Muzyka

Trochę zwolnił, zwolnił dziś

Kiedy ukazała się pierwsza płyta Sidneya Polaka, na scenie klubowo-rockowej wywołała lekkie wrzenie. Okazało się, że nie tylko „Otwieram wino“ buja do tańca, ale cały materiał jest rodzajem imprezowej suity, niepotrzebnie przerywanej momentami ciszy.
Artysta, na co dzień znany jako perkusista T.Love, na podstawie swych przeżyć tworzy poezję z kluczem do ważnych dla siebie zdarzeń i miejsc (te, jak „Chomiczówka“, są dla nas locci communes). Sidney Polak nominowany był dzięki niej do Fryderyków w 2004 r. w sześciu kategoriach (otrzymał trzy statuetki).
Pięć lat później kontynuował sprawdzoną strategię – druga płyta „Cyfrowy styl życia“ znów mówi o sprawach osobistych, rymy są proste, a obserwacje trafne. Polak zawsze przejawiał zainteresowanie rapem, a hiphopowcy odwdzięczyli mu się za to, chwaląc jego dokonania. Ciekawie wypada zwłaszcza włączenie bitów do muzyki gitarowej z przewagą jamajskiego reggae i elementów folk. Zaprosił też gości: Kasia Nosowska zaśpiewała country, EastWestRockers ubarwiło piosenkę „Blask“, a Iza z Pezetem zakończyli CD na dubowo.
[i]Sidney Polak, Centralny Basen Artystyczny, Warszawa, ul. Konopnickiej 6, bilety: 20 – 25 zł, rezerwacje: tel. 022 339 07 60, piątek (24.07), godz. 21[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL