Praca

Biurko dla freelancera

Wojciech Mocarski, który od roku prowadzi w Warszawie Coworking-Club stara się by był on czymś więcej niż tylko miejscem do wspólnej pracy
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Wolni strzelcy nie są już skazani na pracę w domu albo w kawiarni
W kilku polskich miastach freelancerzy mogą już pracować wspólnie, choć niezależnie w biurach coworkingowych.
Po czterech latach prowadzenia jednoosobowej firmy marketingowej Katarzyna Zalass z Krakowa miała dość samotnej pracy. Tym bardziej że pracowała najczęściej w domu, gdzie trudno było jej się skupić. Latem tego roku wraz z kolegą programistą postanowili zainwestować we wspólne biuro. Przeglądając ogłoszenia, trafili na informacje o biurach coworkingowych, gdzie można wynająć stanowisko pracy. Wtedy zdecydowali się założyć taką placówkę w Krakowie.
Przed kilkoma dniami minął miesiąc od otwarcia ich Studia Kreatywnej Współpracy, gdzie (nie licząc założycieli) pracuje na razie siedem osób. Wśród nich są projektanci serwisów internetowych, programista i specjalista od analiz medycznych. Prawie wszyscy pracowali dotychczas w domu. W końcu mieli dość. Podobnie zresztą jak pomysłodawcy coworkingu czyli powstałej w USA idei wspólnej pracy freelancerów. W ramach coworkingu spotykają się w jednym miejscu i każdy z nich pracuje niezależnie, choć mogą też zacząć wspólny projekt. Wojciech Mocarski, który od roku prowadzi CoworkingClub w centrum Warszawy, ocenia, że najczęściej wolni strzelcy i właściciele małych firm decydują się na coworking, gdy nie mają warunków do pracy w domu lub gdy po kilku latach samotnej pracy chcą wyjść do ludzi. Wśród dziesięciu osób, które wspólnie pracują w CoworkingClub, są PR-owcy i wydawca e-miesięcznika. Mocarski stara się ich zachęcić do dodatkowej wspólnej aktywności; organizuje warsztaty i spotkania networkingowe. Na razie jednak w Polsce coworking jest traktowany głównie jako sposób na tanie biuro. – Ludzie mało są jeszcze zainteresowani jego społecznościową stroną – ubolewa Mateusz Jarosiewicz, założyciel wrocławskiego Cocobaru. (Jego nazwa wzięła się z połączenia trzech słów coworking, community i bar). W działającym od prawie roku Cocobarze pracuje teraz na stale osiem osób. Na razie, bo Jarosiewicz przygotowuje się już do przeprowadzki do dwa razy większego lokalu. Co jest atutem takich biur? Poza możliwością wspólnej pracy także wygoda i elastyczność – chcąc tam wynająć własny kąt nie trzeba robić planów na kilka miesięcy. Nie ma okresów wypowiedzenia ani kaucji. Zazwyczaj coworkerzy mają do wyboru kilka rodzajów abonamentu – za ok. 400 – 550 zł mogą korzystać z biura przez cały miesiąc albo za odpowiednio niższą opłatą przez kilka czy kilkanaście dni w miesiącu lub tylko wieczorem. W zamian dostają niezbędne biurowe zaplecze, w tym dostęp do Internetu, drukarkę, faks, skaner, rzutniki i salę konferencyjną oraz kuchnię z kawą i herbatą. Niektóre biura oferują też za dodatkową opłatą obsługę sekretarską wraz z odrębną końcówką numeru telefonu oraz wirtualny adres, który można wykorzystać jako adres swej firmy. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=a.blaszczak@rp.pl]a.blaszczak@rp.pl[/mail][/i] [ramka] [b][link=http://www.kariera.pl/zlecenia/]Znajdź freelancera lub dodaj swoje zlecenie za darmo[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL