Finanse

Biznes szuka dróg przetrwania

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Jedna trzecia firm ogranicza inwestycje. Ponad połowa redukuje koszty działania, aby przejść przez kryzys
Przedsiębiorcy czują się coraz bardziej niepewnie. Wskaźnik pokazujący bezpieczeństwo w obrocie gospodarczym spadł do 1,44 pkt. Rok temu wynosił ponad 21 pkt. Najbardziej skutki kryzysu odczuwają indywidualni przedsiębiorcy, a najsłabiej firmy z sektora usług masowych.
Jednym z najpoważniejszych problemów jest otrzymywanie należności na czas. – Badani sygnalizują nasilenie się problemu nieterminowego spłacania należności przez ich partnerów biznesowych. Już 35 proc. ankietowanych firm deklaruje, że terminowe wpłaty nie przekraczają połowy należności – mówi Mariusz Hildebrand, prezes InfoMonitor Biura Informacji Gospodarczej.
Liczba przedsiębiorstw, które notują problemy z otrzymywaniem należności na czas, wyraźnie rośnie już czwarty kwartał z rzędu. Dla porównania w sierpniu 2008 r. odsetek firm, które nie otrzymywały przynajmniej połowy wpłat w terminie, wynosił 23 proc. Mimo trudności właściciele firm i zarządzający nimi są nastawieni optymistycznie. Tylko 7 proc. uważa, że ich firma może nie przetrwać obecnej zawieruchy. Najmniej pesymistyczni są szefowie instytucji finansowych. Tylko 4 proc. z nich dopuszcza możliwość upadłości. Żeby do tego nie doszło, przedsiębiorcy tną koszty działalności. Taką decyzję podjęło lub ją planuje 65 proc. badanych firm. Kolejny istotny krok to ograniczenie inwestycji. Mówi o tym 34 proc. ankietowanych. Co siódmy przedsiębiorca twierdzi, że bez redukcji zatrudnienia się nie obejdzie. 25 proc. z tych, którzy prowadzą własną działalność gospodarczą, przyznaje, że kryzys zmusza ich do ograniczenia produkcji lub sprzedaży. 23 proc. firm nie planuje żadnych nadzwyczajnych działań. Co ciekawe, ponad połowa polskich biznesmenów nie uważa, że wprowadzenie wspólnej europejskiej waluty poprawiłoby ich sytuację. Aż 55 proc. z nich twierdzi, że wejście do strefy euro byłoby neutralne. 36 proc. jest przekonanych, że taka zmiana przyniosłaby im korzyści. Wśród przebadanych spółdzielni mieszkaniowych aż dwie trzecie (66 proc.) zgłosiło problem zadłużenia lokatorów lub najemców lokali handlowo-usługowych, a w przypadku 21 proc. zadłużenie dotyczy obu tych grup jednocześnie. Najczęściej (40 proc.) średni czas zwłoki w płatnościach lokatorów wynosi ok. dwa – trzy miesiące. W przypadku co piątego zadłużonego czas ten wynosi od czterech do sześciu miesięcy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL