Rodzina

Kontakty z dzieckiem po rozwodzie – łatwiejsze

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Matka utrudniająca kontakty z dzieckiem będzie musiała zapłacić jego ojcu kwotę nakazaną przez sąd
Taką sankcję wobec rodziców nierespektujących orzeczeń określających kontakty z dzieckiem proponuje nowelizacja [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=9D5E2C46E4A2124BF125142F3C05BD01?id=70930]kodeksu postępowania cywilnego[/link] przygotowana przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego.
Projektem ma się zająć rząd. Od niedawna obowiązują nowe przepisy pozwalające na precyzyjne uregulowanie kwestii styczności z dzieckiem rodzica, który z nim nie mieszka, a nawet jego dziadków czy innych bliskich. Rozstrzygnięcie takie musi znaleźć się w wyroku rozwodowym. Sąd ustala też sposób kontaktów na wniosek każdego z rodziców lub krewnych. W orzeczeniu dotyczącym tej kwestii może zobowiązać osobę, której przyznał do nich prawo, albo osobę, pod której pieczą dziecko pozostaje, do pokrycia kosztów podróży, pobytu i powrotu dziecka, a nawet osoby dziecku towarzyszącej. W rachubę wchodzi też zobowiązanie osoby, u której dziecko przebywa, do złożenia swoistej kaucji na pokrycie wydatków uprawnionego do kontaktów, na wypadek zlekceważenia obowiązków wynikających z orzeczenia sądu.
[b] Postanowienie sądu regulujące kontakty rodzica z dzieckiem może być egzekwowane przymusowo, tak samo jak odebranie dziecka rodzicowi pozbawionemu władzy rodzicielska.[/b] Odebranie dziecka to jednak ostateczność. Dlatego proponuje się wyposażenie sądu w możliwość stosowania wobec opornego rodzica swoistych sankcji ekonomicznych. [b]Jeśli wbrew orzeczeniu sądu czy ugodzie rodzic, u którego dziecko przebywa, utrudnia lub uniemożliwia kontakty z nim, sąd wyznaczy kwotę, jaką za każde naruszenie rodzic ten będzie musiał zapłacić ojcu, matce dziecka czy innej osobie uprawnionej do kontaktów[/b]. Nie będzie tu ani dolnego, ani górnego limitu; wyznaczona suma ma uwzględniać sytuację majątkową opornego rodzica. [b]Taka sama sankcja będzie grozić drugiej stronie za naruszenie obowiązków wynikających z orzeczenia czy ugody, np. przetrzymywanie dziecka przez czas dłuższy od ustalonego.[/b] Jeśli samo zagrożenie nie poskutkuje, kwotę należną drugiej stronie będzie można ściągnąć, bez dodatkowych formalności, przez komornika sądowego. Dopiero gdy i to nie pomoże, a rodzic nie pozwala zabrać dziecka na spotkanie, sąd może nakazać odebranie go przymusowo przez komornika sądowego. Oporny rodzic będzie się też musiał liczyć z obowiązkiem zwrotu wydatków, jakie ten drugi poniósł na przygotowanie spotkania z dzieckiem, np. dojazd, wykupienie wczasów itp. Przed zastosowaniem sankcji sąd musi wysłuchać zainteresowanych.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL