Wiadomości

VIP-y poczekają na samoloty

Rządowy Tu-154
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Będzie kolejny przetarg na samoloty dla VIP-ów – ustaliła „Rz”. Jednocześnie opóźnia się leasing dwóch brazylijskich embraerów
Szef Ministerstwa Obrony Narodowej Bogdan Klich zapowiadał, że 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego, który obsługuje loty najważniejszych osób w państwie, w sierpniu dostanie dwa brazylijskie embraery 175.
Jednak z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że jeszcze długo specpułk nie dostanie nowych maszyn. Dlaczego? MON miał wyleasingować dwa samoloty od PLL LOT. Dokumentację i procedurę przygotowywała Agencja Rozwoju Przemysłu. Do tego celu została powołana specjalna spółka: ARP Fly. Jej prezesem został Mirosław Filip.
– Trwają analizy formalnoprawne dotyczące możliwości realizacji leasingu samolotów – mówi Roma Sarzyńska–Przeciechowska, rzeczniczka Agencji Rozwoju Przemysłu. [wyimek]Jeszcze długo specpułk nie dostanie nowych maszyn[/wyimek] Tymczasem, jak wynika z informacji „Rz”, ARP Fly tak zawyżyła koszty całego przedsięwzięcia, że resort postanowił zrezygnować z jej pomocy. – Zespół w MON, który analizował te propozycje, uznał, że koszt pozyskania finansowania leasingu samolotów, czyli kredyty i marże, jest zbyt wysoki i nie do zaakceptowania przez resort – tłumaczy Marcin Idzik, dyrektor Biura ds. Procedur Antykorupcyjnych w MON. Według rozmówców „Rz” resort próbuje teraz porozumieć się z PLL LOT, by za pośrednictwem narodowego przewoźnika pozyskać embraery. – Na razie nasz zespół analizuje tę ofertę – potwierdza Idzik. Jak się dowiedziała „Rz”, w Ministerstwie Obrony rozpoczęto właśnie konsultacje w tej sprawie. Embraery miałyby zastąpić samoloty Tu-154. Niezależnie od prac nad tym projektem resort obrony przygotowuje również przetarg na kupno samolotów o średnim zasięgu, które miałyby zastąpić wysłużone jaki-40. – MON nabywa je na potrzeby Kancelarii Prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu oraz premiera, dlatego czekamy jeszcze na informacje z tych urzędów dotyczące ich potrzeb – dodaje Idzik.  Ze względów finansowych MON najprawdopodobniej będzie mógł kupić tylko trzy lub cztery maszyny (wcześniej planowano sześć). Władze chcą, by trafiły do kraju za dwa lata, aby można je było wykorzystać, gdy w 2011 r. Polska obejmie prezydencję w Unii Europejskiej. Samoloty są też potrzebne na czas trwania Euro 2012. 
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL