Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego Rosji brakuje "przyjaznych krajów" do wsparcia gospodarki?
- Jakie kraje są postrzegane jako potencjalni partnerzy handlowi dla Rosji?
- Jakie problemy i prognozy dotyczące przyszłości rosyjskiej gospodarki wskazują eksperci?
- W jaki sposób BRICS jest widziany jako obszar współpracy dla Rosji?
Objęty sankcjami naczelny oligarcha Kremla – Aleksiej Mordaszow, główny akcjonariusz koncernu Siewierstal, przyznał, że głównym wyzwaniem gospodarczym stojącym przed Rosją jest „niedostateczna przestrzeń ekonomiczna”.
Według Mordaszowa (28,1 mld dol. majątku, wycena Bloomberga), Rosja potrzebuje większej przestrzeni ekonomicznej, na której może realizować swoje interesy biznesowe. Dlatego tak ważne jest poszukiwanie wiarygodnych partnerów w Ameryce Południowej, na Bliskim Wschodzie i w Azji, aby stworzyć „prawdziwie pojemny wspólny rynek”, cytuje oligarchę, występującego na konferencji w Moskwie gazeta RBK.
Wietnam, Iran, Indonezja zamiast Unii, Japonii, Australii
Po nałożeniu sankcji za inwazję na Ukrainę Rosja straciła swój największy rynek – unijny oraz wiele innych ważnych dla rosyjskiego biznesu – Szwajcarię, Norwegię, Japonię czy USA. Nie udało się ich zastąpić. Chiny, Indie czy Turcja wykorzystują sytuację do zakupów taniejących wciąż rosyjskich surowców, a reszta „przyjaznych” partnerów handlowych to kraje biedne lub bardzo biedne.
Według oceny Mordaszowa obecnie rynek, na którym Rosja ma umowy o wolnym handlu, liczy 350 milionów ludzi, ale to nie wystarczy. Rynek musi zostać rozszerzony do 700 milionów, włączając Iran, Wietnam, Egipt i Indonezję, z którymi teraz rosyjskie firmy mają jedynie sporadyczne kontakty, a wielkość wymiany handlowej jest niewielka.