Biznes

Widmo końca aut z kratką zwiększyło ruch w salonach

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Sprzedawcy oferują coraz więcej aut z homologacją ciężarową. Od września kratkę ma nawet audi
Od przyszłego roku rząd chce zlikwidować tzw. kratkę pozwalającą odliczyć przy zakupie samochodu VAT. Choć wprowadzenie tego planu raczej się opóźni – na zmiany w prawie pozostało mało czasu – firmy na wszelki wypadek przyspieszają zakupy.
Do rosnącego popytu zaczęli się już dopasowywać producenci, bo wybór aut z kratką – osobowych z homologacją ciężarową – jest coraz większy. W warszawskim Centrum Motoryzacyjnym Toruńska można już wybierać spośród 37 modeli różnych marek. Kratkę na kolejne auta rozszerza m.in. Fiat. – Teraz doszedł nam bravo z silnikiem Diesla i benzynowym – mówi kierownik salonu Fiat Euromobil Sebastian Granica. Sytuację chcą także wykorzystać importerzy, którzy do tej pory nie sprzedawali tak przerobionych samochodów. Volkswagen, który teraz ma tylko jeden model z kratką – Tiguan, wkrótce zaoferuje cztery kolejne. Jeszcze w tym tygodniu kratka znajdzie się w Passacie (ale w wersji Kombi - Variant), następnie w golfie, polo i touranie. – Chcieliśmy jak najszybciej dostosować ofertę do zainteresowania klientów – tłumaczy Tomasz Tonder z firmy Kulczyk Tradex importującej audi i volkswageny.
Podobnie jest w przypadku marki bardziej luksusowej – Audi. Od lipca z kratką sprzedawane są dwa SUV-y: Q7 oraz Q5. Ale od września dołączyły do nich jeszcze trzy modele – A4 Avant i A6 Avant (kombi), a także Allroad. Ile takich samochodów może się sprzedać do końca roku? Przedstawiciele Kulczyk Tradex unikają prognoz, ale przyznają, że będzie to liczba znacząca: – Spodziewamy się, że przed końcem roku ciężar sprzedaży przesunie się na nadwozia typu kombi – mówi szef marketingu marki Audi Leszek Kępiński. Dilerzy jednak przyznają, że jesienny boom na kratkę może im przysporzyć kłopotów. Zwiększone zakupy przed końcem tego roku osłabią bowiem popyt na początku roku 2010. – Jeśli teraz firmy decydują się na przyspieszenie zamówień, to nie będą kupować od stycznia do kwietnia lub maja. W takiej sytuacji dilerom trudno przygotowywać przyszłoroczne zamówienia – twierdzi właściciel salonu MM Cars w Katowicach Piotr Mozdyniewicz. – Mamy rok skokowego popytu. Najpierw zwiększały go niemieckie dopłaty za złomowanie, teraz kratka. Trudno tu cokolwiek prognozować – dodaje ekspert firmy doradczej Deloitte Marek Turczyński. Eksperci twierdzą również, że sama kratka, już po likwidacji możliwości odliczenia, zmniejszy atrakcyjność samochodu. Według szefa Instytutu Samar Wojciecha Drzewieckiego przy późniejszej sprzedaży wartość auta będzie niższa. – Spadnie z uwagi na dokonane przeróbki – tłumaczy Drzewiecki. Z nieco innych powodów sceptyczna wobec kratki jest część firm zajmujących się wynajmem samochodów. – W przyszłym roku z powodu braku możliwości odliczania VAT od paliwa kratka będzie tylko balastem – mówi dyrektor Express Fleet Partner Hubert Laszczyk.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL