze.
Po fuzji spółek Hoop i Kofola, do której doszło w 2008 r., publikowane są wyłącznie wyniki całej grupy. W 2007 r. przychody Hoopa wyniosły ok. 600 mln zł. W 2009 r. polska spółka wycofała część niskomarżowych produktów, m.in. wodę Grodziską. W sierpniu ogłosiła natomiast, że zamyka fabrykę w Tychach, gdzie pracowało ok. 160 osób.
– Zakładamy, że zmiany, które wprowadziliśmy w tym roku, zaczną przynosić efekty już w 2010 r. Spodziewamy się dalszej poprawy zysku oraz tego, że nasze przychody będą rosły w tempie dwucyfrowym – zapowiada Grudziński. Hoop chce się skoncentrować głównie na rozwijaniu sprzedaży hoop coli, syropów Paola oraz napojów dla dzieci Jupik. Ta pierwsza daje mu trzecie miejsce na krajowym rynku napojów typu cola, wartym ok. 2 mld zł. Powołując się na firmę Nielsen, Hoop podaje, że w tym roku sprzedaż hoop coli wzrosła o 12 proc., a jej udziały rynkowe wynoszą ok. 7 proc. – Uważamy, że możemy podwoić te udziały w ciągu kilku lat, ponieważ nasza marka, jako jedyna polska, ma szanse być alternatywą dla coca-coli i Ppepsi – mówi Krzysztof Grudziński. Hoop zamierza także zwiększyć zatrudnienie w dziale sprzedaży. W 2010 r. ma pracować w nim 140 osób, o 40 proc. więcej niż obecnie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL