Polityka

Hazardowa bez PiS?

Beata Kempa i Zbigniew Wassermann z PiS od piątku nie pracują już w komisji hazardowej
Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Wykluczenie posłów PiS to polityczny błąd – mówi Mirosław Sekuła z PO
Prawo i Sprawiedliwość chce przywrócenia Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna do komisji hazardowej. Dlatego zamierza odwołać się do Prezydium Sejmu od piątkowej decyzji komisji, wykluczającej z jej prac posłów PiS.
– Jeżeli to nic nie da, to moim zdaniem PiS nie powinno oddelegować nikogo innego do tej komisji – mówi "Rz" Joachim Brudziński z PiS. Zastrzega, że jest to jego prywatna opinia, bo stanowiska kierownictwa partii jeszcze nie ma. – Ale uważam, że nie powinniśmy chodzić na pasku nieprofesjonalnych ludzi – podkreśla Brudziński. Politycy PO, PSL i SLD są jednak zgodni, że Prezydium Sejmu nie może zmienić decyzji komisji.
Ale pojawiły się pomysły wyjścia z patowej sytuacji. Stanisław Żelichowski, szef Klubu PSL, powiedział w Radiu Zet, że komisja powinna jak najszybciej przesłuchać Kempę i Wassermanna, po czym przywrócić ich do swojego składu, jeżeli nie będzie merytorycznych przeciwwskazań. W rozmowie z "Rz" Żelichowski dał do zrozumienia, że wniosek w tej sprawie złoży na najbliższym posiedzeniu komisji Franciszek Stefaniuk z PSL. – Wszystko w rękach PO, bo ta partia ma teraz przewagę w komisji trzy do dwóch – zaznacza Żelichowski. – Ale przy takim zacietrzewieniu między PO i PiS trzeba szukać kompromisu. Szef Klubu PSL dodał, że gdyby był na miejscu przewodniczącego, to pod głosowanie poddałby wniosek o zawieszenie posłów PiS na czas przesłuchania. – I nie byłoby całej awantury – dodaje Żelichowski. Powrotu posłów do komisji chce też SLD. Co na to przewodniczący komisji Mirosław Sekuła z PO? W rozmowie z "Rz" był wyraźnie skonfundowany burzą, która wybuchła po wykluczeniu posłów PiS. Przyznał, że był to polityczny błąd. Dlaczego? – Bo zawsze, gdy wyklucza się posłów jednej opcji, powstaje wrażenie, że chce się im uniemożliwić prace w tej komisji – tłumaczy Sekuła. – Ale pod względem proceduralnym nie mieliśmy innego wyjścia, dostaliśmy dwie opinie biura legislacyjnego, że Beata Kempa i Zbigniew Wassermann powinni być przesłuchani w sprawie afery hazardowej, a komisja śledcza nie może powołać na świadka posła, który w niej pracuje. Do przyszłego posiedzenia Sejmu komisja hazardowa nie będzie pracowała. – Nie chcemy procedować bez posłów PiS, a mam nadzieję, że na następnym posiedzeniu Sejm uzupełni skład komisji – mówi Sekuła. Pytany, co będzie, jeżeli PiS nie zgłosi nikogo innego, Sekuła odparł, że wszystko w rękach Sejmu, który może przecież ponownie powołać Kempę i Wassermanna, a komisja się temu podporządkuje. Grzegorz Schetyna, szef Klubu PO, powiedział w sobotę, że jego partia rozważy przedłużenie prac komisji hazardowej, jeżeli będzie to konieczne. – Termin, który Sejm przyjął na zakończenie prac komisji, nie ma jej ograniczać, tylko mobilizować do pracy – powiedział.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL