Unia Europejska

Szanse Blaira na prezydenta maleją?

Tony Blair
AFP
Przeciwko potencjalnej kandydaturze Tony'ego Blaira na stanowisko prezydenta Rady Europejskiej wypowiada się coraz więcej osób
Joerg van Essen szef niemieckiej partii "Free Democrats" ma wątpliwości co do kandydatury byłego premiera Wielkiej Brytanii Tony'ego Blair'a.
- Znamy Tony'ego Blaira od dawna, jednak muszę przyznać, że wolimy na tym stanowisku kogoś z mniejszego kraju. - Chcemy zbliżyć do siebie europejskie kraje i myślę, że jeśli ktoś pochodzi z mniejszego państwa, jest bardziej wrażliwy na problemy małego kraju, i myślę, że byłoby to pomocne dla Europy. Europa jest zbyt zdominowana przez mocarstwa - tłumaczył Essen stanowisko swojej partii.
[srodtytul]Torysi nie chcą Blaira[/srodtytul] Lider opozycyjnej brytyjskiej Partii Konserwatywnej David Cameron powiedział, że powierzenie byłemu premierowi Tony'emu Blairowi stanowiska prezydenta Unii Europejskiej, które wprowadza Traktat Lizboński, nie byłoby wskazane. - Nie jest to właściwe rozwiązanie. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - cytuje go telewizja ITV. - Nie sądzę, by funkcja prezydenta UE w ogóle była potrzebna. Nie uważam, by Traktat Lizboński był dla UE właściwym krokiem naprzód. Uważam, że UE idzie za daleko w tworzeniu emblematów państwowości - dodał. W poniedziałek brytyjski minister spraw zagranicznych David Miliband oficjalnie zgłosił w Luksemburgu w imieniu rządu kandydaturę Blaira na pierwszego prezydenta UE. Sam Blair jak dotąd nie wypowiedział się w tej sprawie, ale nieoficjalne doniesienia sugerują, iż jego współpracownicy sondowali taką możliwość w różnych europejskich stolicach. Najostrzej przeciwko potencjalnej kandydaturze Blaira wypowiedział się konserwatywny rzecznik ds. polityki zagranicznej William Hague, który ostatnio ostrzegł rządy europejskie, iż przyszły rząd konserwatywny uzna nominację Blaira "za wrogie posunięcie" (wobec siebie). [srodtytul]Poważny rywal[/srodtytul] Premier Luksemburga Jean-Claude Juncker zadeklarował w wywiadzie dla francuskiego dziennika "Le Monde", że interesuje go stanowisko przyszłego prezydenta Unii Europejskiej, jeśli będzie ono związane z "ambitną" wizją Europy. Juncker, doświadczony centroprawicowy polityk piastujący stanowisko premiera Luksemburga od 1995 roku, jest od 2005 roku przewodniczącym Eurogrupy, czyli grupy państw, które przyjęły wspólną walutę unijną. - Gdyby skierowano do mnie takie wezwanie (do kandydowania na prezydenta UE), nie miałbym powodów, by odmówić. Pod warunkiem że taki apel byłby wsparty ambitnymi ideami dla pełniącego to stanowisko - zaznaczył Juncker. Juncker podkreślił, że jest przeciwny zgłoszonej wcześniej kandydaturze byłego brytyjskiego premiera Tony'ego Blaira na urząd prezydenta UE, gdyż "nie dostrzega dziedzin, w których Wielka Brytania dała w ostatnich latach dowód prawdziwej inspiracji europejskiej, poza postępami w dziedzinie obronności". [ramka] Stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, w skrócie prezydenta Unii Europejskiej, przewiduje [b]Traktat z Lizbony[/b], który ratyfikowało dotychczas 26 spośród 27 państw unijnych. Prezydent unii zostanie wyznaczony [b]po ratyfikowaniu[/b] Traktatu Lizbońskiego przez Czechy. Rola przewodniczącego Rady Europejskiej [b]nie jest jeszcze określona[/b], ale ma ona polegać na przewodniczeniu szczytom UE i reprezentowaniu unii na arenie międzynarodowej.[/ramka]

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL