Finanse

Janosik ma być mniej pazerny wobec gmin

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Zamożne samorządy w 2010 roku mają łożyć mniej na rzecz uboższych. Do takiego rozwiązania dążą rząd oraz reprezentacja władz lokalnych
Obowiązująca ustawa przewiduje, że każda gmina, która osiągnie dochód powyżej 150 proc. przeciętnego dochodu dla wszystkich gmin w kraju, musi wpłacić do budżetu państwa obliczoną według dochodów roku poprzedzającego rok bazowy kwotę, którą przeznacza się następnie na część równoważącą subwencji ogólnej dla gmin osiągających dochód poniżej średniej krajowej.
[srodtytul]Bogaci są biedniejsi[/srodtytul] Zamożne gminy, głównie metropolie, od dawna narzekały, że pozbawianie ich części własnego dochodu, tzw. janosikowe, nie sprzyja rozwojowi, który służy również mieszkańcom słabszych gmin. Ostatnie dwa lata pokazały, że kryzys finansów publicznych doprowadził do dramatycznej sytuacji finansowej zamożnych do tej pory gmin uzależnionych od wpływów podatków do budżetu państwa.
Pod znakiem zapytania stanęło rozpoczęcie lub dokończenie wielu inwestycji. Wpłaty za 2008 rok byłyby bowiem nieproporcjonalnie wysokie, w związku z panującą jeszcze dobrą koniunkturą gospodarczą w stosunku do dochodów osiągniętych w 2009 r. Dlatego strona samorządowa zgłosiła w sierpniu 2009 r., podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, postulat zawieszenia wpłat przeznaczonych na część równoważącą subwencji ogólnej w 2010 r. i zaproponowała, aby rząd zrekompensował ubytek słabszym jednostkom. Jednak, jak poinformowała 23 września 2009 r. wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska, w piśmie do ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz współprzewodniczącego KWRiST Grzegorza Schetyny, „nie jest możliwe zawieszenie wpłat jednostek samorządu terytorialnego do budżetu państwa, bowiem ustawa o dochodach jednostek samorządu terytorialnego nie zawiera regulacji, na mocy których jednostki mogłyby być zwolnione z obowiązku dokonywania wpłat”. Dodała, że w aktualnej sytuacji finansowej budżetu państwa wyasygnowanie kwoty 2 702 037 tys. zł na część równoważącą subwencji nie jest możliwe. [srodtytul]Przejściowe rozwiązanie[/srodtytul] Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego 30 września wiceminister Suchocka-Roguska przedstawiła jednak szansę wyjścia z tej trudnej dla obu stron sytuacji. – Może ono polegać na przyjęciu innych zasad naliczania kwoty wpłaty na część równoważącą subwencji ogólnej, [b]np. na wzięciu pod uwagę w rozliczeniu wykonania budżetu za 2009 rok aktualnej sytuacji finansowej gmin.[/b] Wymaga to jednak, po dyskusji ze stroną samorządową, zmian ustawowych – stwierdziła minister Suchocka-Roguska. Oznacza to, że w najlepszym razie bogate gminy zapłacą janosikowe, lecz będzie to mniejsza kwota niż przewidziana w ustawie o dochodach jednostek samorządowych. Teraz propozycją zajmie się zespół ds. finansów publicznych KWRiST. Stanowisko zespołu zostanie przedstawione na posiedzeniu KWRiST pod koniec października. [ramka][b]Piotr Uszok, współprzewodniczący KWRiST, prezydent Katowic[/b] Propozycja Ministerstwa Finansów wydaje się słuszna. Wprawdzie postulowaliśmy wcześniej zawieszenie wpłat, ale prezes Związku Gmin Wiejskich Mariusz Poznański zauważył, że nie wolno z nich rezygnować ze względu na najsłabsze gminy wiejskie. Jednocześnie janosikowe kominy nie są adekwatne do obecnej sytuacji finansowej i należy je zweryfikować. Ale jak uzupełnić kwotę dla beneficjentów janosikowego? Opowiadałbym się za tym, by Ministerstwo Finansów zastanowiło się nad wyasygnowaniem środków z rezerwy subwencji ogólnej, tak aby najsłabsze gminy nie były stratne na tym rozliczeniu. W niektórych nadwyżka operacyjna jest na poziomie zera. Nie mają one szans na odtworzenie istniejącego zasobu komunalnego.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL